• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!
    • Dyrektorem Komunikacji w UBC Group została Angelica Pegani
    • Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Czekolada na dobre zdrowie
    • Kto jest narażony na jedzenie emocjonalne?
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Dlaczego śpimy coraz gorzej?
    • Alicja Praszkiewicz: Reagujmy na przemoc!
    • Europejski przyczółek w Kanadzie: Z wizytą w Montrealu
    • Empatii emocjonalnej się nie nauczymy
    • Łykamy za dużo suplementów
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Ayahuasca – cudowny rytuał czy zagrożenie?
    • Inspiracji randkowych szukamy w TV
    • Jak chemia ratuje książki?
    • 40 lat marki BANDI i atrakcje dla klientek i klientów
    • Zęby mówią o nas wszystko
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Ciekawostki

Kiedy masochizm zawita do sypialni

Kiedy masochizm zawita do sypialni
Zofia Kicińska
1 stycznia 2021

Po umartwianiu się w czasach średniowiecza, nadszedł czas na odrodzenie w dziedzinie sypialnianych igraszek. Renesans i barok to okresy, w których w alkowach działo się dużo i ciekawie. I dość sadystycznie…

W renesansowych i barkowych alkowach pierwszoplanowe miejsce zajmują sadyzm i masochizm, w których seksualność łączy się z bólem i okrucieństwem, przy czym rozkosz jest osiągana przez zadawanie bólu lub przez cierpienie (należy jednak pamiętać, że nazwy: sadyzm, masochizm pojawiły się dopiero w XIX wieku).

Sadyzm i masochizm

Zacznijmy od Polski. Wymyślne i okrutne zachowania nie obce były rodzimym magnatom. Jeden z nich, oficer milicji radziwiłłowskiej Piotr Myszkowski, jak podają kronikarze, pewnego razu, wędrując po kraju z czterema kompanami, spotkał cztery kąpiące się wiejskie dziewczyny. Wraz ze swoimi podwładnymi zgwałcił je, a następnie rozpalił ognisko i kazał dziewczynom skakać przez ogień. Kiedy przez las przejeżdżał chłop z wozem, którym wiózł smołę, pojmano go, a następnie wysmarowano smołą genitalia, zarówno mężczyzny, jak i zgwałconych kobiet.

Jak twierdzą badacze, masochizm obywatele renesansowych i barkowych miast i wsi wynieśli z przeszłości. Masowymi przejawami sadomasochizmu były m. in. walki gladiatorów, polowania na ludzi, publiczne egzekucje, procesy czarownic, wiara w wampiry i czarownice. Socjologowie podkreślają jednocześnie, że stopień występowania tych skłonności zależy w dużej mierze od warunków społecznych, klimatu danej epoki.

Skąd się brały zamiłowania do uprawiania sadystycznej miłości? Niektórzy twierdzą, że z uwarunkowań społecznych. Zarówno w renesansie, jak i baroku (w średniowieczu oczywiście nie było inaczej, stąd sadomasochistyczne zachowania miały już ugruntowane podłoże) z fizycznością obchodzono się dość okrutnie. Wiązało się to m. in. z masowym stosowaniem kar cielesnych. Karanie dzieci i młodzieży rózgą czy batogiem miało miejsce zarówno w wiejskich chałupach, jak dworach i pałacach.

Występowało wręcz lubowanie się w zadawaniu, a często także w otrzymywaniu kar. Dzisiejsza seksuologia przyjmuje za rzecz pewną, że metody wychowawcze oparte na stosowaniu kar cielesnych sprzyjały wzmaganiu się skłonności sadomasochistycznych. Jeśli dołożymy do tego samobiczowania, publiczne chłosty grzesznic w miejscach takich, jak place i rynki, egzekucje przestępców, na które tłumnie zbiegali się wszyscy niemal mieszkańcy, mamy doskonały punkt wyjścia do późniejszych praktyk seksualnych.

Klimat sadomasochizmu stwarzała także, co prawda w mniejszym stopniu, operująca ukazywaniem okrucieństw, męczeństw, chłost, ikonografia katolicka. Seksuolog Zbigniew Lew – Starowicz pisze, iż obrazy przedstawiające m. in. biczowanie Chrystusa „stanowiły wyraz tłumionego erotyzmu, o podtekstach sadystycznych, okrutnych”.

Czarna erotyka

To określenie przylgnęło do seksualnych praktyk europejskiej szlachty baraszkującej w sposób różniący się od powszechnie przyjętych norm – czyli, nadal, mimo końca epoki średniowiecza – seksu w celach prokreacyjnych, tyle, że może już nie obowiązkowo w płóciennych koszulach z otworami na narządy płciowe.

Niemniej jednak, w baroku zachowania płciowe normowane były przez wzory religii. W związku z tym, wszystkie zachowania, które odbiegały od przyjętych zasad narzucanych przez Kościół, traktowano jako grzech.

Dodatkowo, w czasach baroku, pojęcie grzechu zamieniono na pojęcie „przestępstwa przeciwko naturze”. Powszechne stało się karanie „najcięższych dewiacji” przez Kościół i władze świeckie, czasem ściganie „dewiantów” jak przestępców kryminalnych.

Rozpowszechnione było kazirodztwo. I chociaż groziły za nie surowe kary, stosunki płciowe pomiędzy rodzeństwem, czy te między dziećmi i rodzicami były na porządku dziennym. Często dochodziło do kontaktów między ojcem a córką. Jeśli okazywało się, że dziewczyna jest w odmiennym stanie, stosowano wobec niej zabiegi poronne lub też wydawano pośpiesznie za mąż. W pewnych wypadkach, kiedy w danej rodzinie stwierdzono przypadek kazirodztwa, wszystkie córki z domu poddawane były procesowi sterylizacji. Przypadki pedofilii również nie były niczym niezwykłym, zresztą, wówczas za pełnoletnie uważano już trzynastoletnie dziewczęta.

Jeszcze gorzej było w środowiskach wiejskich i małomiasteczkowych. Często spotykało się zoofilię (zwaną wtedy bestialstwem). Mężczyźni obcowali ze zwierzętami, najczęściej z krowami, owcami, klaczami. Czyniono to w pozycji stojącej lub siedzącej. Groziła za to śmierć przez spalenie. Zdarzało się też, że winowajcę najpierw ścinano, a dopiero później palono. Czasami tylko go chłostano. Z reguły zabijano, najczęściej palono, również zwierzę. Uważano je za narzędzie grzechu, które należało zniszczyć.

W zeznaniach zachowanych z tamtego okresu, możemy przeczytać m.in. taki fragment: „[…] może ze trzydzieści lub czterdzieści razy miałem ten sam uczynek z kurami, nawet raz to i z gęsią […], mając pożądliwość cielska mojego tak z psem miałem kondlem […] uczynek cielesny może dwanaście razy lub więcej, co nikt nie widział, także w Piotrkowie ze świnią, raz jeden także z owcą […], z kotem także chciałem mieć sprawę cielesną […] podobnież z wiewiórką”.

Sam na sam

W epoce oświecenia i rozkwitu rozumu, masturbację uważano za zboczenie i dewiację. Jak pisze historyk kultury i obyczajów, Thomas Laqueur w swojej książce „Solitary Sex”, około 1712 r. w Londynie ukazał się anonimowy traktat zatytułowany „Onanizm, albo obrzydliwy grzech samosplamienia”. Autor tego traktatu przekonywał, że świat pełen jest onanistów, którzy „w domowym ukryciu masturbują się ze szkodą dla swego zdrowia i rozumu, a koniec końców sami wpędzają się do grobów”.

Według autora, ludziom uprawiającym te zdrożne praktyki groziły straszne konsekwencje: ślepota, obłęd, przedwczesna śmierć. Nie brakowało też dość obrazowych przykładów: można na przykład przeczytać o wycieńczonym młodzieńcu, który onanizował się aż osiem razy w ciągu godziny, a mimo to wciąż nie znajdował ukojenia.

Dzieło szybko rozprzestrzeniło się po całej Europie, a jego dziesiąte wydanie dotarło nawet do amerykańskich kolonii. Czytelnicy wkrótce dali się przekonać o szkodliwości owego „występku popełnianego w samotności”, a pomysłowi fabrykanci w lot dostrzegli okazję i poszli za ciosem. Rzucili na rynek futerały na penis, specjalne rękawice ochronne do noszenia na noc, a dla dziewcząt rodzaj uprzęży, uniemożliwiający rozkładanie nóg.

Także filozof oświecenia Immanuel Kant czuł się powołany, by potępić „lubieżne hańbienie samego siebie”, jak nazwał masturbację. Jego zdaniem, nawet samobójstwo, które przecież przynajmniej „wymaga odwagi”, nie jest czymś tak niegodziwym, jak takie „bezwolne poddanie się zwierzęcym podnietom”.

Jak twierdzi Laqueur, mieszczaństwo z trzech powodów wietrzyło tu najwyższe niebezpieczeństwo dla publicznej moralności: „samotny nałóg” był radykalnie prywatny, wolny od wszelkiej kontroli ze strony innych ludzi. Po drugie ograniczał się do spotkania z wytworem fantazji – onanista poniekąd uprawia seks z własną wyobraźnią. A po trzecie, jest to zabawa bez granic.

Do dziś opinia publiczna uważa to zjawisko za żenujące. A na przykład aktorzy filmowi, którzy odgrywają masturbację przed kamerą (Sharon Stone w filmie „Sliver”, Harvey Keitel w „Złym poruczniku”), zyskują opinię ekshibicjonistów.

Ela Prochowicz

* podczas pisania artykułu, autorka korzystała z fragmentów opracowań i kronik umieszczonych na stronie www.msfera.pl

Related ItemsmasochizmPolecanesadyzmsekssypianiazwiązki
Ciekawostki
1 stycznia 2021
Zofia Kicińska

Wieloletnia dziennikarka mediów lifestyle’owych, zafascynowana nowościami w świecie kosmetyków, mody oraz design.

Related ItemsmasochizmPolecanesadyzmsekssypianiazwiązki

More in Ciekawostki

Ayahuasca – cudowny rytuał czy zagrożenie?

Kalina Samek23 stycznia 2026
Read More

Inspiracji randkowych szukamy w TV

Karol Pisarski22 stycznia 2026
Read More

Jak chemia ratuje książki?

Karolina Nowakowska20 stycznia 2026
Read More

Zęby mówią o nas wszystko

Dagna.Starowieyska13 stycznia 2026
Read More

Polacy bywają na bakier z higieną

Edyta Nowicka11 stycznia 2026
Read More

Najlepsza kołdra dla roślin zimą

Karolina Nowakowska3 stycznia 2026
Read More

Kto ma zimą problemy ze snem?

Edyta Nowicka2 stycznia 2026
Read More

Podczas łagodnych zim nie trzeba dokarmiać zwierząt

Magda Dzik-Kordas2 stycznia 2026
Read More

Palenie fajki wodnej wcale nie jest nieszkodliwe

Karolina Nowakowska29 grudnia 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    W praktyce20 stycznia 2026
  • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    W praktyce17 stycznia 2026
  • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    W praktyce12 stycznia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version