• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Paulina Piliszek: Tam, gdzie inni widzą ryzyko, my widzimy szansę!
    • Ewa Szymańska: Małe zwycięstwa tworzą solidny fundament!
    • Beata Nadzieja-Szpila: Wolność zaczyna się w sercu
    • Edyta Młynarczyk: Po każdej burzy wychodzi słońce
    • Barbara Misterska-Dragan: Cokolwiek robisz, rób to dobrze!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Ewolucja wartości vs. rewolucja technologiczna
    • Jacy powinni być obecni przywódcy?
    • Sztuczna inteligencja w służbie medycyny
    • Jak cyfryzują się polskie firmy?
    • Jak się miewają kobiety w finansach?
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Pijesz? Uważaj na kleszcze!
    • Co wiemy o cyberprzemocy po latach badań
    • Jak dobrać szampon i pokonać problemy skóry głowy
    • Natura służy psychice seniorów
    • Groźne uzależnienie od gier komputerowych
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Migracja młodych do metropolii: problem wsi
    • Nauczyciele vs. przekonania na temat płci
    • Jak samoocena chroni przed cyberprzemocą
    • Kobiety w Powstaniu Warszawskim: Pamiętamy o nich!
    • Populistyczna konsumpcja sztuki i przyrody
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Spadek liczby ludności to zły sygnał
    • Lasy z drapieżnikami bardziej atrakcyjne
    • Dzieciństwo nad wodą to zdrowsza psychika
    • Sieci neuronowe mają rozpoznawać emocje
    • chemia jest kobieta
      Biologia nie nadąża za technologią?
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Kobiety Biznesu

dr Renata Rybacka: Zamieniam niemożliwe w osiągalne!

dr Renata Rybacka: Zamieniam niemożliwe w osiągalne!
Michal Karas
28 czerwca 2026

Co Panią inspiruje i daje motywację do prowadzenia własnego biznesu?

Dr Renata Rybacka, założycielka marki SZTUKA KOMUNIKACJI: Inspiracją dla mnie jest możliwość tworzenia czegoś własnego, co przynosi realną wartość ludziom. Uwielbiam patrzeć, jak osoby, które wychodzą z moich zajęć, szkoleń czy warsztatów, są „odmienione” – pragną zmiany w swoim życiu i mają na to pewien pomysł. To właśnie te chwile, kiedy widzę w oczach uczestnika przełom, nową perspektywę i zapalona iskrę – są dla mnie źródłem niezastąpionej energii i satysfakcji. Żadna nagroda nie zastąpi tego poczucia, że naprawdę położyłam się na czymś ważnym i zmieniłam czyjeś życie na lepsze.

Ciekawość świata i umiejętność realizacji coraz większych celów w życiu to także moja inspiracja. Jako liderka wzbudzam tę ciekawość w moich klientach i rozmówcach – i są tego efekty, które cieszą mnie najbardziej. W czerwcu 2025 roku w Uniejowie otrzymałam statuetkę Liderki Inteligentnego Rozwoju, a wcześniej – 17 października 2024 roku w Rzymie – firmie SZTUKA KOMUNIKACJI DR RENATA RYBACKA została przyznana nagroda jako Leader of Mental and Business Development Support for Women podczas International Businesswoman Awards magazynu Businesswoman & Life. Te wyróżnienia dają mi motywację do dalszej pracy i potwierdzają, że obrałam właściwy kierunek.

Motywacja jest siłą napędową do dalszych działań i rozumiem, że to proces, który się zmienia, podlega naszym nastrojom – dlatego trzeba ciągle nad nim pracować. Moim wewnętrznym kompasem jest główny cel, który nadaje sens i kierunek wszystkiemu, co robię. Bez tego kompasu nawet najbardziej pracowita osoba może się pogubić w codziennym biegu zdarzeń. Dlatego każdego ranka przypominam sobie, po co wstaję i co chcę osiągnąć – i to nastawienie zmienia cały dzień.

Motywacją jest również poczucie niezależności i odpowiedzialności za własne decyzje. Każde wyzwanie traktuję jako szansę na rozwój i naukę, nawet jeśli początkowo budzi we mnie niepokój. Nauczyłam się, że po drugiej stronie strachu czeka zawsze coś cennego – nowe umiejętności, nowe relacje, nowe możliwości. To przekonanie stało się filarem mojego podejścia do biznesu i do życia.

Inspirują mnie kobiety, które konsekwentnie realizują swoje pasje i osiągają sukces, nie bojąc się ryzyka. Kiedy obserwuję kobiety, które mimo przeszkód idą po swoje – czuję, że i ja mogę. To wzajemne inspirowanie się ma niezwykłą moc. Codziennie wyznaczam sobie małe cele, które prowadzą do większych osiągnięć – bo wiem, że wielkie rzeczy buduje się z drobnicy, z konsekwencji, z dnia na dzień.

Inspiruje mnie także świadomość, że mogę wpływać na życie innych ludzi w pozytywny sposób i wspierać ich w rozwoju. Kiedy klient po kilku sesjach coachingowych mówi mi, że wziął sprawy w swoje ręce, że odszedł z toksycznej pracy albo założył własną firmę – czuję, że moja praca ma głęboki sens. To są momenty, które ładują mnie energią na tygodnie.

Największą motywacją jest jednak możliwość zostawienia po sobie trwałego śladu w biznesie i w życiu innych – w postaci moich książek, szkoleń czy spotkań. Chcę, żeby za dziesięć, dwadzieścia lat ktoś sięgnął po moją książkę i znalazł w niej odpowiedź na swoje pytanie. To jest dla mnie prawdziwy sukces – trwający dłużej niż jedno spotkanie czy jedna nagroda.

Proszę opowiedzieć nam o swojej zawodowej drodze do miejsca, w którym się Pani obecnie znajduje.

Moja zawodowa droga była pełna wyzwań, ale każdy etap uczył mnie czegoś nowego i każdy miał sens – nawet jeśli w tamtej chwili tego nie widziałam. Dziś, patrząc wstecz, widzę jak każde doświadczenie przygotowało mnie do roli liderki i twórczyni własnego biznesu.

Zaczynałam od pracy nauczyciela w szkole podstawowej, gdzie uczyłam wszystkich przedmiotów w klasach 1–3. To była szkoła w najgłębszym tego słowa znaczeniu – nie tylko dla uczniów, ale przede wszystkim dla mnie. Nauczyłam się, jak docierać do różnych typów odbiorców, jak budować relacje oparte na zaufaniu, jak wyjaśniać złożone rzeczy w prostych słowach. Ciągła praca z dziećmi wyrobiła we mnie cierpliwość, empatyczność i wrażliwość pedagogiczną, które są mi niezbędne do dziś – nawet gdy pracuję z doświadczonymi menedżerami i prezesami.

Równolegle, pracując także w firmie rodzinnej, zdobywałam pierwsze doświadczenia w zarządzaniu i budowaniu relacji z klientami. Uczyłam się mechanizmów biznesowych od podstaw – jak rozmawiać z klientem, jak negocjować, jak budować zaufanie w relacji handlowej. To był praktyczny, codzienny trening, którego nie da się zastąpić żadnymi studiami.

Następnie przyszedł czas pracy ze studentami oraz przedsiębiorcami, prezesami i dyrektorami, która dała mi ogromną wiedzę nie tylko o komunikacji, ale też możliwość wykorzystania moich umiejętności w praktyce. Jednocześnie nieprzerwanie podnosiłam swoje kompetencje zawodowe – uczestniczyłam w wielu studiach podyplomowych, doktoranckich, licznych kursach, szkoleniach i warsztatach z wielu dziedzin. Psychologia, filozofia, mediacja, coaching, NLP, psychotraumatologia – każdy z tych obszarów wnosił coś wyjątkowego do mojego warsztatu i sprawiał, że moja praca stawała się coraz bardziej wielowymiarowa i głęboka.

Każda praca, spotkania czy rozmowy pozwalały mi lepiej rozumieć mechanizmy biznesowe i potrzeby rynku. Stopniowo zaczęłam odkrywać, w czym jestem naprawdę dobra i co daje mi satysfakcję. Decyzja o założeniu własnej firmy SZTUKA KOMUNIKACJI była naturalnym krokiem w kierunku niezależności zawodowej – krokiem, który dojrzewał we mnie przez wiele lat i który w końcu stał się nieuchronny. Nie brakowało momentów zwątpienia, ale każde doświadczenie wzmacniało moją determinację i przekonanie, że idę we właściwym kierunku.

Kluczowe było dla mnie uczenie się na błędach i niepoddawanie się presji otoczenia. Świat często sugeruje nam, co powinniśmy robić, kim powinniśmy być, czego powinniśmy się bać. Nauczyłam się filtrować te głosy i słuchać przede wszystkim własnego kompasu wewnętrznego. Dziś czuję, że wszystkie wcześniejsze doświadczenia przygotowały mnie do pełnienia roli liderki i twórczyni własnego biznesu.

Rok 2022 był tym przełomowym. Poznałam osoby, które mi bardzo pomogły i sprawiły, że zobaczyłam sukces w nowych odsłonach. Otworzyłam wtedy wiele drzwi, za którymi pojawiły się propozycje współpracy – na poziomie, o jakim wcześniej nie mogłam nawet marzyć. Ale ten rok był dla mnie również bardzo traumatyczny, ponieważ odeszła moja mama.

Zapewniłam ją, że dam sobie radę ze wszystkim – i obietnicy dotrzymuję do dziś. Kiedy miałam czas na ostatnie pożegnanie w szpitalu i głaskałam mamę po policzku, poczułam łzę, która pojawiła się nie wiadomo skąd. To właśnie ten z pozoru mały cud sprawił, iż utwierdziłam się w przekonaniu, że nie ma rzeczy niemożliwych – że warto walczyć, tworzyć i nie odpuszczać. Ten obraz noszę w sercu do dziś.

Jednak to zdarzenie nie okazało się jedynym tak dla mnie przykrym. Dokładnie rok i pięć miesięcy później nagle odszedł mój tato. Wiedziałam, że moi rodzice są już razem w lepszym świecie i nic tego nie zmieni. Ale zostałam sama ze wszystkimi sprawami i musiałam podejmować trudne decyzje – właśnie wtedy, gdy potrzebowałam wsparcia najbardziej. To jednak nauczyło mnie większej pokory do życia i ogromnej siły, odwagi, by stawić czoła nowym wyzwaniom i podążać pewniej w drodze do osiągania wszystkich celów, jakie sobie założyłam.

Moja droga to dowód na to, że najtrudniejsze chwile mogą być początkiem nowego rozdziału – większego, odważniejszego i pełniejszego. I choć zapłaciłam za tę siłę wysoką cenę, dziś jestem z niej dumna i wdzięczna za każde doświadczenie, które mnie ukształtowało.

Proszę w kilku zdaniach opowiedzieć nam o swojej firmie. Z czego jest Pani zawodowo najbardziej dumna?

Moja firma SZTUKA KOMUNIKACJI powstała z pasji do tworzenia wartościowych rozwiązań i wspierania ludzi w ich codziennych potrzebach. Nie założyłam jej dlatego, że tak wypadło albo dlatego, że inaczej się nie dało – założyłam ją z głębokiego przekonania, że komunikacja jest najbardziej niedocenianą, a zarazem najważniejszą kompetencją współczesnego człowieka – zarówno w życiu prywatnym, jak i zawodowym.

Firma oferuje szkolenia i warsztaty ze skutecznej komunikacji, coaching indywidualny i biznesowy, mentoring, kursy NLP (Neurolingwistycznego Programowania) oraz sesje coachingowe dla firm. Moje usługi są dostępne dla różnych branż oraz dla klientów indywidualnych – prowadzimy szkolenia w Warszawie, Toruniu, Łodzi, Poznaniu, Wrocławiu, Gdańsku, Szczecinie, Krakowie, Katowicach i wielu innych miastach Polski, a także w formie online.

Szkolenia ze skutecznej komunikacji uczą, jak eliminować nieporozumienia, by nie dochodziło do eskalacji konfliktu, oraz wyjaśniają język perswazji i manipulacji. Efektywna komunikacja skupia się na aktywnym słuchaniu – czyli prawdziwym słyszeniu i rozumieniu. Ponadto słuchanie wymaga koncentracji i świadomości, aby dało się odbierać to, co się słyszy, i nadawać temu sens. Uczę uczestników, że komunikacja to nie tylko słowa – to również mowa ciała, ton głosu, emocje, które stoją za każdym komunikatem.

Moim spostrzeżeniem jest, że mamy dziś do czynienia z coraz bardziej świadomymi osobami – świadomymi swoich celów i marzeń – a ja jestem ich wsparciem w rozwoju osobistym i spełnianiu tych marzeń. Szczególnie widzę to na indywidualnych sesjach coachingowych. Tutaj odblokuję potencjał klienta, wydobywam jego talenty, dobre nawyki i kreatywność – a dalej to sam klient tworzy strategię swojego działania. Coach nie daje gotowych odpowiedzi – pomaga klientowi znaleźć je w sobie samym. To właśnie uwielbiam w tej pracy.

Działam w branży, która dynamicznie się rozwija, dlatego ważne jest dla mnie ciągłe doskonalenie oferty. Klienci są bardzo wymagający i bardzo się za to cenię – bo to ich wymagania napędzają mój własny rozwój. Ciągle się uczę i obserwuję otoczenie, by odpowiednio dobierać wiedzę do wymagań uczestników. To właśnie moja pasja: nauka i komunikacja. Nie wyobrażam sobie innej pracy. Uwielbiam prowadzić zajęcia i rozmawiać z ludźmi, ponieważ ja także w ten sposób zdobywam nowe wiadomości i doświadczenia.

Jestem szczególnie dumna z tego, że dostaję wiele dowodów uznania, że moja praca przyczynia się do podniesienia jakości kształcenia na najwyższym poziomie. Dumna jest mnie również fakt, że klienci wracają do mnie z zaufaniem i polecają moje usługi innym – to jest dla mnie najlepsza wizytówka i najważniejszy dowód wartości tego, co robię. Firma to dla mnie przestrzeń, w której realizuję swoją wizję i rozwijam kompetencje – dla siebie i dla każdego, kto mi zaufa.

Osobnym, niezwykle ważnym obszarem mojej działalności jest bajkoterapia. Prowadzę warsztaty dla dzieci i rodziców, wykorzystując moc opowieści terapeutycznych do pracy z emocjami i trudnymi doświadczeniami. Jestem autorką bajek terapeutycznych „Bajkoterapia w Zaczarowanym Lesie” i „Spotkanie z krasnoludkiem” – pozycji, które zostały ciepło przyjęte zarówno przez pedagogów, jak i przez rodziców szukających mądrych narzędzi do wsparcia emocjonalnego rozwoju swoich dzieci. Bajkoterapia to jedno z tych narzędzi, które działają – cicho, delikatnie, ale bardzo skutecznie.

Jakimi zasadami kieruje się Pani w biznesie?

W biznesie kieruję się przede wszystkim uczciwością i transparentnością w relacjach z klientami i współpracownikami. Nie obiecuję tego, czego nie mogę dostarczyć, nie ukrywam ryzyka ani ograniczeń. Uważam, że uczciwość to fundament, na którym buduje się trwałe relacje biznesowe – a trwałe relacje to podstawa każdego dobrego biznesu. Klienci wracają do mnie nie dlatego, że jestem najtańsza czy najmodniejsza – wracają, bo mi ufają.

Ważne jest dla mnie konsekwentne dążenie do celów przy jednoczesnym dbaniu o jakość i standardy pracy. Cenię otwartą komunikację i wzajemny szacunek w kontaktach biznesowych – bo wiem, że prawdziwy dialog, który buduje, a nie niszczy, wymaga odwagi, uważności i gotowości do słyszenia drugiej strony. Praktykuję to każdego dnia i wymagam tego samego od osób, z którymi współpracuję.

Zawsze stawiam na rozwój – zarówno swój, jak i zespołu, który ze mną współpracuje. Jestem przekonana, że stagnacja w dzisiejszym dynamicznym świecie biznesu jest równoznaczna z cofaniem się. Dlatego nieustannie uczę się, eksperymentuję, uczestniczę w konferencjach, kursach i programach, które poszerzają moje horyzonty i doskonalą mój warsztat. Wymagam od siebie bardzo dużo – ale tyle samo daję swoim klientom.

Kreatywność i elastyczność są dla mnie niezbędne w dynamicznie zmieniającym się rynku. Potrafię szybko dostosować się do nowych realiów, reagować na potrzeby rynku i projektować rozwiązania, które naprawdę odpowiadają na aktualne wyzwania klientów. Jednocześnie nie rezygnuję z wyznaczonych celów i wartości – to elastyczność w metodach, nie w zasadach.

W biznesie myślę długoterminowo, zamiast szukać szybkich, krótkotrwałych efektów. Inwestuję czas, energię i zasoby w budowanie relacji, reputacji i wiedzy, które przynoszą trwałe korzyści. To filozofia, która wymaga cierpliwości, ale prowadzi do budowania stabilnej, wiarygodnej marki.

Jestem perfekcjonistką, lubię być dobrze przygotowana do wszystkich zadań, jakie wykonuję – i to właśnie lubię w sobie najbardziej. To, że jestem dobrze zorganizowana, jest wynikiem mojej pracy nad sobą, nawykami i przede wszystkim chęci ciągłego rozwoju, stawiania sobie coraz wyższej poprzeczki. Nie traktuję tego jako przywary – to moja siła.

Moja ciągła aktywność zawodowa, podejmowanie wielu działań na różnych polach biznesowych, można nazwać sposobem na udane życie. Wykorzystuję każdy dzień do maksimum możliwości, bo każdy dzień jest dla mnie ważny, każdy daje mi wartość i wdzięczność, że mogę być autentyczna w tym, co robię. Wierzę, że rozwój osobisty, komunikacja i zrozumienie mają moc zmiany świata na lepsze – i dlatego wstaję każdego ranka z radością.

Co dla Pani jest wyznacznikiem sukcesu zawodowego?

Sukces zawodowy dla mnie to możliwość realizowania pasji przy jednoczesnym osiąganiu zamierzonych celów i zadowoleniu klientów. Nie definiuję sukcesu przez pryzmat wyłącznie finansowy – choć stabilność finansowa jest oczywiście ważna – ale przez wpływ, jaki moja praca wywiera na życie innych. Kiedy klient mówi mi po sesji coachingowej lub po szkoleniu, że zmieniła się jego perspektywa, że odblokował się w nim potencjał, o którym nie wiedział – to jest mój sukces.

Ważne jest, aby praca miała pozytywny wpływ na życie innych ludzi i wnosiła moc sprawczą i kreatywność. Dla mnie sukces to także poczucie autonomii i pewności w podejmowaniu decyzji. Często inspiruje mnie możliwość realizowania innowacyjnych projektów, które są wyróżnikiem w branży. Ważnym aspektem jest również rozwój osobisty, który idzie w parze z sukcesem zawodowym – bo jeśli nie rozwijam się ja, nie mogę naprawdę rozwijać innych.

To, że czuję się szczęśliwa właśnie dlatego, bo robię to, co kocham, i jednocześnie jestem obecna dla swoich bliskich – to jest dla mnie jeden z najważniejszych wskaźników sukcesu. Wielu ludzi osiąga sławę czy pieniądze, ale po drodze traci relacje, zdrowie i siebie. Ja chcę sukcesu pełnego – takiego, który nie wymaga wyrzeczeń z tego, co dla mnie najważniejsze.

Mój osobisty model sukcesu – 3 Z

Ja osobiście definiuję sukces jako trzy filary, które nazywam 3 Z:

  1. Zaufanie do siebie – czyli wewnętrzne przekonanie, że dam radę. Nie chodzi o arogancję ani o udawanie, że jestem bezbłędna. Chodzi o spokojne, zakorzenione poczucie własnej wartości i możliwości – świadomość, że nawet jeśli coś się nie uda, wstaniesz i spróbujesz jeszcze raz. Zaufanie do siebie budujesz przez lata – przez każdą decyzję, przez każdą przeszkodę pokonaną, przez każdy mały sukces doceniony.
  2. Zaangażowanie – czyli dawanie siebie w stu procentach – a w moim wypadku w dwustu. To moja pasja, która sprawia, że każde zlecenie, każda sesja, każdy warsztat jest traktowany jak misja, nie jak obowiązek. Bez zaangażowania każda praca staje się rutiną, a rutyna niszczy kreatywność i radość. Dlatego każdego dnia szukam w swojej pracy czegoś, co mnie inspiruje i nakręca do działania.
  3. Zastanowienie – czyli regularna refleksja: czy osiągnęłam cel? Czy to, co robię, ma sens? Czy pozostaje w zgodzie z moimi wartościami? Ten filar jest często pomijany przez ludzi, którzy śpieszą się za sukcesem – a tymczasem to właśnie chwila zatrzymania pozwala ocenić, czy idziemy w dobrym kierunku. Zastanowienie to nie wahanie – to mądrość.

Tak to właśnie widzę i tak tym żyję każdego dnia.

Jak dba Pani o równowagę między pracą, a życiem osobistym?

Świadomie planuję swój czas i wyznaczam granice między pracą a życiem prywatnym – choć nie zawsze jest to proste i nie zawsze się udaje tak jak zakładam. Chcę być w tym temacie całkowicie szczera, bo widzę, że wiele osób udaje, że ma doskonały balans, a w rzeczywistości pracuje bez wytchnienia. Ja nie idealizuję tej równowagi – pracuję intensywnie, także w weekendy, i traktuję to jako świadomy wybór, nie jako porażkę.

Planowanie to podstawa – bez niego chaos byłby nieunikniony. Każdy dzień zaczyna się u mnie od przemyślanego harmonogramu, listy zadań i wyznaczonych priorytetów. Wiem, co muszę zrobić, co mogę przełożyć, a co wymaga mojej natychmiastowej uwagi. Ta umiejętność organizacji nie przyszła mi łatwo – wypracowałam ją przez lata, świadomie budując właściwe nawyki.

Ważna jest też elastyczność, ponieważ życie bywa nieprzewidywalne i niekiedy należy wykonać więcej zadań niż było zaplanowane. Gdy pojawia się niespodziewana sytuacja – czy to zawodowa, czy osobista – nie traktuję tego jako katastrofy. Dostosowuję plan, reorganizuję priorytety i idę dalej. Elastyczność nie oznacza braku struktury – oznacza mądrą odpowiedź na to, czego wymaga rzeczywistość.

Dlatego ważna jest organizacja i odpowiednie nastawienie do wszystkich obowiązków – bo to jest fundament, żeby cel został zrealizowany. Nastawienie pozytywne daje siłę i wiarę w powodzenie planu działania. To nie jest puste hasło – to codzienna praktyka, którą świadomie pielęgnuję. Kiedy zaczynam dzień z wdzięcznością i nastawieniem na to, co możliwe, a nie na to, czego nie ma – wyniki są zupełnie inne.

Praktykuję również codzienne wyciszenie – chwile spokoju, które pozwalają mi opanować gwałtowne emocje, zebrać myśli i nabrać nowej energii. To nie jest luksus, ale konieczność dla osoby, która każdego dnia pracuje z taką intensywną energią ludzkich emocji i oczekiwań. Z wytrwałością i konsekwencją – nawet te chwile ciszy składają się na spełnienie najwyższych z możliwych celów i marzeń.

Jak my, kobiety, możemy się według Pani zawodowo wspierać?

Kobiety mogą wspierać się nawzajem poprzez dzielenie się wiedzą i doświadczeniem. Wiem to nie z teorii, ale z własnego doświadczenia – to właśnie kobiety, które spotkałam na swojej drodze i które otworzyły przede mną drzwi, wskazały kontakty i zaufały mi, pomogły mi stanąć tam, gdzie dziś jestem. Dlatego sama staram się robić to samo dla innych.

Warto tworzyć sieci kontaktów i przestrzenie, w których możemy wymieniać się pomysłami. Grupy wsparcia, stowarzyszenia, networking, konferencje dedykowane kobietom w biznesie – to wszystko platformy, na których rodzi się prawdziwa synergia. Wiem, że słowo networking brzmi często bardzo korporacyjnie, ale w istocie chodzi o coś bardzo ludzkiego – o spotkanie się, podzielenie się sobą i znalezienie osób, z którymi można iść dalej razem.

Inspirujące są również historie sukcesu kobiet, które pokazują, że można osiągnąć swoje cele pomimo przeciwności losu. Kiedy słyszę o kobiecie, która mimo przeszkód, mimo braku wsparcia, mimo sceptycyzmu otoczenia – osiągnęła swoje marzenia – czuję, że i ja mogę. To jest moc opowieści. Dlatego tak bardzo wierzę w siłę współdzielenia historii.

Wspólne projekty i mentoring to doskonałe narzędzia wzmacniające pozycję kobiet w biznesie. Sama jestem mentorką dla wielu kobiet – towarzyszę im na ich drodze do własnych celów, pomagam zobaczyć własne zasoby i możliwości, których często same nie dostrzegają. Mentoring to jedna z piękniejszych form relacji zawodowych – oparta na zaufaniu, szczerości i wspólnym dążeniu do lepszego.

Ważne jest, aby celebrować osiągnięcia innych kobiet i motywować się nawzajem do dalszego rozwoju. W świecie, który często skupia się na brakach i porównywaniu, świadome dostrzeganie i docenianie sukcesów innych buduje kulturę wzajemnego szacunku. To nie kosztuje nic – a potrafi zmienić wszystko. Jedno słowo uznania, jeden komentarz pełen serca, jedna rekomendacja – mogą odmienić czyjś bieg wydarzeń.

Dzielenie się kontaktami i możliwościami biznesowymi tworzy efekt synergii. Wspólne działanie pokazuje, że razem możemy osiągnąć znacznie więcej niż samotnie. Ja doradzam: nie bój się marzyć, eksperymentować czy wprowadzać zmiany. Bądź dla siebie dobra, cierpliwa, świętuj każdy mały sukces i ucz się na każdej porażce. Pamiętaj – siła tkwi w Tobie, a Twoja historia jest jedyna i wyjątkowa.

(Dr Renata Rybacka, Kobieta, która porusza świat, Toruń 2025)

Co dla Pani oznacza pewność siebie? Jak ją Pani buduje?

Pewność siebie to dla mnie świadomość własnych kompetencji i akceptacja swoich ograniczeń. To nie to samo co arogancja ani roszczeniowość. Prawdziwa pewność siebie nie potrzebuje maski doskonałości – jest zbudowana na fundamencie autentyczności i głębokiego samopoznania. Wiem, co umiem i w czym jestem dobra. Wiem też, gdzie są moje granice – i to drugie jest tak samo ważne jak pierwsze.

Buduję ją poprzez systematyczne rozwijanie umiejętności i zdobywanie doświadczenia w praktyce. Każde nowe szkolenie, każda konferencja, każda trudna sesja coachingowa, każda trudna rozmowa – to cegiełki, z których buduję swój profesjonalny fundament. Nie ma drogi na skróty do prawdziwej pewności siebie – jest ona efektem pracy, czasu i odwagi.

Ważne jest stawianie sobie wyzwań, które uczą odwagi i odporności na trudności. Sama wielokrotnie robiłam rzeczy, które mnie przerażały – wychodziłam na scenę, gdy się bałam, rozmawiałam z ludźmi, gdy wolałabym milczeć, podejmowałam decyzje, gdy nie miałam pewności. I za każdym razem odkrywałam, że po drugiej stronie strachu czeka coś cennego – nowe umiejętności, nowe relacje, nowe ja.

Pewność siebie wzmacnia również pozytywne nastawienie i umiejętność wyciągania wniosków z porażek. Nie uciekam od błędów – traktuję je jako informację zwrotną, cenne dane, które pozwalają mi udoskonalać swoje działania. Ten sposób myślenia zmienia wszystko – zamiast bać się błędów, zaczynałam ich szukać, bo wiedziałam, że to w nich kryje się klucz do następnego poziomu.

Otaczam się ludźmi, którzy mnie wspierają i inspirują do działania – i to jest świadomy wybór, który robię konsekwentnie. Toksyczne relacje, środowiska pełne krytycyzmu, otoczenie, które nie wierzy w mój potencjał – to elementy, od których staram się trzymać z daleka. Zamiast tego buduję sieć wsparcia złożoną z osób, które mnie motywują do bycia lepszą wersją siebie. To także moje zaufanie do siebie i zespołu, z którym pracuję.

Doceniam własne osiągnięcia – nawet te małe, nawet te, które nikt inny nie zauważy. W codziennym biegu łatwo zapomnieć o tym, co już się osiągnęło, i skupić się wyłącznie na tym, czego jeszcze brakuje. Ja natomiast regularnie zatrzymuję się, by uhonorować własną drogę. To pozwala mi budować stabilną pewność siebie – taką, która nie zależy od zewnętrznych opinii czy jednorazowych sukcesów.

Dla mnie pewność siebie to także umiejętność podejmowania mądrych decyzji i pozostania w tym autentyczną. To zdolność do mówienia nie – klientom, projektom, relacjom, które nie służą moim wartościom. I do mówienia głośnego, pewnego tak wszystkiemu, co mnie napędza i czyni moje życie bogatszym i bardziej sensownym.

Ma Pani jakieś osobiste motto w biznesie, które pomaga Pani w codziennych biznesowych zmaganiach z rynkiem?

Moim mottem są słowa Heraklita: Kto nie dąży do rzeczy niemożliwych, ten nigdy niczego wielkiego nie osiągnie. To nie jest dla mnie tylko piękny cytat – to filozofia życiowa, kompas moralny i intelektualny, który towarzyszy mi każdego dnia, szczególnie w momentach, gdy droga staje się wymagająca, a cel wydaje się odległy.

To przypomina mi, że sukces nie przychodzi natychmiast, ale jest efektem systematycznej pracy. W świecie, który coraz bardziej ceni natychmiastowość, ja jestem głosem na rzecz cierpliwości, głębi i prawdziwego zaangażowania. Każdy wielki wynik, który osiągnęłam w życiu zawodowym i osobistym, jest efektem konsekwentnych działań długi czas – a nie jednorazowego zrywu.

Jestem elastyczna wobec zmian, ale nie rezygnuję z wyznaczonych celów. To rozróżnienie jest dla mnie kluczowe. Elastyczność w metodach – tak. Ale cel, wartości i zasady pozostają niezmienne. W dynamicznym, często chaotycznym świecie biznesu ta kotwica jest bezcenna.

Motto motywuje mnie również do podejmowania ryzyka i wychodzenia ze strefy komfortu. Doskonale wiem, że wielkie rzeczy nigdy nie rodzą się w bezpiecznym, stabilnym środowisku. Rosną w przestrzeni niepewności, odwagi i gotowości do konfrontacji z własnym strachem. Dlatego świadomie szukam sytuacji, które mnie rozciągają, które wymagają ode mnie nowych kompetencji i nowych odpowiedzi.

Pomaga mi pamiętać, że każda porażka jest okazją do nauki i wzmocnienia kompetencji. Gdy projekt nie wychodzi tak, jak planowałam; gdy klient nie jest zadowolony; gdy coś się nie udaje – nie traktuję tego jako dowodu swojej niewystarczalności, ale jako informację o tym, gdzie mogę być jeszcze lepsza. To podejście wymaga odwagi, ale przynosi wolność.

Codziennie przypominam sobie, że liczy się wytrwałość i wiara w siebie, upór i konsekwencja. Moim działaniem jest też spokój, którym codziennie wyciszam gwałtowne emocje i motywuję się do pracy – gotowa na innowacje, wiedzę i tworzenie. Ten spokój to nie bierność – to potęga. To fundament, z którego mogę działać śmiało, szybko i skutecznie, bez zbędnych emocji, które ograniczają decyzje.

Jakie ma Pani założenia i plany na najbliższe 3 lata?

W najbliższych latach planuję dalszy rozwój firmy, wprowadzanie innowacyjnych rozwiązań i rozszerzanie oferty usług. SZTUKA KOMUNIKACJI to marka, która wciąż rośnie i wciąż się zmienia – w odpowiedzi na potrzeby rynku, ale też w odpowiedzi na moje własne ambicje i wizje. Nie zatrzymuję się na tym, co już mam. Zawsze widzę kolejny krok.

Chcę również zwiększyć obecność marki na rynku międzynarodowym i budować silniejsze relacje z klientami za granicą. Nagrody otrzymane w Rzymie i wykłady w Brukseli otworzyły przede mną nowe drzwi – i nie zamierzam ich zamknąć. Planuję intensywniej współpracować z partnerami zagranicznymi, uczestniczyć w międzynarodowych konferencjach i projektach, przenosząc swoje doświadczenie i metody pracy na szersze areny.

Planuję wdrożenie nowych technologii, które usprawnią procesy i podniosą jakość usług. Świat edukacji i coachingu szybko się digitalizuje, a ja chcę być na czele tej transformacji – oferując klientom narzędzia i formaty, które odpowiadają realiom cyfrowego świata, nie rezygnując przy tym z głębi i autentyczności osobistego kontaktu.

Chcę także utrzymać równowagę między rozwojem biznesu a dbaniem o wartości osobiste. Rozumiem, że prawdziwy sukces nie polega na maksymalizacji zysku kosztem zdrowia, relacji czy integralności. Chcę budować firmę, która jest nie tylko rentowna, ale przede wszystkim dobra – dla klientów, współpracowników i dla mnie samej.

Planuję także rozwój własnych kompetencji i udział w projektach, które poszerzają moje horyzonty działania. Uczę się nieustannie – i tak będzie zawsze, bo wiem, że to właśnie ten nawyk decyduje o tym, czy pozostaną na czele zmian, czy za nimi podążą.

Oczywiście dalej będę pisać książki i bajkoterapie dla dzieci oraz tworzyć takie narzędzia, by dalej inspirować i zamieniać rzeczy niemożliwe w osiągalne sukcesy. Pisanie to dla mnie jeden z najważniejszych sposobów oddziaływania na świat – książka żyje dłużej niż jedno szkolenie, trafia do miejsc, do których sama fizycznie nie mogę się udać. To forma trwałości, na której mi szczególnie zależy.

Moim celem jest, aby za trzy lata firma była jeszcze bardziej rozpoznawalna i ceniona na rynku. Ale jeszcze ważniejsze jest, bym za trzy lata mogła powiedzieć, że byłam wierna sobie, swoim wartościom i swojej misji. To jest mój ostateczny wyznacznik sukcesu.

 

dr Renata Rybacka

SZTUKA KOMUNIKACJI | ul. Wesoła 10, 87-100 Toruń

biuro@rybackarenata.pl | +48 605 424 588 | www.rybackarenata.pl

 

 

Źródło: materiał promocyjny Partnera

Fot. Andrei Nekrasov

#SukcesJestKobietą, #książka, #RenataRybacka, #coaching, #zmiana, #rozwój

Related Items#RenataRybackacoachingksiążkaPolecanerozwójsukcesjestkobietązmiana
Kobiety Biznesu
28 czerwca 2026
Michal Karas

Related Items#RenataRybackacoachingksiążkaPolecanerozwójsukcesjestkobietązmiana

More in Kobiety Biznesu

Paulina Piliszek: Tam, gdzie inni widzą ryzyko, my widzimy szansę!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Ewa Szymańska: Małe zwycięstwa tworzą solidny fundament!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Beata Nadzieja-Szpila: Wolność zaczyna się w sercu

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Edyta Młynarczyk: Po każdej burzy wychodzi słońce

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Barbara Misterska-Dragan: Cokolwiek robisz, rób to dobrze!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Anna Dudzińska-Filkiewicz: Wielkość rodzi się z odwagi, nie z perfekcji

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Kornelia Ligaszewska-Leśniak: Złoty środek decyduje o sukcesie!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Małgorzata Małuch: Tradycja i nowoczesność!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More

Magdalena Wiśniewska-Baran: Najlepsza inwestycja? W rozwój!

Michal Karas29 czerwca 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Ewolucja wartości vs. rewolucja technologiczna
    W praktyce21 lipca 2026
  • Jacy powinni być obecni przywódcy?
    W praktyce16 lipca 2026
  • Sztuczna inteligencja w służbie medycyny
    W praktyce7 lipca 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version