• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Ewa Budzowska: Kobieta, która woli robić właściwe rzeczy!
    • Maria Borys-Piątkowska współtworzy „Tomb Raider: Legacy of Atlantis”!
    • Aleksandra Wiener w projekcie #WomanInWonderland!
    • Ewelina Bożacka: Autentyczne piękno rodzi się w codzienności!
    • Paulina Piliszek: Tam, gdzie inni widzą ryzyko, my widzimy szansę!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Urlop jest tak ważny i dobrze z niego skorzystać
    • Narzędzie do pomiaru równości płci w nauce
    • Badania porównawcze na temat pracy kobiet
    • Sukcesy zmniejszają prokrastynację
    • Ewolucja wartości vs. rewolucja technologiczna
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Miastenia u noworodka dość szybko przemija
    • Marka Bandi ponownie pyta o opinię swoją społeczność
    • Codzienne picie piwa? To może być nałóg
    • Osoby wstające wcześniej mniej zagrożone depresją?
    • Antybiotykooporność: zatrzymać efekt domina
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Współczucie dla siebie to droga do zdrowia
    • Delikatna troska o prawidłowe nawilżenie skóry
    • Robimy za mało, by powstrzymać suszę
    • Dzieci piją coraz więcej napojów słodzonych
    • Sportowiec kontra niesportowiec
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • PORADNIK DLA SUPERBOHATERÓW już w kinach!
    • Arbuz może wywołać migrenę
    • Zniknięcie raf oznaczałoby globalną katastrofę
    • Kiedy starzejemy się najbardziej?
    • Jesteśmy chorzy na pogodę
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto przeczytać

Mówią na mnie „Doktor Śmierć”

Mówią na mnie „Doktor Śmierć”
Karolina Nowakowska
30 września 2015

Niski, szczupły mężczyzna. O drapieżnym spojrzeniu. Pewny swoich przekonań. Pół życia walczy o prawo ludzi do godnej – jak twierdzi – śmierci, o prawo do eutanazji dla osób śmiertelnie chorych, acz świadomych. Jest Amerykaninem. Nazywa się Jack Kevorkian. W Stanach mówią na niego „Doktor Śmierć”… Na pytanie, co robi dla rozrywki, odpowiada: „Irytuję ludzi…”

Jack Kevorkian żył ponad 84 lata. Osiem z nich spędził w więzieniu w Michigan. Sąd skazał go na dziesięć do dwudziestu pięciu lat (wyszedł po ośmiu – za dobre sprawowanie i ze względu na kłopoty zdrowotne) za to, że pomógł w eutanazji śmiertelnie choremu pacjentowi. Bo przez wiele lat swojego życia „dr Death”, jak nazwała do amerykańska prasa, to właśnie robił – pomagał ludziom umierać.

Wykorzystać organy skazańców
Jest rok 1956. Młody wtedy jeszcze dr Jack przeprowadza badania, fotografując oczy pacjentów w momencie ich śmierci. Zauważa, że naczynia krwionośne w rogówce zanikają, w momencie, kiedy serce przestaje bić. Po tych badaniach, po raz pierwszy interesują się nim media. A dokładniej jego – jak to często nazywano – „obsesją śmierci”.
Dwa lata później kontrowersje powracają. Kevorkian sugeruje, że więźniowie skazani na śmierć i przebywający w celi śmierci, powinni być poddani eutanazji, a ich zdrowe i sprawne organy mogłyby wówczas być wykorzystane przy przeszczepach. W 1960 r. z kolei proponuje, żeby skazanych używać do eksperymentów medycznych. Od lat 80. publikuje na łamach niemieckiego czasopisma „Medicine and Law” („Medycyna i Prawo”) artykuły poświęcone etyce i eutanazji. Od 1987 roku ogłasza się w gazetach w Detroit jako… „doradca medyczny ds. śmierci”.
Nic dziwnego, że w Stanach staje się coraz bardziej rozpoznawalną osobą. I nie jest to dobra sława. Jego kontrowersyjne poglądy nie zamykają się bowiem w słowach i sugestiach, tak często wypowiadanych w mediach. Na przełomie 1989 i 1990 roku Kevorkian zaczyna działać. Uruchamia swoją „zabójczą maszynę”. Pomaga wówczas pierwszemu pacjentowi popełnić samobójstwo.

Furgonetka śmierci
Tak zaczyna się, jak piszą amerykańskie media, „zabójcza karuzela”. Między 1990 a 1998 rokiem, Kevorkian asystuje przy ponad 130 zabiegach eutanazji. Nikogo jednak nie zabija, udostępnia osobom nieuleczalnie chorym specjalne urządzenie, które sam projektuje i wykonuje. Po naciśnięciu specjalnego guzika, lub – w niektórych przypadkach – pociągnięciu za sznurek, urządzenie się uruchamia i wstrzykuje śmiertelną dawkę trucizny. Chory zasypia… „Doktor Śmierć” pomaga umierać pacjentom w domu, albo, jeśli nie mają tam odpowiednich warunków, w specjalnie przygotowanej do tego furgonetce. Swojej własnej…
To, co robi, krytykują obrońcy życia, różnego rodzaju organizacje religijne, przeciwnicy eutanazji. Zyskuje wielu przeciwników, którzy wprost nazywają go mordercą i szaleńcem. Wesley J. Smith, amerykański prawnik, na łamach niszowego amerykańskiego pisma wylicza przypadki osób, którym Kevorkian pomógł w samobójstwie, a u których, podczas autopsji, nie stwierdzono żadnych fizycznych schorzeń. Wnioskuje z tego, że dr Jack ułatwiał śmierć ludziom z zaburzeniami psychicznymi, cierpiącym na chorobę Alzheimera, albo na depresję. Czyli takim, których trzeba leczyć, a nie umożliwiać im samobójstwo.
Dlaczego przeciwnicy eutanazji nienawidzą, a media kochają Kevorkiana? Bo jest zwierzęciem medialnym. Ma wyrazistą osobowość, kontrowersyjne poglądy. Na jedną z rozpraw przychodzi przebrany za Thomasa Jeffersona. Na inną – zakuty w dyby. Pisze książki, maluje. Obrazy ze śmiercią w tle. Na przykład takie, na których człowiek zjada swoją własną głowę. Jedne są mroczne i czarno-białe, inne – kolorowe, intrygujące, przyciągające uwagę. Kiedyś, podczas wywiadu telewizyjnego, opowiada o swoich najbarwniejszych płótnach: „Patrzysz na to, jest to kolorowe, więc lubisz na to patrzeć. Ale nienawidzisz tego, co widzisz. I to jest interesujące…”
Za pomoc przy samobójstwach nigdy nie bierze pieniędzy. – Żyję tanio. Nie jem dobrze, nie ubieram się dobrze, nie jeżdżę drogimi autami, a na oficjalne spotkania zakładam, zamiast drogiego garnituru, podróbkę Armaniego za 50 dolarów – żartuje.

To pacjent decyduje
Jest maj 1996 r. Amerykański dziennikarz Andy Rooney mówi o kontrowersyjnym lekarzu w popularnym programie „60 minutes”. Przedstawiając osobę niezwykłego gościa, Rooney ironizuje: „Powiedziano mi, że „Doktor Śmierć” chce ze mną rozmawiać. Zastanawiam się, dlaczego? Jedyną dolegliwością, z jaką się borykam, jest przeziębienie…”. W tym samym programie na wizji pojawia się Kevorkian.
Energiczny, szczupły mężczyzna, o drapieżnym i zdecydowanym spojrzeniu. Pewny swoich racji i argumentów. Zapytany o to, jak – jego zdaniem – ludzie chcieliby umierać, odpowiada, że większość najpewniej wybrałaby atak serca we śnie. O swojej walce o prawo do eutanazji dla osób świadomych i przytomnych mówi: „To pacjent decyduje, kiedy jest najlepszy czas na to, żeby odejść. Jest moim obowiązkiem ocenić sytuację. Zdecydować, czy to, czego chce pacjent, jest medycznie uzasadnione. Myślę, że ponad połowa lekarzy popiera to, co robię, może nie lekarzy katolickich, może nie baptystów, ale myślę, że jest ich wielu.”
– Eskimosi ludzi starych i niedołężnych wrzucali pod lód. To oburzające i nie do przyjęcia. Ale my robimy to samo. Nieprzytomnych pacjentów w szpitalach głodzimy na śmierć. To dopiero jest nieludzkie – argumentuje swoje poparcie dla eutanazji Kevorkian.
Jednak „Doktor Śmierć” zabiera głos nie tylko w kwestiach dotyczących eutanazji i, jak to nazywa „usankcjonowanych prawnie samobójstw”, o prawo do których walczy. Kevorkian zajmuje również stanowisko w spawie aborcji. Jest jej zagorzałym zwolennikiem. – Ciało kobiety to jej wybór. Zarodek nie jest równy matce, która go nosi. Dlatego uważam, że każda kobieta powinna mieć wybór, jeśli chodzi usunięcie ciąży, bądź urodzenie dziecka – podkreśla stanowczo.

Nie ma zgody na samobójstwo
Za swoje asysty przy śmierci, Kevorkian cztery razy staje przed sądem z zarzutami o zabójstwo. I cztery razy zostaje uniewinniony. Jego procesy to pożywka dla mediów. Za każdym razem ściągają pod sąd zagorzałych przeciwników lekarza, którzy, w czasie rozpraw, organizują głośne pikiety przeciwko niemu.
Ale doktor walczy nie tylko z oskarżeniami przeciwko sobie, chce zmienić podejście Amerykanów do, jak to nazywa, „godnej śmierci”, chce także zmienić prawo… Uważa, że ludzie poważnie chorzy i cierpiący powinni mieć prawo decydować o tym, kiedy zakończyć swoje życie. Mimo burzy w mediach i ogromnego rozgłosu, nie udaje mu się to. W 1997 r. Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych orzeka, że Amerykanie, którzy zamierzają popełnić samobójstwo – ale nie są w stanie tego fizycznie uczynić – nie mają konstytucyjnego prawa do zakończenia swojego życia.
Doktor Śmierć idzie więc o krok dalej. W 1998 r. przedstawia w programie „60 minut” nadawanym w telewizji CBS film, który pokazuje śmierć cierpiącego na chorobę Lou Gehriga Toma Youka. Tym razem to nie chory jednak naciska w maszynie Kevorkiana „guzik śmierci”. Robi to sam lekarz. I staje po raz piąty przed sądem. W marcu 1999 r. sąd w Michigan skazuje „Doktora Śmierć” na wieloletnie więzienie (od 10 do 25 lat) za tzw. morderstwo drugiego stopnia. Kevorkian odbywa wyrok w Michigan. 1 czerwca 2007 r., po ponad 8 latach w więzieniu, zostaje zwolniony za dobre zachowanie. Wzięto też pod uwagę jego wiek i to, że sam zbliża się już do kresu swojego życia.

Aneta Zadroga

Related ItemsDoktor ŚmierćeutanazjaJack Kevorkianlekarze w USAmedycynaPolecane
Warto przeczytać
30 września 2015
Karolina Nowakowska

Wolontariuszka, dziennikarka, społeczniczka. Zafascynowana podróżami i ludźmi, którzy zawsze mają ciekawą historię do opowiedzenia.

Related ItemsDoktor ŚmierćeutanazjaJack Kevorkianlekarze w USAmedycynaPolecane

More in Warto przeczytać

Robimy za mało, by powstrzymać suszę

Ela Prochowicz15 września 2026
Read More

Dzieci piją coraz więcej napojów słodzonych

Karol Pisarski10 września 2026
Read More

Sportowiec kontra niesportowiec

Magda Nowak5 września 2026
Read More

Szkoła może zapobiegać cyberprzemocy

Sylwia Cukierska1 września 2026
Read More

Co tydzień zjadamy do 5 gr mikroplastiku

Magda Dzik-Kordas30 sierpnia 2026
Read More

Szkolne inwektywy: dziewczyny słyszą inne niż chłopcy

Sylwia Cukierska28 sierpnia 2026
Read More

Narcyzm uzależnienia od social mediów

Karol Pisarski26 sierpnia 2026
Read More

Prześladowanie spotyka najczęściej młodzież w wieku 13-15 lat

Magda Dzik-Kordas24 sierpnia 2026
Read More

Uzależnienia behawioralne i co im sprzyja?

Kalina Samek19 sierpnia 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Urlop jest tak ważny i dobrze z niego skorzystać
    W praktyce6 września 2026
  • Narzędzie do pomiaru równości płci w nauce
    W teorii20 sierpnia 2026
  • Badania porównawcze na temat pracy kobiet
    W praktyce16 sierpnia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version