• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Ewa Budzowska: Kobieta, która woli robić właściwe rzeczy!
    • Maria Borys-Piątkowska współtworzy „Tomb Raider: Legacy of Atlantis”!
    • Aleksandra Wiener w projekcie #WomanInWonderland!
    • Ewelina Bożacka: Autentyczne piękno rodzi się w codzienności!
    • Paulina Piliszek: Tam, gdzie inni widzą ryzyko, my widzimy szansę!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Urlop jest tak ważny i dobrze z niego skorzystać
    • Narzędzie do pomiaru równości płci w nauce
    • Badania porównawcze na temat pracy kobiet
    • Sukcesy zmniejszają prokrastynację
    • Ewolucja wartości vs. rewolucja technologiczna
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Miastenia u noworodka dość szybko przemija
    • Marka Bandi ponownie pyta o opinię swoją społeczność
    • Codzienne picie piwa? To może być nałóg
    • Osoby wstające wcześniej mniej zagrożone depresją?
    • Antybiotykooporność: zatrzymać efekt domina
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Współczucie dla siebie to droga do zdrowia
    • Delikatna troska o prawidłowe nawilżenie skóry
    • Robimy za mało, by powstrzymać suszę
    • Dzieci piją coraz więcej napojów słodzonych
    • Sportowiec kontra niesportowiec
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • PORADNIK DLA SUPERBOHATERÓW już w kinach!
    • Arbuz może wywołać migrenę
    • Zniknięcie raf oznaczałoby globalną katastrofę
    • Kiedy starzejemy się najbardziej?
    • Jesteśmy chorzy na pogodę
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

W praktyce

Moja złota „szara strefa”

Moja złota „szara strefa”
Aneta Zadroga
11 kwietnia 2018

Bo w pośredniaku pracy nie ma. Bo jak zapłacę podatek, nie starczy mi na rachunki. Bo jak dorabiam do marnej pensji, to zależy mi na każdej złotówce. Bo nie wszystko trzeba zaraz zgłaszać – to tylko kilka powodów, dla których ponad milion Polaków pracuje na czarno

Beata mieszka w niewielkiej miejscowości pod Mrągowem na Mazurach. Wykształcenie ma tylko podstawowe, zawodówki nie skończyła, bo w trakcie nauki zaszła w ciążę i musiała zajmować się dzieckiem. Marek jest taksówkarzem w Wieliczce, ale umie też ułożyć kafelki, ba, sam sprawnie może w ciągu kilku dni wyremontować całą łazienkę. Rafał pracuje w dużej warszawskiej firmie informatycznej. Internet ma przed nim niewiele tajemnic. Beatę, Marka i Rafała połączyła… szara strefa.

Dzieci nie pytają o etat
Beata ma 27 lat, mieszka z rodziną w niewielkiej miejscowości pod Mrągowem na Mazurach. Mieszkanie mają niewielkie: pokój i kuchnia. Za ścianą mieszka babcia, dzięki której Beata, jej mąż i dwójka dzieci nie muszą gnieździć się z rodzicami.
Mąż Marcin pracuje na budowie, jest pomocnikiem. Kilka lat temu skończył zawodówkę, z wykształcenia jest piekarzem, ale, jak mówi kobieta, w tym zawodzie pracy trzeba szukać ze świecą. Znajomy ma jednak firmę budowlaną, więc, jak są zlecenia, daje Marcinowi zarobić. Marcin nie ma umowy o pracę, nie ma nawet umowy zlecenie. Prawdę mówiąc nie ma żadnej umowy, bo gdyby ją podpisał, dostałby o połowę mniej pieniędzy, a na to nie może sobie pozwolić. Co miesiąc przynosi do domu około tysiąca złotych.
Beata głównie zajmuje się domem i synami: 6-letnim Bartkiem i 2-letnm Krystianem. Trzy razy w tygodniu sprząta, gotuje, a latem zajmuje się też ogrodem jednego z sąsiadów. Dostaje za to 500 – 600 zł. – Ten sąsiad to bogaty warszawiak, ma w mieście (Mrągowie) dwa salony kosmetyczne. Kilka lat temu sprowadził się na wieś, bo tu jest spokojnie, cicho, świeże powietrze. To się miastowym bardzo podoba – mówi Beata. Kobieta bardzo ceni sobie to sąsiedztwo, bo dzięki niemu może dorobić do skromnej pensji męża. – 500 złotych to zawsze coś. Starcza na rachunki i paliwo do samochodu – podlicza.
Oboje z mężem są zarejestrowani w mrągowskim pośredniaku, żeby mieć ubezpieczenie i w razie choroby móc pójść do lekarza. Ofert pracy nie było od roku. – Zimą mąż pracował przy odśnieżaniu ulic, taka praca interwencyjna. Ale zima się skończyła i dla kogoś bez fachu w ręku roboty nie ma – żali się Beata. – Dla mnie była tylko posada na kasie w markecie. Ale to robota na dwie zmiany, w dodatku na pół etatu, do miasta trzeba dojechać prawie 20 kilometrów, a pensja to 800 zł. Połowę wydałabym na dojazdy, a kto zająłby się wtedy dziećmi? – pyta kobieta. – Nie ma wyjścia. Jak by była praca za tysiąc, to bym poszła. Jak nie ma, dorobię tutaj, na miejscu. Trzeba sobie radzić, dzieci nie pytają o to, czy się uczciwie pracuje, kiedy są głodne – mówi.
Ostatnie badania, jakie Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej przeprowadziło, chcąc zorientować się w przyczynach wyboru szarej strefy jako głównego źródła utrzymania, pochodzą sprzed trzech lat. Według resortu, nieformalne zatrudnienie to najczęściej świadomy i dobrowolny wybór. Dla wielu wygodny. Osoba dorabiająca na czarno jednocześnie korzysta z przywilejów bezrobotnego i dostaje pensję do ręki.

Liczy się każda złotówka
Marek jest taksówkarzem w Wieliczce. Ma 43 lata. Skończył technikum mechaniczne, ale przez lata pracował w Niemczech, w branży budowlanej. Tam nauczył się tego, co teraz pozwala mu opłacić synom studia. Jeden z nich studiuje w Krakowie, drugi we Wrocławiu. Żona Marka jest nauczycielką. Przynosi do domu jakieś 1,5 tysiąca. Jak jest dobry miesiąc, Marek na swojej taksówce zarabia tyle samo, jak jest słabo, może nie dociągnąć do tysiąca. – Żeby nie fuchy, ciężko by było opłacić chłopakom studia i jeszcze utrzymać dom – przekonuje mężczyzna.
Pierwsza robota była po znajomości. W Krakowie. Jakieś pięć lat temu. – Kolega remontował łazienkę. Pytał, czy znam kogoś, kto zrobi to tanio i solidnie. Powiedziałem, że ja mogę spróbować, po znajomości, po kosztach, bo się na tym znam. Zgodził się. Uwinąłem się z robotą w dwa tygodnie, kolega był tak zadowolony, że polecił mnie znajomemu i jakoś poszło – opowiada taksówkarz. – Że pracuję na czarno? Każdy kombinuje, jak może. Jak się dorabia do marnej pensji, liczy się każda złotówka. Nie czuję się, jak bym oszukiwał państwo. Gdyby było tak, że za solidną pracę dostaję solidne wynagrodzenie, nie trzeba by było oszukiwać – dodaje.
Według danych szacunkowych Głównego Urzędu Statystycznego, liczba pracujących w szarej strefie rośnie z roku na rok. Tezę tę potwierdzają na razie dane Państwowej Inspekcji Pracy.

Korzyści dla obu stron
Według GUS, pracujących w szarej strefie jest prawie tyle samo w miastach, jak i na wsiach. Kilkuprocentową różnicę zanotowano nawet na niekorzyść miast. Kto najczęściej zarabia na czarno? Ponad 47 proc. to osoby w wieku przedemerytalnym (45-59 lat), blisko drugie tyle zaś to młodzi ludzie, przed 34 rokiem życia.
Do tej drugiej grupy zalicza się Rafał, 26-letni informatyk z Warszawy. Od trzech lat pracuje w międzynarodowej firmie informatycznej zajmującej się produkcją oprogramowania antywirusowego. Zarabia około 6 tys. zł miesięcznie. Legalnie. Nielegalnie dorabia średnio 2 – 3 tys. – Nie muszę tego robić, żeby się utrzymać, nie mam rodziny, kredytu do spłacenia. Ale mam plany, do zrealizowania których potrzebuję pieniędzy – uśmiecha się Rafał.
Nie chce zdradzić, jakie to plany, ale chętnie mówi o tym, jak dorabia. – Projektuję strony internetowe. Zwykle jedną miesięcznie. Robię to solidnie i taniej niż oficjalnie zajmujące się tym firmy – mówi. – Zlecenia dostaję, można powiedzieć, po znajomości. Zaprojektuję komuś stronę, spodoba się, ktoś mnie komuś poleci. Trochę to działa jak pisanie prac magisterskich na zamówienie. Nie trzeba się nigdzie ogłaszać, wystarczy robić coś dobrze, po konkurencyjnych cenach. Korzyści są dla obu stron. Ja zarabiam, a zleceniodawca oszczędza – konkluduje. Jeśli tak dobrze mu idzie, to może założyłby własną firmę i robił to, co robi legalnie? – Po co – odpowiada pytaniem na pytanie. Za dużo z tym zachodu, zresztą po co zarzynać kurę znoszącą złote jajka – dodaje.
Roczniki statystyczne, które sporządza GUS, a dzięki którym poznajemy liczbę osób pracujących na czarno, biorą pod uwagę tylko pracę nierejestrowaną, która jest dla danej osoby jedynym źródłem utrzymania. Pomijają „dorabianie do pensji”. Tymczasem, same badania GUS pokazują, że szara strefa często traktowana jest jako praca dorywcza, jak w przypadku Marka i Rafała. Danych dotyczących tego, ilu Polaków „dorabia na boku” nie odprowadzając podatków, nie ma.

Related Itemsjak się pracuje w Polscepracapraca w Polsceszara strefaszara strefa w Polsce
W praktyce
11 kwietnia 2018
Aneta Zadroga

Zafascynowana możliwościami, jakie stwarzają dziś media. Wieloletnia dziennikarka i publicystka Gazety Wyborczej, zawodowo zainteresowana tematami gospodarczymi, jak również społecznymi.

Related Itemsjak się pracuje w Polscepracapraca w Polsceszara strefaszara strefa w Polsce

More in W praktyce

Urlop jest tak ważny i dobrze z niego skorzystać

Magda Dzik-Kordas6 września 2026
Read More

Badania porównawcze na temat pracy kobiet

Magda Dzik-Kordas16 sierpnia 2026
Read More

Sukcesy zmniejszają prokrastynację

Dagna.Starowieyska10 sierpnia 2026
Read More

Ewolucja wartości vs. rewolucja technologiczna

Dagna.Starowieyska21 lipca 2026
Read More

Jacy powinni być obecni przywódcy?

Michal Karas16 lipca 2026
Read More

Sztuczna inteligencja w służbie medycyny

Zofia Kicińska7 lipca 2026
Read More

Jak cyfryzują się polskie firmy?

Edyta Nowicka4 lipca 2026
Read More

Jak się miewają kobiety w finansach?

Ela Prochowicz3 lipca 2026
Read More

Elektromobilność w Polsce nabiera rozpędu

Magda Nowak3 lipca 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Urlop jest tak ważny i dobrze z niego skorzystać
    W praktyce6 września 2026
  • Narzędzie do pomiaru równości płci w nauce
    W teorii20 sierpnia 2026
  • Badania porównawcze na temat pracy kobiet
    W praktyce16 sierpnia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version