• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Renata Rybacka: Uczę, jak być szczęśliwym!
    • Mecenas Małgorzata Krzyżowska dołącza do 10. Edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Liliana Poszumska: Od marzenia do realizacji!
    • Barbara Stelmach dołącza do jubileuszowej edycji książki #Sukces jest kobietą!
    • Kornelia Ligaszewska-Leśniak: Bohaterka kampanii #JestemPewna w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Edyta Pawluśkiewicz w książce #SukcesJestKobietą!
    • Anna Izabela Banasiak: Mistrzyni florystyki i twórczyni Prezentowo
    • Patrycja Tomys: Z Energią w przyszłość razem z Węglokoks Energia!
    • Dr Izabella Tymińska i Rafał Ozga w 10. edycji książki #Sukces jest kobietą!
    • Sterydy i sport to słowa na „s”, którym nie po drodze
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Fałszywie wyniki zniechęcają do kolejnych badań
    • Wapowanie – „sport” nastolatków
    • Regeneracja organizmu przed zimą
    • Konflikt serologiczny: przyczyny, objawy i zagrożenia
    • Cała prawda o węglowodanach
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Jak niebezpieczne są zaburzenia snu?
    • Reset nerwu X. Już w księgarniach!
    • Ponad 30 proc. Polaków uważa otyłość za oznakę słabości
    • Nowe rytuały spokoju. Dlaczego kobiety coraz częściej sięgają po masażery wellness?
    • Joga to również sztuka oddychania
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Wysiłek sprzyja nauce. Dlaczego?
    • Śmieciowe jedzenie podnosi poziom stresu
    • #JestemPewna: kampania społeczna w Krakowie
    • Otwarty dialog to możliwość prawdziwego spotkania
    • Terapia par: Dlaczego warto?
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Ciekawostki

Kiedy masochizm zawita do sypialni

Kiedy masochizm zawita do sypialni
Zofia Kicińska
1 stycznia 2021

Po umartwianiu się w czasach średniowiecza, nadszedł czas na odrodzenie w dziedzinie sypialnianych igraszek. Renesans i barok to okresy, w których w alkowach działo się dużo i ciekawie. I dość sadystycznie…

W renesansowych i barkowych alkowach pierwszoplanowe miejsce zajmują sadyzm i masochizm, w których seksualność łączy się z bólem i okrucieństwem, przy czym rozkosz jest osiągana przez zadawanie bólu lub przez cierpienie (należy jednak pamiętać, że nazwy: sadyzm, masochizm pojawiły się dopiero w XIX wieku).

Sadyzm i masochizm

Zacznijmy od Polski. Wymyślne i okrutne zachowania nie obce były rodzimym magnatom. Jeden z nich, oficer milicji radziwiłłowskiej Piotr Myszkowski, jak podają kronikarze, pewnego razu, wędrując po kraju z czterema kompanami, spotkał cztery kąpiące się wiejskie dziewczyny. Wraz ze swoimi podwładnymi zgwałcił je, a następnie rozpalił ognisko i kazał dziewczynom skakać przez ogień. Kiedy przez las przejeżdżał chłop z wozem, którym wiózł smołę, pojmano go, a następnie wysmarowano smołą genitalia, zarówno mężczyzny, jak i zgwałconych kobiet.

Jak twierdzą badacze, masochizm obywatele renesansowych i barkowych miast i wsi wynieśli z przeszłości. Masowymi przejawami sadomasochizmu były m. in. walki gladiatorów, polowania na ludzi, publiczne egzekucje, procesy czarownic, wiara w wampiry i czarownice. Socjologowie podkreślają jednocześnie, że stopień występowania tych skłonności zależy w dużej mierze od warunków społecznych, klimatu danej epoki.

Skąd się brały zamiłowania do uprawiania sadystycznej miłości? Niektórzy twierdzą, że z uwarunkowań społecznych. Zarówno w renesansie, jak i baroku (w średniowieczu oczywiście nie było inaczej, stąd sadomasochistyczne zachowania miały już ugruntowane podłoże) z fizycznością obchodzono się dość okrutnie. Wiązało się to m. in. z masowym stosowaniem kar cielesnych. Karanie dzieci i młodzieży rózgą czy batogiem miało miejsce zarówno w wiejskich chałupach, jak dworach i pałacach.

Występowało wręcz lubowanie się w zadawaniu, a często także w otrzymywaniu kar. Dzisiejsza seksuologia przyjmuje za rzecz pewną, że metody wychowawcze oparte na stosowaniu kar cielesnych sprzyjały wzmaganiu się skłonności sadomasochistycznych. Jeśli dołożymy do tego samobiczowania, publiczne chłosty grzesznic w miejscach takich, jak place i rynki, egzekucje przestępców, na które tłumnie zbiegali się wszyscy niemal mieszkańcy, mamy doskonały punkt wyjścia do późniejszych praktyk seksualnych.

Klimat sadomasochizmu stwarzała także, co prawda w mniejszym stopniu, operująca ukazywaniem okrucieństw, męczeństw, chłost, ikonografia katolicka. Seksuolog Zbigniew Lew – Starowicz pisze, iż obrazy przedstawiające m. in. biczowanie Chrystusa „stanowiły wyraz tłumionego erotyzmu, o podtekstach sadystycznych, okrutnych”.

Czarna erotyka

To określenie przylgnęło do seksualnych praktyk europejskiej szlachty baraszkującej w sposób różniący się od powszechnie przyjętych norm – czyli, nadal, mimo końca epoki średniowiecza – seksu w celach prokreacyjnych, tyle, że może już nie obowiązkowo w płóciennych koszulach z otworami na narządy płciowe.

Niemniej jednak, w baroku zachowania płciowe normowane były przez wzory religii. W związku z tym, wszystkie zachowania, które odbiegały od przyjętych zasad narzucanych przez Kościół, traktowano jako grzech.

Dodatkowo, w czasach baroku, pojęcie grzechu zamieniono na pojęcie „przestępstwa przeciwko naturze”. Powszechne stało się karanie „najcięższych dewiacji” przez Kościół i władze świeckie, czasem ściganie „dewiantów” jak przestępców kryminalnych.

Rozpowszechnione było kazirodztwo. I chociaż groziły za nie surowe kary, stosunki płciowe pomiędzy rodzeństwem, czy te między dziećmi i rodzicami były na porządku dziennym. Często dochodziło do kontaktów między ojcem a córką. Jeśli okazywało się, że dziewczyna jest w odmiennym stanie, stosowano wobec niej zabiegi poronne lub też wydawano pośpiesznie za mąż. W pewnych wypadkach, kiedy w danej rodzinie stwierdzono przypadek kazirodztwa, wszystkie córki z domu poddawane były procesowi sterylizacji. Przypadki pedofilii również nie były niczym niezwykłym, zresztą, wówczas za pełnoletnie uważano już trzynastoletnie dziewczęta.

Jeszcze gorzej było w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych. Często spotykało się zoofilię (zwaną wtedy bestialstwem). Mężczyźni obcowali ze zwierzętami, najczęściej z krowami, owcami, klaczami. Czyniono to w pozycji stojącej lub siedzącej. Groziła za to śmierć przez spalenie. Zdarzało się też, że winowajcę najpierw ścinano, a dopiero później palono. Czasami tylko go chłostano. Z reguły zabijano, najczęściej palono, również zwierzę. Uważano je za narzędzie grzechu, które należało zniszczyć.

W zeznaniach zachowanych z tamtego okresu, możemy przeczytać m.in. taki fragment: „[…] może ze trzydzieści lub czterdzieści razy miałem ten sam uczynek z kurami, nawet raz to i z gęsią […], mając pożądliwość cielska mojego tak z psem miałem kondlem […] uczynek cielesny może dwanaście razy lub więcej, co nikt nie widział, także w Piotrkowie ze świnią, raz jeden także z owcą […], z kotem także chciałem mieć sprawę cielesną […] podobnież z wiewiórką”.

Sam na sam

W epoce oświecenia i rozkwitu rozumu, masturbację uważano za zboczenie i dewiację. Jak pisze historyk kultury i obyczajów, Thomas Laqueur w swojej książce „Solitary Sex”, około 1712 r. w Londynie ukazał się anonimowy traktat zatytułowany „Onanizm, albo obrzydliwy grzech samosplamienia”. Autor tego traktatu przekonywał, że świat pełen jest onanistów, którzy „w domowym ukryciu masturbują się ze szkodą dla swego zdrowia i rozumu, a koniec końców sami wpędzają się do grobów”.

Według autora, ludziom uprawiającym te zdrożne praktyki groziły straszne konsekwencje: ślepota, obłęd, przedwczesna śmierć. Nie brakowało też dość obrazowych przykładów: można na przykład przeczytać o wycieńczonym młodzieńcu, który onanizował się aż osiem razy w ciągu godziny, a mimo to wciąż nie znajdował ukojenia.

Dzieło szybko rozprzestrzeniło się po całej Europie, a jego dziesiąte wydanie dotarło nawet do amerykańskich kolonii. Czytelnicy wkrótce dali się przekonać o szkodliwości owego „występku popełnianego w samotności”, a pomysłowi fabrykanci w lot dostrzegli okazję i poszli za ciosem. Rzucili na rynek futerały na penis, specjalne rękawice ochronne do noszenia na noc, a dla dziewcząt rodzaj uprzęży, uniemożliwiający rozkładanie nóg.

Także filozof oświecenia Immanuel Kant czuł się powołany, by potępić „lubieżne hańbienie samego siebie”, jak nazwał masturbację. Jego zdaniem, nawet samobójstwo, które przecież przynajmniej „wymaga odwagi”, nie jest czymś tak niegodziwym, jak takie „bezwolne poddanie się zwierzęcym podnietom”.

Jak twierdzi Laqueur, mieszczaństwo z trzech powodów wietrzyło tu najwyższe niebezpieczeństwo dla publicznej moralności: „samotny nałóg” był radykalnie prywatny, wolny od wszelkiej kontroli ze strony innych ludzi. Po drugie ograniczał się do spotkania z wytworem fantazji – onanista poniekąd uprawia seks z własną wyobraźnią. A po trzecie, jest to zabawa bez granic.

Do dziś opinia publiczna uważa to zjawisko za żenujące. A na przykład aktorzy filmowi, którzy odgrywają masturbację przed kamerą (Sharon Stone w filmie „Sliver”, Harvey Keitel w „Złym poruczniku”), zyskują opinię ekshibicjonistów.

Ela Prochowicz

* podczas pisania artykułu, autorka korzystała z fragmentów opracowań i kronik umieszczonych na stronie www.msfera.pl

Related ItemsmasochizmPolecanesadyzmsekssypianiazwiązki
Ciekawostki
1 stycznia 2021
Zofia Kicińska

Wieloletnia dziennikarka mediów lifestyle’owych, zafascynowana nowościami w świecie kosmetyków, mody oraz design.

Related ItemsmasochizmPolecanesadyzmsekssypianiazwiązki

More in Ciekawostki

Wysiłek sprzyja nauce. Dlaczego?

Zofia Kicińska5 grudnia 2025
Read More

Śmieciowe jedzenie podnosi poziom stresu

Julia Nieznalska25 listopada 2025
Read More

Otwarty dialog to możliwość prawdziwego spotkania

Karol Pisarski20 listopada 2025
Read More

Terapia par: Dlaczego warto?

Karolina Nowakowska19 listopada 2025
Read More

Kontrolowane granie jako część terapii

Sylwia Cukierska14 listopada 2025
Read More

Słońce może powodować kichanie

Julia Nieznalska5 listopada 2025
Read More

Kombucha może być źródłem fluoru w diecie

Karol Pisarski1 listopada 2025
Read More

Czy kasza to rzeczywiście samo zdrowie?

Karol Pisarski31 października 2025
Read More

Roślinożercy kontra wszystkożercy

Sylwia Cukierska25 października 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Edyta Pawluśkiewicz w książce #SukcesJestKobietą!
    W praktyce9 grudnia 2025
  • Anna Izabela Banasiak: Mistrzyni florystyki i twórczyni Prezentowo
    W praktyce8 grudnia 2025
  • Patrycja Tomys: Z Energią w przyszłość razem z Węglokoks Energia!
    W praktyce8 grudnia 2025

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version