• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Muzeum Gazowni Warszawskiej: Jak odwaga i kompetencje kobiet zmieniały świat
    • Agnieszka Król: Jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być!
    • Monika Mucha: Konkret, porządek i działanie: to ja!
    • Sabina Szwajca: Mój zespół to moja druga Rodzina!
    • Anna Golan: Świadoma intymność to jedno ze źródeł siły!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Marta Rietz: Najpierw doceń samą siebie
    • Agnieszka Król: Firma to ludzie
    • Agnieszka Król: Pomagamy przedsiębiorcom realizować marzenia!
    • Które branże spowalniają i czy jest się czego bać?
    • Rola kobiet w finansach rośnie zbyt wolno
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Jak się odchudzać w czasie menopauzy
    • Czy AI stworzy nam idealny uśmiech?
    • Leki ziołowe w chorobach reumatycznych
    • Szlakiem nieczynnych stacji kolejowych, winnic, najdziwniejszych muzeów
    • Smart gentle care, bariera i antyglikacja: trendy w pielęgnacji 2026
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Restauracja FUGU SUSHI dołączyła do projektu #SukcesJestKobietą!
    • Gorąco Polecam w gronie Partnerów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Jakie są sekrety szczęścia?
    • Pewien produkt znika ze sklepów. Polki i Polacy to doceniają
    • Zmienia się rozumienie macierzyństwa
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Kultowe „Requiem dla snu” inaczej: Teatr mierzy się z uzależnieniami
    • Czy uczucie to naprawdę czysta chemia?
    • Narcyzm i psychopatia pchają do polityki?
    • Mniej niż połowa z nas rozmawia z partnerem
    • Polacy nie ufają mediom
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Ciekawostki

Koniec zawodów sekretarki czy telekonsultanta?

Koniec zawodów sekretarki czy telekonsultanta?
Zofia Kicińska
27 stycznia 2020

Coraz częściej sekretarki i asystentów wyręczają inteligentne komputery. O tzw. cyfrowych asystentach i chatbotach opowiada Przemysław Buczkowski, ekspert w dziedzinie uczenia maszynowego z Ośrodka Przetwarzania Informacji – Państwowego Instytutu Badawczego.

Nauka w Polsce: Z komputerem można coraz częściej rozmawiać podobnie, jak z człowiekiem. Co potrafią komunikujące się z człowiekiem inteligentne aplikacje?

Przemysław Buczkowski: Największe możliwości mają asystenci osobiści, tacy jak Siri, Google Assistant czy Alexa. Potrafią robić dosyć spektakularne rzeczy. Integrują się na przykład z domowymi urządzeniami – światłem, otwieraniem garażu, bramą i całą masą różnorodnych akcesoriów. Potrafią stworzyć w naszym kalendarzu przypomnienie czy też wydarzenie. Mogą rozpocząć dla nas połączenie telefoniczne ze znajomym lub wysłać podyktowanego im SMS-a. Można również poprosić asystenta o włączenie ulubionej muzyki. Google pracuje obecnie nad rozwiązaniem o nazwie Duplex, które pozwolą asystentowi zadzwonić w naszym imieniu do restauracji lub fryzjera i zarezerwować stolik czy wizytę. Cała interakcja z tego typu rozwiązaniami zachodzi za pomocą najbardziej naturalnego dla człowieka interfejsu – języka naturalnego.

Jednocześnie, coraz więcej firm i instytucji wprowadza na swoich stronach www tzw. chatboty – podobnie działające programy, z którymi porozumiewamy się za pomocą klawiatury…

Systemy udające człowieka, komunikujące się za pomocą słowa pisanego, powstawały już w latach 60. Pierwszy taki program, po którym pozostał ślad, stworzono w 1966 roku. Nosił nazwę Eliza i udawał psychoterapeutkę. Kiedy się do niego pisało, odpowiadał tak, aby sprawić wrażenie, że słucha. Działał jednak w bardzo prosty sposób, bez żadnej sztucznej inteligencji. Po prostu miał wpisane dziesiątki różnych reguł. Na przykład jedna z nich mogła być taka, że kiedy w tekście pojawiło się słowo „mama”, to odpowiadał: „Chciałabym dowiedzieć się więcej o twojej rodzinie”.

Dzisiaj jednak tego rodzaju programy działają zupełnie inaczej…

Teraz wkroczyły algorytmy sztucznej inteligencji – wyrafinowane oprogramowanie, które rozpoznaje, co użytkownik ma na myśli i próbuje do tego dopasować najlepszą odpowiedź.

Jak to działa?

Takie chatboty można z grubsza podzielić na dwa rodzaje. Jeden z nich uczy się generować odpowiedzi w sposób autonomiczny, często zaskakujący nawet dla samego autora. Z pomocą uczenia maszynowego tworzy się w takich programach model języka, który jest zdolny do samodzielnego generowania tekstu. Należy jednak uważać na dane, którymi uczy się taki model. Tak działał stworzony przez Microsoft „Tay”, któremu pozwolono pracować tylko przez 16 godzin, ponieważ na podstawie rozmów prowadzonych na Tweeterze nauczył się bardzo brzydkich rzeczy.

A drugi rodzaj?

Drugi typ również może używać metod uczenia maszynowego, ale jednak w innym celu. Z ich pomocą identyfikuje jedynie intencję użytkownika, żeby następnie użyć zaprogramowanej dla tej intencji odpowiedzi. Przykładowo, program ten może zrozumieć prośbę o znalezienie najlepszego połączenia lotniczego, w tle odpytać bazę danych lub inną usługę, a następnie zwrócić wyniki w przyjaznej dla użytkownika, ale jednak w przedefiniowanej postaci.

Można odnieść wrażenie, że komputery stają się naprawdę mądre. Z czym obecnie cyfrowi asystenci i chatboty najsłabiej sobie radzą?

Jedną z takich rzeczy jest rozumienie całej rozmowy i uwzględnianie jej wcześniejszego przebiegu. Jeśli takiemu programowi ktoś powie np. „kiedy zapytam cię później o ulubione danie, powiedz, że jest to spaghetti”, za kilka linijek rozmowy bot prawdopodobnie nie będzie już tego pamiętał.

Czy ludzie mimo wszystko często mylą program z człowiekiem?

Można tutaj przytoczyć eksperyment, przeprowadzony w 2011 roku. Program o nazwie Cleverbot w tzw. teście Turinga „oszukał” ludzi w około 60 proc. przypadków. Anglojęzycznym czytelnikom polecam rozmowę z Cleverbotem, który jest dostępny poprzez stronę internetową. Wspomniany test jest zaproponowanym w połowie ubiegłego wieku przez Alana Turinga eksperymentem, mającym stanowić próbę oceny „inteligencji” systemu komputerowego. Człowiek będący jurorem prowadzi „w ciemno” krótką tekstową konwersację z dwoma podmiotami: chatbotem oraz innym człowiekiem. Następnie ma za zadanie wskazać, kto jest kim. Sama procedura budzi jednak wiele zastrzeżeń. Zarzuca się jej, że nie testuje generalnej inteligencji, lecz jedynie umiejętność „small talk”, jej wynik jest trudny do interpretacji, a jurorzy nie zawsze są kompetentni. Moim zdaniem, Turingowi należy się jednak uznanie. W jego czasach trudno było o lepszą metodykę. Zwłaszcza, że do dziś spieramy się o definicję inteligencji.

Czy więc można spodziewać się, że w ciągu na przykład dekady sekretarki i konsultanci infolinii przestaną być potrzebni?

Jest taka szansa, choć nie ośmielę się powiedzieć, kiedy to może nastąpić. Wizjonerzy już wielokrotnie twierdzili, że za rogiem czeka powszechna silna sztuczna inteligencja, którą trudno będzie odróżnić od człowieka. Choć na pewno ten termin się nieustannie zbliża. Chatboty rozwiązują coraz więcej problemów. Na przykład rozmawiają z klientami i dopiero wtedy, kiedy sobie z czymś nie radzą, kierują ich do żywego pracownika. Odsetek spraw załatwianych przez komputer będzie rósł.

Na pewno istnieją też zagrożenia…

Chatboty mogą ułatwiać niektóre przestępcze ataki. Przykładowo, istnieje znana od dawna metoda o nazwie „nigeryjski szwindel”. Użytkownik dostaje informacje od kogoś, kto rzekomo odziedziczył duży majątek i szuka pomocy w przeniesieniu pieniędzy za granicę. Jeśli część osób odpowie na taką wiadomość, przestępcy muszą z nim porozmawiać, aby sfinalizować oszustwo. Może to za nich zrobić chatbot. Inna metoda polega na tym, że ktoś włamuje się na konta użytkowników mediów społecznościowych. W przypadku wielu kont można to zrobić, stosując łatwo dostępną listę najpopularniejszych haseł. Oszust może potem podszyć się pod właścicieli takich kont z pomocą chatbota i masowo prosić ich znajomych o pożyczenie pieniędzy.

Będziemy zatem potrzebowali programów do wykrywania chatbotów?

Tak, może to się okazać potrzebne. Możemy sobie wyobrazić programy rozpowszechniające tzw. fałszywe wiadomości (ang. fake news) za pomocą czatów czy komentarzy. Sztuczna inteligencja coraz lepiej samodzielnie generuje nowe treści, obok tekstowych mogą to być również obrazy czy wideo. Przykładem tego ostatniego jest popularne ostatnio narzędzie deepfake, które potrafi podmienić twarz aktora na dowolną inną. Takie modele generujące treść często wykorzystują sztuczne sieci neuronowe typu GAN, w których dwie „podsieci” próbują się nawzajem pokonać. Pierwsza, zwana generatorem, próbuje wygenerować treść, a druga, zwana dyskryminatorem, próbuje zgadnąć, czy patrzy na treść prawdziwą, czy wygenerowaną. W ten sposób podczas uczenia obie stają się z czasem coraz lepsze. Mamy zatem do czynienia ze swoistym wyścigiem zbrojeń i – o ile daje to nadzieję na obronę przed zalewem Internetu złośliwą treścią – należy zakładać, że programy rozpoznające generowaną treść nie będą miały stuprocentowej skuteczności. Może to spowodować przemiany społeczne, które w tej chwili są trudne do przewidzenia.

Rozmawiał Marek Matacz, PAP – Nauka w Polsce

Related Itemsasystentkachatbotkonsultacjeobsługa klientaPolecanepraca sekretarkiprzyszłość rynku pracy
Ciekawostki
27 stycznia 2020
Zofia Kicińska

Wieloletnia dziennikarka mediów lifestyle’owych, zafascynowana nowościami w świecie kosmetyków, mody oraz design.

Related Itemsasystentkachatbotkonsultacjeobsługa klientaPolecanepraca sekretarkiprzyszłość rynku pracy

More in Ciekawostki

Czy uczucie to naprawdę czysta chemia?

Karolina Nowakowska5 kwietnia 2026
Read More

Narcyzm i psychopatia pchają do polityki?

Zofia Kicińska4 kwietnia 2026
Read More

Mniej niż połowa z nas rozmawia z partnerem

Magda Dzik-Kordas3 kwietnia 2026
Read More

Polacy nie ufają mediom

Magda Nowak2 kwietnia 2026
Read More

Gdzie robot nie może, tam jest człowiek

Julia Nieznalska24 marca 2026
Read More

Płeć a wybór stylu życia

Karolina Nowakowska21 marca 2026
Read More

Rokitnik: numer 1 wśród superowoców!

Ela Prochowicz6 marca 2026
Read More

Miasta, w których przeklina się najczęściej

Karol Pisarski4 marca 2026
Read More

Fascynująca historia chirurgii

Karol Pisarski19 lutego 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Marta Rietz: Najpierw doceń samą siebie
    W praktyce10 kwietnia 2026
  • Agnieszka Król: Firma to ludzie
    W praktyce9 kwietnia 2026
  • Agnieszka Król: Pomagamy przedsiębiorcom realizować marzenia!
    W praktyce2 kwietnia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version