• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!
    • Dyrektorem Komunikacji w UBC Group została Angelica Pegani
    • Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Czekolada na dobre zdrowie
    • Kto jest narażony na jedzenie emocjonalne?
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Dlaczego śpimy coraz gorzej?
    • Alicja Praszkiewicz: Reagujmy na przemoc!
    • Europejski przyczółek w Kanadzie: Z wizytą w Montrealu
    • Empatii emocjonalnej się nie nauczymy
    • Łykamy za dużo suplementów
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Jak chemia ratuje książki?
    • 40 lat marki BANDI i atrakcje dla klientek i klientów
    • Zęby mówią o nas wszystko
    • Szkoła La Mancha świętuje 15-lecie!
    • Polacy bywają na bakier z higieną
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto odwiedzić

Odkrywając Ukrainę: Zaporoże jak z powieści

Odkrywając Ukrainę: Zaporoże jak z powieści
Ela Prochowicz
29 listopada 2016

Zaporoże – kraina zapamiętana przeze mnie głównie z powieści Ogniem i mieczem przyciągnęła mnie niczym magnes do Berdiańska. Miasto liczy 113 tysięcy mieszkańców i nie dość, że położone na Zaporożu, to w dodatku nad Morzem Azowskim

Z dworca autobusowego odbiera mnie niewysoka, silna blondynka o twarzy dziecka, Liera. Wsiadamy do marszrutki, czyli minibusa będącego głównym środkiem transportu miejskiego na Ukrainie. Przejeżdżamy przez centrum, które nie różni się znacznie od średniej wielkości polskich miast. Liera pokazuje mi przez okno samochodu pas zieleni i mówi: „Oto nasz Park Schmidta i centrum miasta”.

Perski kot i kanarki

Po kwadransie wchodzimy już na rozległe podwórko letniska, porośniętego trawą. Nad głowami zwisają nam liście pnących winogron i klatki z kanarkami. Po ścieżce przechadza się rudy perski kot. W tamtej chwili dotarło do mnie, że oto jestem w zupełnie innym, południowym klimacie, w atmosferze pokrywającej się z moimi wyobrażeniami o Gruzji lub innych rejonach Kaukazu. Stąd całkiem blisko już do rosyjskiego Rostowa nad Donem, a i do Suchumi i Batumi nie aż tak bardzo daleko. Furtka po drugiej stronie podwórka otwiera się dosłownie na morze.

Jak wkrótce mogłam się przekonać, w sezonie po głównym nadmorskim deptaku spaceruje całkiem sporo turystów. Jest tu park rozrywki, strzelnice, automat mierzący siłę człowieka w pchnięciu młotem, tarcza do gry w strzałki, bilard, „piłkarzyki” i wiele innych atrakcji. Oczywiście można kupić popcorn i watę cukrową. Większy głód łatwo zaspokoić kupując pożywną szołarmę, sprzedawaną na ulicy, głównie przez przybyszów z Armenii. Tutejszą specyfiką są również krymskie czeburiki, czyli grillowane ciasto francuskie z farszem.

Pierogi i komedia

Nie brak tu także eleganckich restauracji. W jednej z nich, wystylizowanej na dużą, tradycyjną ukraińską chatę, spożywałam przepyszne wereniki (pierogi) z borowikami, podawane ze smażoną cebulką i sosem śmietanowym. Palce lizać. Wprawdzie kelnerka była tak zmęczona albo może tak złośliwa, że zapomniała włożyć rachunku do pojemniczka, ale i tak nie zmąciło to ogólnego wrażenia.

Jeśli ktoś preferuje spokój i ciszę, powinien raczej udać się do oddalonego kilka kilometrów półwyspu – Kassy, gdzie znajdują się rozległe, prawie zupełnie puste, czyste plaże. Jeśli kogoś znudzi wylegiwanie się na piasku, ma do wyboru kręgle, a jeżeli chociaż trochę zna język rosyjski, może uczestniczyć w różnych kulturalnych imprezach.

W co drugą niedzielę odbywa się spotkanie Klubu Komedii, mieszczącego się w domu kultury. Jest to rodzaj kabaretu, w którym młodzi aktorzy, podzieleni na grupy przedstawiają skecze. Każda drużyna reprezentuje inne miasto. Pod koniec przedstawienia wybierana jest ta najlepsza, która najbardziej rozśmieszyła publiczność. W mieście znajduje się także szkoła salsy, o bardzo przyjemnej atmosferze i naprawdę gorących nauczycielach.

Tory na ulicy

Poprzez sam środek miasta biegną tory kolejowe, bez żadnego zabezpieczenia oddzielającego je od przechodniów. Kuriozum? – Nie dla mieszkańców Berdiańska. Liera pyta mnie: Agato, czemu wszyscy Polacy dziwią się, że po tych torach jeżdżą pociągi?

W co ciemniejszych, bardziej oddalonych dzielnicach, wieczorem trzeba uważać na głębokie dziury w chodniku – odkryte studnie.

Miasto ma bardzo silne relacje z Rosją, skąd przyjeżdżają tu turyści na wypoczynek. Wiele osób ma rodzinę za wschodnią i północną granicą. Więzy te biorą początek od wspólnej historii Rusi i floty czarnomorskiej. Powszechnie używanym językiem mówionym w Berdiańsku, podobnie jak na obszarze całej wschodniej Ukrainy, jest rosyjski. Ukraińskiego dzieci i młodzież uczą się w szkole.

Jedna z moich znajomych, mająca rosyjskie korzenie zdradziła mi, że na pewien czas przeprowadziła się razem z rodzicami do Moskwy i chodziła tam do szkoły podstawowej. Jednak trudno było jej się przystosować do nowego programu lekcji, na przykład literatury rosyjskiej zamiast ukraińskiej. Poza tym twierdzi, że ludzie na Ukrainie są bardziej przyjaźni.

W Berdiańsku istnieje bezpośrednie połączenie kolejowe z Moskwą, nie ma jednak takiego połączenia z Kijowem czy Lwowem.

Pomniki i balkony

W okolicach centralnego rynku i kilku przyległych ulic można napotkać urokliwe, klasycystyczne domy pochodzące z dziewiętnastego lub początków i połowy dwudziestego wieku. Jednym z piękniejszych budynków jest gmach Państwowego Berdiańskiego Uniwersytetu Pedagogicznego. Fasady tych perełek architektonicznych pokrywają ornamenty lub innego rodzaju zdobienia. Charakterystyczną cechą miasta są wszechobecne zabudowane balkony, które przypominają mi wiszące werandy.

Mimo przeprowadzonych na początku lat dziewięćdziesiątych przemian ustrojowych nie zniknęły komunistyczne nazwy ulic. Kiedy pierwszy raz litery cyrylicy na tabliczce jednego z budynków zaczęły układać mi się w słowa „P r o s p. L e n i n a”, nie dowierzałam własnym oczom. Jednak wkrótce ujrzałam również samego Lenina, stojącego sobie dumnie na cokole.

Gdybym udała się do Zaporoża – miasta wojewódzkiego, mogłabym tam zobaczyć, wtedy jeszcze nie wysadzony w powietrze, pomnik Stalina. Wtedy prawdopodobnie doznałabym szoku.

Stara dzielnica miasta to również rzędy ulic zabudowanych niskimi, jednopoziomowymi domami. Kolory niektórych z nich są bardzo odważne. Warto przyjechać tutaj na sesję fotograficzną.

Dźwig o zachodzie słońca

Co jeszcze nieodłącznie kojarzy mi się z Berdiańskiem, oprócz wszechobecnego we wszelkich broszurach widoku portowych dźwigów na tle zachodzącego słońca? Otóż są to spotykane niemalże na każdym kroku, często niezwykle oryginalne pomniki i rzeźby. Przybierają na przykład postaci żaby, rybaka, wielkiej kuli, okrętu, człowieka zmagającego się z potworem morskim oraz zasłużonych dla miasta, Ukrainy, a nawet świata, obywateli.

Podobnie jak w polskich miastach, obok mniejszych sklepów znajduje się tu kilka supermarketów. Mój ulubiony produkt, który mogłam dostać tylko w jednym z nich, to płaski jak naleśnik gruziński chleb – lawasz.

Jeśli ktoś raz w życiu był w barze mlecznym, niech wyobrazi sobie takie miejsce, ale dziesięć razy większe. Znajduje się ono w Berdiańsku i nosi nazwę „Kulinaria”. Serwowane są tu domowe obiady, na które przychodzą całe rodziny z dziećmi lub grupy pracowników firm.

Strefa ciszy

Zwarta zabudowa niskich, ciężkich, wiejskich domów. Wszystkie w kolorze jasnego błękitu. Okiennice. Podwórko przy podwórku. Ogródki z nagietkami i forsycjami, pnące winogrona. Chodnik spacerowy, asfalt i gdzieniegdzie drzewo. Rzadko spacerują tędy ludzie, chyba że akurat muszą udać się do pobliskiego sklepiku osiedlowego lub idą na przystanek marszrutki. Częściej można spotkać leniwie przechadzającego się kota. To właśnie jedna z dzielnic Berdiańska. Dominuje w niej raczej styl angielski – nie ma przystrzyżonych trawników ani nienagannie przyciętych żywopłotów. Zdaje mi się, że widziałam tu Schulzowskie liście łopianu.

Przyjemnie spaceruje się tędy wieczorem, kiedy nie jest już tak gorąco. Idąc tak można dotrzeć do opuszczonego, nieczynnego już wesołego miasteczka na plaży, z pięknie malowaną obrotową karuzelą kucyków. Miejsce w sam raz na scenariusz do horroru z clownem w roli głównej.

Pewnej nocy, kiedy wracałam tędy z koleżanką, nagle wyrósł przed nami, wprawdzie nie żaden clown, ale młodzieniec z Rosji o imieniu Borys i zaproponował nam wspólny wypad na plażę następnego dnia.

ukr_b ukr_b1 ukr_b2 ukr_b5 ukr_b6

Tekst: Agata Frydel

Zdjęcia: Agata Frydel

Related Itemsberdiańskukrainazaporoże
Warto odwiedzić
29 listopada 2016
Ela Prochowicz

Trzyma rękę na pulsie najciekawszych wydarzeń w Polsce i za granicą, śledzi ciekawostki ze świata nauki i przekłada je na język zrozumiały dla każdego z nas.

Related Itemsberdiańskukrainazaporoże

More in Warto odwiedzić

Europejski przyczółek w Kanadzie: Z wizytą w Montrealu

Aneta Zadroga19 stycznia 2026
Read More

Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy

Aneta Zadroga5 stycznia 2026
Read More

Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu

Dagna.Starowieyska31 grudnia 2025
Read More

Historia na Halloween: Hotel, w którym powstało LŚNIENIE!

Aneta Zadroga13 października 2025
Read More

Beata Nadzieja-Szpila: Wolność zaczyna się w sercu

Michal Karas29 września 2025
Read More

Islandia Północna: Magia elfów zaklęta w klifach

Magda Dzik-Kordas27 sierpnia 2025
Read More

Zapraszamy na Jesienny Wypoczynek w Hotelu Białowieski Conference Wellness & SPA!

Michal Karas13 sierpnia 2025
Read More
Isola Bella - rajska plaża w Taorminie

La Dolce Vita: Isola Bella, perła w koronie Taorminy

Michal Karas9 sierpnia 2025
Read More

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie dołączyło do kampanii #JestemPewna!

Michal Karas21 lipca 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    W praktyce20 stycznia 2026
  • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    W praktyce17 stycznia 2026
  • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    W praktyce12 stycznia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version