• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Woman In Wonderlad: Anita Petryszyn o tworzeniu piękna
    • Witamy Alicję Knawę w projekcie #WomanInWonderland!
    • Ewa Budzowska: Kobieta, która woli robić właściwe rzeczy!
    • Maria Borys-Piątkowska współtworzy „Tomb Raider: Legacy of Atlantis”!
    • Aleksandra Wiener w projekcie #WomanInWonderland!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Misja to za mało, by przetrwać: Raport o kondycji NGOsów w Polsce
    • Księgowy ma być empatycznym doradcą?
    • Zdrowa dieta to również zdrowy mózg
    • Perfekcjonizm: Zgubne skutki wygórowanych standardów
    • Przedsiębiorstwa społeczne dla lokalnej społeczności
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Grupa krwi ma wpływ na otyłość?
    • Czy norowirusy wywołują „jelitówkę”?
    • Dieta w zespole jelita drażliwego, czyli IBS
    • Fakty i mity na temat glutenu
    • Zidentyfikowano sześć różnych typów depresji
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Niebezpieczne ekrany telefonów
    • Jedz wolniej, to zdecydowanie sprzyja zdrowiu
    • Czy żywienie wpływa na ryzyko lęków i depresji?
    • Opieka w rodzinie: jak przetrwać chorobę bliskich
    • Więzi społeczne mają terapeutyczną moc
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Wyróżnienie dla Wójt Gminy Sękowa podczas obchodów 70. rocznicy Powstania Węgierskiego
    • Słońce może powodować kichanie
    • Kombucha może być źródłem fluoru w diecie
    • Czy kasza to rzeczywiście samo zdrowie?
    • Roślinożercy kontra wszystkożercy
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto przeczytać

Pokonałam raka sześciokrotnie!

Pokonałam raka sześciokrotnie!
Redakcja Sukces
25 lipca 2017

„Dziękowałam Bogu za „drugie” życie i możliwość wychowania dziecka. Nawet w najgorszym śnie nie przypuszczałam, że podobną diagnozę usłyszę w życiu jeszcze w sumie pięć razy…” Historia pani Danuty to opowieść o długich latach walki z nowotworami złośliwymi. To także historia o zwycieżaniu, pokonywaniu własnych słabości, wierze i nadziei na lepsze jutro…

Pani Danuta

Nazywam sią Danuta, mam 79 lat a moja historia walki z rakiem ma swój początek już w czasie poczęcia, ponieważ mutację genetyczną odziedziczyłam najprawdopodobniej po własnym ojcu. Urodziłam się w Przemyślu jako czwarte dziecko plutonowego 38. Pułku Strzelców Lwowskich i jego ukraińskiej małżonki. Rodzina żyła pod dostatkiem i wszystko wskazywało na to, że będę miała ładne dzieciństwo i szczęśliwe życie. Jednak los chciał zupełnie inaczej.

Cała rodzina przeprowadziła się na przełomie lat 1938/39 do Warszawy, i kiedy miałam 9 miesięcy, umiera moja mama na opóźnione powikłania poporodowe. Mając dokładnie rok, jestem już zupełną sierotą, ponieważ ojciec zmarł na raka wątroby. Moi rodzice zostali pochowani na cmentarzu wojskowym na Powązkach. Cztery sieroty zabiera ciocia i wujek i wywożą nas jeszcze przed wybuchem II. wojny światowej razem z ukraińską służącą do ówczesnej Czechosłowacji, gdzie już wszyscy pozostaliśmy na zawsze. Wyrastałam podczas wojny na Zaolziu w straszliwej biedzie, jednak nasza ciocia wywiązała się z zadania przybranej matki jak najlepiej mogła (była prawdziwł bohaterką i poświęciła własne życie osobiste dla naszego dobra…). Po osiągnięciu dojrzałości rozpoczęłam pracę jako instrumentariuszka stomatologa, poślubiłam polskiego autochtona z Zaolzia i urodziłam syna. W wieku 28 lat po raz pierwszy usłyszałam straszliwą diagnozę: złośliwy rak jelita cienkiego.

Były to 60. lata zeszłego stulecia, a w tych czasach był to raczej pewny wyrok śmierci. Idąc na operację do zwykłego szpitala miejskiego w Karwinie, miałam świadomość, że do domu już nie wrócę, a jeżeli tak, to tylko żeby umrzeć. Los się do mnie jednak uśmiechnął. Przeszłam udaną operację, później chemioterapię, otrzymałam rentę inwalidzką i wyzdrowiałam. Obawiałam się nawrotu choroby i przerzutów, ale po 5 latach lekarze stwierdzili, że jestem zupełnie zdrowa i zabrali mi rentę.

Danuta z synem 1957

Wtedy byłam chyba najszczęśliwszym człowiekiem na świecie. Dziękowałam Bogu za „drugie” życie i możliwość wychowania dziecka. Nawet w najgorszym śnie nie przypuszczałam, że podobną diagnozę usłyszę w życiu jeszcze w sumie pięć razy. Gdy miałam 45 lat, pojawił się złośliwy guz macicy. Znowu udana operacja, jednak tym razem już z serią promieniowań jonizujących oraz chemioterapią. Skończyło się rentą inwalidzką, którą już zostawili mi na zawsze.

To nie był koniec koszmaru

Kolejne złośliwe nowotwory można opisać statystycznie w wersji skróconej:

  • w wieku 51 lat złośliwy nowotwór pojawił się w jelicie grubym (udana operacja, seria promieniowań oraz chemioterapia)
  • w wieku 54 lat złośliwy nowotwór zaatakował odbytnicę (udana operacja, seria promieniowań oraz chemioterapia)
  • w wieku 59 lat zdiagnozowano mi raka piersi (mastektomia, seria promieniowań oraz chemioterapia, a pod koniec terapii umiera mi mój mąż na chorobę Alzheimera)
  • w wieku 75 lat usunięto mi złośliwy nowotwór skórny (tym razem tylko zabieg chirurgiczny z miejscowym znieczuleniem…)

Taką statystykę łatwo i szybko się czyta – jednak należy pamiętać, że za każdym razem przeżywałam wszystko od nowa, żegnałam się z życiem i przygotowywałam się na spotkanie z Bogiem. Odbiło się to wszystko oczywiście na mojej kondycji psychicznej. W 2006r. lekarze wysłali mnie na badanie genetyczne, które wykazało u mnie zespół Lyncha (HNPCC). Nareszcie zrozumiałam dlaczego stale powracają mi schorzenia onkologiczne. Od tego czasu corocznie lekarze robią mi kolonoskopię oraz szereg innych badań, żeby jak najwcześniej rozpoznać powstające złośliwe nowotwory, które niestety od czasu do czasu będą się pojawiały do końca życia.

Danuta z mężem

Bóg i lekarze

Podobają mi się biegi w intencji chorych onkologicznie. Ja w swoim życiu niestety nigdy w czymś takim nie uczestniczyłam. Natomiast sześciokrotnie zwyciężyłam w najtrudniejszym maratonie onkologicznym, w którym metą było wyzdrowienie i kontynuacja życia. Pomogła mi w tym rodzina, niezłomna wiara w Boga i opieka wspaniałych lekarzy ze zwykłego miejskiego szpitala. Jeżeli już wspominam lekarzy, to muszę z dumą stwierdzić, że mój lekarz rodzinny oraz chirurg w szpitalu w Kawinie-Raju, który w większości wypadków ratował mi życie skalpelem, to polscy autochtoni z Zaolzia, którzy z pewnością mogliby pracować w najlepszych światowych klinikach.

Jest jeszcze jedna ciekawostka w związku z moimi chorobami. Z racji przebytych chorób nowotworowych, jestem pacjentką przychodni onkologicznej w Karwinie od 1966r. Jestem więc pacjentką z najdłuższym stażem w tego typu przychodni w całych Czechach z anamnezą pokonanych sześciu złośliwych nowotworów w przeciągu 51 lat. Pani onkolog, która aktualnie mną się opiekuje we wspomnianej przychodni onkologicznej w Karwinie, nie było jeszcze w ogóle na świecie, kiedy ja byłam już pacjentką w tej przychodni. Jest to chyba niezły wynik i niezła reklama dla fachowości zaolziańskich lekarzy. Oczywiście zbieg „przypadkowych” okoliczności spowodował, że Pani onkolog w przychodni jest również polskim autochtonem z Zaolzia.

Danuta L.

Zaolzie (R.Czeska)

Related ItemsnowotwórPani DanutaPolecanerakrak piersirak skóry
Warto przeczytać
25 lipca 2017
Redakcja Sukces

Related ItemsnowotwórPani DanutaPolecanerakrak piersirak skóry

More in Warto przeczytać

Niebezpieczne ekrany telefonów

Ela Prochowicz6 listopada 2026
Read More

Jedz wolniej, to zdecydowanie sprzyja zdrowiu

Magda Dzik-Kordas29 października 2026
Read More

Czy żywienie wpływa na ryzyko lęków i depresji?

Zofia Kicińska24 października 2026
Read More

Opieka w rodzinie: jak przetrwać chorobę bliskich

Kalina Samek16 października 2026
Read More

Skutki życia przed ekranem

Magda Dzik-Kordas11 października 2026
Read More

Terapia dopasowana do dziecka daje najlepsze efekty

Sylwia Cukierska9 października 2026
Read More

Techniki wspomaganego rozrodu nie wywołują raka u dzieci

Anna Chodacka-Penier7 października 2026
Read More

Jak wygląda życie z zespołem Ehlersa–Danlosa?

Dagna.Starowieyska4 października 2026
Read More

Sztuczna inteligencja pomoże psychiatrom

Julia Nieznalska1 października 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Misja to za mało, by przetrwać: Raport o kondycji NGOsów w Polsce
    W praktyce6 listopada 2026
  • Księgowy ma być empatycznym doradcą?
    W praktyce30 października 2026
  • Zdrowa dieta to również zdrowy mózg
    W teorii23 października 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version