• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Irena Nowysz: TalentPLUS w projekcie #SukcesJestKobietą
    • Dr Ewa Rybicka: Zdrowe spojrzenie na piękno
    • Alina Grodzicka w gronie Liderek biznesu w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Sabina Stubba-Wolska na kartach książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    • Usprawnienie czy inwigilacja? Internauci o Krajowym Systemie e-Faktur
    • Elżbieta Pełka, założycielka „Pełka i Partnerzy” w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kilka tricków na to, by uczyć się lepiej
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Kto jest narażony na jedzenie emocjonalne?
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Coraz częściej młodzi chorują na serce. Dlaczego?
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy
    • Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu
    • Dlaczego warto czytać dzieciom, nawet niemowlętom
    • Pamiętaj, że w górach lęk może przerodzić się w panikę
    • Błędne koło uzależnienia od alkoholu
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Polacy bywają na bakier z higieną
    • Najlepsza kołdra dla roślin zimą
    • Kto ma zimą problemy ze snem?
    • Podczas łagodnych zim nie trzeba dokarmiać zwierząt
    • Palenie fajki wodnej wcale nie jest nieszkodliwe
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto przeczytać

My, Rodzice: Agresorzy odmawiają nam, ale i sobie, prawa do rozmowy

My, Rodzice: Agresorzy odmawiają nam, ale i sobie, prawa do rozmowy
Michal Karas
11 sierpnia 2019

Jak to jest być rodzicem i mieć świadomość, że dziecko nie jest heteroseksualne? Stowarzyszenie My, Rodzice pokazuje, że są gotowi wspierać dzieci prywatnie i publicznie, zresztą nie tylko swoje.

SJK: Państwo piszecie list do jednego arcybiskupa w sprawie nawoływania do nienawiści przez księży, a tydzień później inny arcybiskup mówi o „tęczowej zarazie”. Jak się czuje rodzic, gdy słyszy o swoim dziecku per „zaraza” z ust wysokiej rangi osoby zaufania społecznego?

Dorota Stobiecka, Stowarzyszenie My, Rodzice: Wszyscy czujemy się fatalnie. Wachlarz emocji jest bardzo szeroki, część z nas od razu szuka możliwości działania, od pisania listów do podejmowania środków prawnych, a część pozostaje w bezruchu, porażona językiem arcybiskupa. Trzeba też pamiętać, że księża mówią w szczególny sposób. W seminariach uczeni są retoryki, mówią cicho, przekonująco, nie oczekują odpowiedzi. A w tym wypadku przekaz był szczególnie jadowity.

Trudno się mierzyć z tymi słowami, podważają one sens naszego rodzicielstwa i wartość naszych dzieci. Czuję się jeszcze bardziej dotknięta, ponieważ te słowa padły z ust intelektualisty, który zna i rozumie wagę i znaczenie języka. Powtarzanie wypowiedzi arcybiskupa tylko utrwala obraźliwe słowa w podświadomości, dlatego nie warto ich cytować. Napisałam prośbę o spotkanie z Przewodniczącym Konferencji Episkopatu Polski, żeby nam wyjaśnił dlaczego członek Episkopatu jawnie dyskryminuje nasze dzieci, ale oba adresy emailowe (w Warszawie i w Poznaniu) są nieaktywne.

A gdyby adresy były aktywne, oczekiwałaby Pani na poważne potraktowanie? Wydaje się, że każda kolejna wypowiedź członków Episkopatu to okopywanie się na swoich pozycjach. Nie widać gotowości na jakąkolwiek rozmowę, podjęcie „rękawicy” czy tym bardziej podanie ręki.

Trochę już tracimy serce do purpurarów. Oczywiście od każdego rozmówcy oczekujemy poważnego traktowania, bo rozmawiamy o drugim człowieku. W przypadku kleru mieliśmy nadzieję, że skoro na co dzień zajmują się ludzką duszą, towarzyszą nam w większości najważniejszych momentów przy narodzinach, ślubach, śmierci, to powinni być bardziej otwarci na rozmowę. Od duchownego oczekujemy dialogu, a nie połajanek.

Ostatni okres wydaje się w ogóle trudny: nie brakuje ataków i na ulicach, i w szerszej przestrzeni publicznej. A Państwo stajecie w roli tarczy. To chyba wymaga odwagi?

Przede wszystkim wymaga zrozumienia, co to znaczy być rodzicem dorosłego lub dojrzewającego dziecka o innej niż heteroseksualna orientacji czy tożsamości płciowej. Rodzice dorosłych ludzi z reguły nie zajmują się ich życiem seksualnym, nikt ich o to nie pyta, nie ocenia. Choć wnuki są skutkiem współżycia płciowego. Mówiąc o partnerze/partnerce naszych dzieci pojawia się – zwerbalizowany lub nie – element seksualny. Jednostronny obraz utrwala się podczas konfrontacji z przeciwnikami. Prymitywne, dość obrzydliwe gesty masturbacyjne ze strony uczestników i uczestniczek towarzyszących nam kontrmanifestacji wyraźnie pokazują, że świat innych orientacji sprowadza się tylko do seksu. Wszystkie te zachowania łączą wyobrażenia lub autopsję wymuszonych relacji seksu i władzy/podległości w więzieniach, nazywania ról językiem kryminału i podkreślania dominacji.

Czujemy się podwójnie wykluczeni, ponieważ agresorzy odmawiają nam, ale także sobie, prawa do jakiejkolwiek rozmowy. Jeśli na wstępie próby dialogu jestem obrażana i upokorzona, bardzo trudno mi znaleźć motywację do pojednania. Takie zachowania straszą także te rodziny, które są jeszcze przed comnig outem. Straszą wykluczeniem społecznym, straszą też agresją fizyczną. Gdyby przeanalizować deklaracje prawicowych grup podczas marszów, co mogą i chcą nam zrobić, to nie wyszlibyśmy z domów. Nie mówię już o hejcie w Internecie.

A przecież jedyne, co robicie, to pokazanie solidarności z własnymi dziećmi.

Grupa rodziców, którzy przyjmują orientację swoich dzieci i dalej funkcjonują w dobrych relacjach rodzinnych, to jest niecałe 50%. Reszta albo nie rozmawia, albo wyrzuca z domu. Prawdziwa odwaga to powiedzieć głośno „jestem matką, ojcem geja/lesbijki i będę z nimi trwać”. Część z nas aktywnie uczestniczy w procesie emancypacyjnym, chodzimy na marsze, występujemy w mediach, ale to jest niewielka praca i odwaga w porównaniu z codziennym przeciwstawianiem się homofobii. Prawdziwą odwagą jest przeciwstawienie się, gdy w pracy ktoś opowiada niewybredne dowcipy o pedałach, a miasto w którym mieszkam liczy do 10  000 mieszkańców. Odwagą jest pójść na procesję w Boże Ciało, gdy wszyscy wiedzą, że córka jest lesbijką.

No właśnie, codzienność bez tęczowych flag i tłumu myślących podobnie ludzi musi być przytłaczająca.

Przeciwstawianie się homofobii w życiu codziennym wywołuje zdziwienie, lekceważenie, zarzuty o brak poczucia humoru – zważywszy, że część z nas przed coming outem też opowiadała takie żarty. Podczas marszów prowadzimy własną akcję „chodź mama, tata przytuli”. Prawie dzieci, młodzi dorośli i całkiem dorośli przychodzą, ściskają się z nami w zastępstwie za swoich rodziców lub z zapewnieniem, że mama kocha i też przytula. Taką mamy misję, żeby pokazać też nasz punkt widzenia i tym samym oddemonizować cierpienia rodziców. Czy to odwaga? Nie, to jest zdrowy rozsądek i odpowiedzialność za innych.

Miała Pani na jakimś etapie wątpliwości dotyczące swojego podejścia do orientacji dziecka?

Każdy coming out jest inny i każdy jest trudny. Ja i mój mąż nie mieliśmy wątpliwości żadnych co do tego, że nasz syn pozostaje naszym synem i jego miejsce jest w naszej rodzinie. Jeśli świat zewnętrzny wystąpiłby przeciwko nam, pozostalibyśmy we troje. Tak się nie stało i mamy wielu sojuszników. Wszystkim rodzicom polecam jednak uzupełnienie wiedzy. Jeśli zawodowo nie zajmujemy się psychologią czy seksuologią, trzeba się douczyć, żeby rozumieć i mieć argumenty w dyskusji. Nasze rodzone dzieci czy też powierzone naszej opiece, wychowywane są w systemie wartości, które my narzucamy i w takiej sytuacji ważne jest, żeby ten system przeanalizować: czy nie jest on fundamentalny, ortodoksyjny lub opresyjny. Bolesne słowa hierarchów paradoksalnie zachęcają do przemyślenia własnego światopoglądu.

Czyli jest też jasna strona – miejsce na refleksję. A najgorszy kłopot?

Wielki problem, który towarzyszy wszystkim rodzicom, to jest obawa o bezpieczeństwo. Taki zwykły strach, czy nie zostaną zelżeni, pobici lub zabici. To jest obecnie jedyny poza słowami oręż tych, którzy wykluczają nas ze wspólnoty. Mówię nas, bo choć znakomita większość rodzin naszych dzieci jest heteroseksualna, to stygmatyzacja dotyczy wszystkich. Ale też powoduje, że tworzymy coraz szerszy krąg sojuszniczy. Jesteśmy rodzicami, nasze dzieci powstały z naszych ciał. Zatem prawdą jest, że rodzimy też dzieci LGBTQIAP. I tak już będzie.

Wspominała Pani o argumentach w dyskusji. W jakim kręgu ta dyskusja idzie najciężej – w dalszej rodzinie, w Internecie, w miejscach publicznych?

Najtrudniej rozmawia się z fundamentalistami. Już sam fakt dopuszczenia nas do rozmowy uważają za akt wielkiego poświęcenia. Właściwie nie musimy mieć z nimi kontaktu, gdyby nie byli w naszych rodzinach lub w najbliższym otoczeniu. Ale dyskusja o przyszłości tego kraju nie powinna się odbywać bez kogokolwiek. Pod warunkiem, że nie biją nas, nie lżą słownie, nie łamią prawa i dobrych obyczajów, gotowi jesteśmy rozmawiać.

Trudna dyskusja jest też z tą częścią społeczeństwa, która przyjmuje „wygodne argumenty” tzn. bezrefleksyjnie powtarza, że nic ich to nie obchodzi, byle się nie obnosić. Jak to rozumieć? Jeśli opowiem o wakacjach syna z partnerem, to się obnoszę i trzeba mnie zbić, wyśmiać, obgadać? Podkreślam, to jest bezrefleksyjne, a w sytuacji wymagającej wyboru – szkodliwe. A Internet? Trzeba korzystać z głową i nie dać się.

Related Itemsdebata publicznajak wychowaćLGBT+myPolecanerodziceseksualnośćwychowanie dziecka
Warto przeczytać
11 sierpnia 2019
Michal Karas

Related Itemsdebata publicznajak wychowaćLGBT+myPolecanerodziceseksualnośćwychowanie dziecka

More in Warto przeczytać

Błędne koło uzależnienia od alkoholu

Magda Dzik-Kordas26 grudnia 2025
Read More

Czy cukrzyca to choroba dziedziczna?

Michal Karas22 grudnia 2025
Read More

Jak i czy naprawdę działa aromaterapia?

Dagna.Starowieyska20 grudnia 2025
Read More

Jak niebezpieczne są zaburzenia snu?

Magda Nowak9 grudnia 2025
Read More

Ponad 30 proc. Polaków uważa otyłość za oznakę słabości

Zofia Kicińska4 grudnia 2025
Read More

Opiekun osoby z chorobą Alzheimera: cień człowieka

Kalina Samek22 listopada 2025
Read More

Niebezpieczny smartfon, zagrożenie dla dzieci

Dagna.Starowieyska11 listopada 2025
Read More

Niebezpieczne ekrany telefonów

Ela Prochowicz6 listopada 2025
Read More

Jedz wolniej, to zdecydowanie sprzyja zdrowiu

Magda Dzik-Kordas29 października 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    W praktyce5 stycznia 2026
  • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    W teorii23 grudnia 2025
  • Usprawnienie czy inwigilacja? Internauci o Krajowym Systemie e-Faktur
    W praktyce18 grudnia 2025

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version