20 czerwca przypada Światowy Dzień Uchodźcy – dzień, który przypomina o losach prawie 118 milionów ludzi zmuszonych do ucieczki z domów. Spośród tych, którzy decydują się na ucieczkę poza granice własnego państwa, 2/3 znajduje schronienie w kraju sąsiadującym. To dlatego wśród państw, które przyjęły największą liczbę uchodźców, znajdują się m. in. Kolumbia, Turcja, Uganda czy Iran. W statystykach widać też tendencję do powrotów do domu: jednym z takich krajów jest Syria, gdzie kolejny projekt pomocowy rozpoczęła właśnie Polska Misja Medyczna.
Wenzuela, Ukraina, Syria, Afganistan i Sudan – to z tych krajów pochodzi obecnie najwięcej uchodźców, szukających schronienia poza granicami swojego kraju. Nie może więc dziwić, że na liście państw, które przyjęły ich najwięcej, znajdują się ich sąsiedzi: Kolumbia, Turcja, Uganda czy Iran. Wyjątkiem są tutaj Niemcy, ale i w ich przypadku większość przyjętych to uciekinierzy z bliskiej geograficznie Ukrainy.
– A przecież jeszcze częściej uchodźcy szukają schronienia w bezpieczniejszym regionie własnego kraju. Większość ludzi, których spotykałem w obozach w Iraku, Jordanii czy Somalii, marzyła o powrocie do domu. Dlatego wcale nie chcieli zbyt daleko się od niego oddalać – mówi Jakub Belina-Brzozowski z Polskiej Misji Medycznej. Polska organizacja pomaga uchodźcom m. in. w Ukrainie, Syrii czy Strefie Gazy. Skupia się na pomocy medycznej dla grup szczególnie wrażliwych na kryzysy humanitarne, do których należą osoby z niepełnosprawnościami czy matki i dzieci.
W tym roku po raz pierwszy od lat ONZ stwierdziła spadek liczby osób, które musiały uciec ze swoich domów (w porównaniu do ubiegłego roku: ze 123 200 000 do 117 800 000 ludzi). Za ten spadek odpowiadają między innym powroty uchodźców do miejsca zamieszkania. Jednym z miejsc, w których do takich powrotów dochodzi, jest Syria: od końca 2024 roku powróciło tam nawet 1 300 000 Syryjczyków z sąsiednich krajów.
– Ci, którzy powrócili, często potrzebują wsparcia. Ich domy są uszkodzone lub zniszczone, zdarza się, że muszą mieszkać u przyjaciół lub rodziny. Nie mają już też pracy, która zapewniała im byt przed ucieczką z kraju. Dzieci przez wiele lat uczyły się w innym systemie edukacji. To tak naprawdę budowanie życia od nowa – komentuje Małgorzata Olasińska-Chart z Polskiej Misji Medycznej. – Problemem dla Syryjczyków jest również zniszczony system usług publicznych: nie działa nadal duża część przychodni, niektóre szpitale. Są rodziny, które po zderzeniu się z rzeczywistością na miejscu, wracają do Turcji czy Jordanii.
To między innymi dlatego Polska Misja Medyczna rozpoczęła kolejny projekt pomocowy w Syrii. W jego ramach, dzięki wsparciu Ministerstwa Spraw Zagranicznych, finansuje Centrum Podstawowej Opieki Zdrowotnej w Bhouri. W regionie Idlib, gdzie położone jest Bhouri, mieszka około 720 tysięcy osób wewnętrznie przesiedlonych, z których wiele żyje w obozach lub prowizorycznych schronieniach. Jednocześnie region przyjął dużą liczbę osób wracających do swoich domów. Dlatego oprócz punktu medycznego, polska organizacja uruchomiła również klinikę mobilną, która dociera do pacjentów zamieszkujących bardziej odległe społeczności oraz obozy.
Wspieraj pomoc Polskiej Misji Medycznej:
· ustaw płatność cykliczną w Twoim banku na działania PMM lub na https://pmm.org.pl/wplacam/
· przekaż darowiznę na numer konta Polskiej Misji Medycznej: 40 1030 1508 0000 0008 2378 3004
· wpłać za pośrednictwem BLIK na numer biura Polskiej Misji Medycznej: 575 222 705

Facebook
RSS