Magdalena Pilarz-Bobrowska, śpiewaczka operowa. Już jako dziecko współpracowała z Estradą Krakowską, a w wieku 3 lat miała na swoim koncie pierwszy zaśpiewany utwór przed kamerami TVP. Muzyka była związana ze wszystkimi szczeblami jej edukacji – od przedszkola muzycznego, poprzez podstawową szkołę muzyczną, liceum muzyczne, po Akademię Muzyczną w Krakowie. W roku 2003 ukończyła wydział Wokalno-Aktorski. Na swoim koncie ma szereg występów charakteryzujących się zróżnicowanym repertuarem – od muzyki oratoryjnej, operowej, po utwory operetkowe i musicalowe.
Co dziś Panią inspiruje muzycznie, co przekłada się na Pani wykonanie utworów?
Magdalena Pilarz-Bobrowska, pedagog, wykładowczyni: Dużą inspiracją są dla mnie podróże, podczas których mogę zobaczyć ciekawe przedstawienia we wspaniałych teatrach ze świetną obsadą takie jak np. opera „La Traviata” w „Die Wiener Staatsoper”, opera „La Boheme” w „Sydney Opera House”, operetka „Hrabina Marica” w Budapeszcie czy musical „Les Miserables” w Londynie. Ogromną przyjemność sprawiają mi: piękny śpiew, rewelacyjna gra aktorska, taniec na wysokim poziomie, scenografia, kostiumy, profesjonalna akustyka, emocje, atmosfera… Bardzo ważną rolę odgrywają także osoby, z którymi współpracuję na scenie. Od wielu lat mam ogromną przyjemność spełniać się także jako pedagog. Przez 6 lat prowadziłam zajęcia z emisji głosu na Uniwersytecie Andrzeja Frycza Modrzewskiego w Krakowie, a od 10 lat uczę śpiewu solowego w Państwowej Ogólnopolskiej Szkole Muzycznej II st. im. F .Chopina w Krakowie. Od moich studentów i uczniów również czerpię niesamowitą inspirację.
Pasjonuje mnie to jak postrzegają muzykę, jak ją interpretują. Uwielbiam odkrywać nowe talenty, obserwować jak rozkwitają i nabierają pewności siebie. Wielu moich uczniów zostało laureatami ogólnopolskich i międzynarodowych konkursów wokalnych, a część moich absolwentów jest już studentami Wydziałów Wokalno–Aktorskich. To ogromna radość. Wracając do drugiej części pytania, na moje wykonywanie utworów przekładają się technika wokalna, doświadczenie sceniczne, mądrość życiowa, siła wewnętrzna, wiara w siebie, zmysłowość, radość życia, a także umiejętność obserwacji, odbioru i przekazywania emocji.

Dlaczego to właśnie muzyka i śpiew zawładnęły Pani sercem?
Śpiewam, tańczę i kocham muzykę odkąd pamiętam. Wychowałam się w bardzo muzykalnej, artystycznej rodzinie. Mama – Zofia Pilarz jest piosenkarką i aktorką estradową, a także cudowną i silną kobietą, tata – Arkadiusz A. Pilarz był dziennikarzem TVP, poetą, reżyserem filmów dokumentalnych i bardzo dobrym, wrażliwym człowiekiem. Mój kochany wujek, brat bliźniak mamy – Adam Sotoła również był śpiewakiem, solistą Operetki Śląskiej w Gliwicach. Wspaniale wspominam także niezwykle optymistycznie nastawionego do życia dziadzia Ludwika, który miał słuch absolutny, pięknie śpiewał i grał na wielu instrumentach oraz pełną ciepła i miłości babcię Franciszkę, także posiadającą wrażliwą i artystyczną duszę.
Proszę opowiedzieć w kilku zdaniach o drodze zawodowej, która doprowadziła do Pani obecnej rangi jako śpiewaczki?
Pierwszym moim publicznym występem było wykonanie piosenki „Być kobietą” w TVP w wieku 3 lat, potem przez długi czas śpiewałam jako dziecko w Estradzie Krakowskiej. Ukończyłam wszystkie szczeble edukacji muzycznej łącznie z Akademią Muzyczną w Krakowie na Wydziale Wokalno-Aktorskim w klasie Izabeli Jasińskiej–Buszewicz. Zdobyłam I Miejsce w I Ogólnopolskim Konkursie Wykonawstwa Muzyki Operetkowej i Musicalowej im. Iwony Borowickiej. Debiutowałam w Teatrze Wielkim w Poznaniu w operze „Carmen” Bizeta. Potem współpracowałam m. in. z Gliwickim Teatrem Muzycznym, Operą Śląską, Operą Krakowską, Mazowieckim Teatrem Muzycznym, czy Zawiązkiem Pisarzy Polskich w Londynie.

Występowałam na wielu wspaniałych festiwalach operowych, operetkowych, organowych m. in. na Europejskim Festiwalu im. Jana Kiepury w Krynicy-Zdroju, Międzynarodowym Festiwalu Wokalnym w Cieszynie, a także na pięknych scenach jak Teatr im. J. Słowackiego, Filharmonia Krakowska, czy Sala Kongresowa w Warszawie. Wykonuję bardzo różnorodny repertuar od opery, operetki po musical, muzykę filmową. Ogromnie się cieszę, ponieważ na scenie spotykam wspaniałych dyrygentów, muzyków, aktorów i oczywiście śpiewaków m. in. takich jak Wiesław Ochman, Krystyna Tyburowska, Grażyna Brodzińska, Alicja Węgorzewska, Andrzej Lampert, Jacek Ozimkowski, Aleksander Teliga, Jan Wilga, Jacek Wójcicki czy Kuba Oczkowski.
Gdyby miała Pani podać przykład jednego ulubionego utworu, który mówi o sile i sprawczości kobiet to jak brzmiałby ten tytuł? I dlaczego to właśnie ten utwór?
Pięknych utworów jest mnóstwo. Uwielbiam wspaniałe liryczne lub dramatyczne arie operowe, ciekawe pieśni, ogniste czardasze czy zmysłowe tanga. Ale jednym z utworów mówiącym o sile kobiet są „Dziewczęta z Barcelony” z operetki „Clivia” N. Dostala. Opowiada o dumnych, pięknych, pełnych temperamentu kobietach ceniących miłość, ale jednocześnie znających swoją wartość, wymagających szacunku i stawiających swoje granice. Zawsze jak to śpiewam, czuję przypływ pozytywnej energii.
Gdyby mogła Pani udzielić profesjonalnej rady osobom, które kochają śpiewać i nie wiedzą od czego zacząć, to co by to było i dlaczego?
Na początku warto poszukać dobrego i odpowiedzialnego pedagoga, który zdiagnozuje głos, określi jakie są jego walory, możliwości, podpowie, w którym kierunku najlepiej pójść. Czy lepiej kształcić się w stronę muzyki klasycznej, czy bardziej kierować się w stronę muzyki rozrywkowej. Dobrze jest też dużo słuchać najlepszych wykonań arii, piosenek, chodzić na wartościowe przedstawienia i koncerty. Śpiew wpływa bardzo korzystnie na pracę płuc, serca, a także na kondycję całego organizmu. Poprawia też nastrój, dlatego polecam wszystkim gorąco.

Po więcej informacji o działalności naszej Bohaterki zapraszamy tutaj:
Fot. Maciej Grochala, dla projektu #SukcesJestKobietą, sesja została zrealizowana w Hotelu Rubinstein w Krakowie, ul. Szeroka 12.
#SukcesJestKobietą, #ŚpiewaczkaOperowa, #śpiew, #arie
Źródło: materiał promocyjny Partnera

Facebook
RSS