• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Irena Nowysz: TalentPLUS w projekcie #SukcesJestKobietą
    • Dr Ewa Rybicka: Zdrowe spojrzenie na piękno
    • Alina Grodzicka w gronie Liderek biznesu w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    • Usprawnienie czy inwigilacja? Internauci o Krajowym Systemie e-Faktur
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Coraz częściej młodzi chorują na serce. Dlaczego?
    • Cukier równa się próchnica
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy
    • Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu
    • Dlaczego warto czytać dzieciom, nawet niemowlętom
    • Pamiętaj, że w górach lęk może przerodzić się w panikę
    • Błędne koło uzależnienia od alkoholu
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Szkoła La Mancha świętuje 15-lecie!
    • Polacy bywają na bakier z higieną
    • Najlepsza kołdra dla roślin zimą
    • Kto ma zimą problemy ze snem?
    • Podczas łagodnych zim nie trzeba dokarmiać zwierząt
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto odwiedzić

Na walizkach: Jak (nie) zakochać się w Porto?

Na walizkach: Jak (nie) zakochać się w Porto?
Ela Prochowicz
23 sierpnia 2016

Wiele jest takich miejsc, gdzie można zaspokoić wszystkie zmysły jednocześnie. W dzisiejszych czasach, przy tempie w jakim żyjemy, niewiele może nas jeszcze zaskoczyć. A jednak… Porto uwodzi, kusi i czaruje nawet najbardziej wybredne podniebienia… W pogoni za słońcem i ja dałam się zaczarować portugalskiemu wybrzeżu

Porto a raczej O’porto jest to malownicze miasto położone w północnej części Portugalii, nad Oceanem Atlantyckim, u ujścia rzeki Douro. Plan jest prosty. Najbliższych kilka dni zamierzam spędzić przemierzając malownicze zakątki miasta. Próbując wszystkich możliwych, lokalnych dań. Weryfikując światowy zachwyt nad jedynym w swoim rodzaju winem Porto. Oddając się urokom śródziemnomorskiego klimatu. Pozwolę się uwieść i przeżyć niesamowity romans z tym barwnym miasteczkiem. Zaczynajmy więc…

Czy Porto najlepiej smakuje w Porto!?

O’Porto jest znane na arenie międzynarodowej przede wszystkim dzięki wyśmienitemu lokalnemu winu o tej samej nazwie. Przemierzając wąskie uliczki miasta, krainy miodem i winem płynącej, moją pierwszą uwagę przykuły winnice. Zaraz, zaraz, jakim miodem!? Winem! I to nie byle jakim – przecież to Porto. Dzielnica Vila Nova de Gaia jest moim celem. Prawy i lewy brzeg Douro, mimo niewielkiej odległości (0,5 km), to administracyjnie dwie odrębne miejscowości. Aby dostać się do Vila Nova de Gaia , wystarczy przespacerować się po przepięknym, dwupoziomowym moście stalowym Ponte Dom Luís I.

Z daleka już widać ogromne litery składające się na firmowe nazwy piwnic i magazynów, widniejące na dachach. Znaczna część piwnic stoi dumnie wzdłuż wybrzeża, ale są też inne, ukryte pośród XVIII w. uliczek. Mimo że większość z nich już dawno została wykupiona przez międzynarodowe przedsiębiorstwa (włącznie ze słynną marką Cockburn), ciągle starają się utrzymać przyjazny wizerunek rodzimych przedsięwzięć. Przy długiej alei biegnącej wzdłuż rzeki znajdują się trzy najbardziej popularne caves: Sandeman, Ramos Pinto i Cálem.

Dlatego właśnie postanowiłam przeznaczyć jeden dzień pobytu w mieście na spacer po Vili Nova de Gaia i degustację lokalnego trunku. Wiele piwnic w tej okolicy oferuje odpłatne wycieczki z przewodnikiem po danej piwnicy, połączone z degustacją. Wybieram jedną z nich, która przyciąga mnie znaną nazwą. W czasie tej wycieczki dowiaduje się wiele na temat produkcji i przechowywania porto oraz poznaję historię roczników (vintage) osiągających rekordowe ceny. Wycieczka kończy się degustacją. Zdecydowanie ten trunek jest jednym z najlepszych, jakie kiedykolwiek piłam.

Uwaga, uwaga! Wino to ma ponad 20 proc. alkoholu i podobno to właśnie w Porto smakuje najlepiej, bez wątpienia jest to jeden z „must see, must do” w Porto.

Porto swoją sławę i niepowtarzalny smak zawdzięcza panującemu w dolinie Douro mikroklimatowi. Zimy są tu mroźne, lata gorące, deszcze ulewne, a rosnąca na tarasach, na stromych brzegach, winorośl znakomicie to wszystko absorbuje. Owoce rodzą się wyjątkowo słodkie, a mocy dodaje im brandy, dolana przed zakończeniem fermentacji; beczki z taką właśnie młodą mieszanką spławia się wiosną do miasta i składa w piwnicach, by trunek dojrzał. Choć ze słowem „porto” wciąż najbardziej kojarzy się wino mocne i słodkie, od lat, oprócz czerwonego, wytwarza się także białe porto wytrawne, a nawet – różowe. Dumą każdego producenta jest jednak tzw. vintage, które robi się tak, jak przed wiekami nie używając maszyn, tylko ludzkich rąk, a właściwie nóg: kilkadziesiąt osób wchodzi do kamiennego, mieszczącego 7 tys. litrów, basenu i drepcząc kilka godzin ugniata winogrona. Przygotowany z nich trunek trafia do beczek, ale nie na kilka do dwudziestu godzin – jak w przypadku porto czerwonego i białego – tylko na dwa lata. Potem rozlewa go się do butelek i przechowuje w pozycji horyzontalnej – nawet cały wiek.

Istnieje 6 głównych typów porto: Vintage, Late Bottled Vintage, Tawny, Late Tawny, Ruby i białe porto. Warto spróbować różnych typów, by odnaleźć swój ulubiony. Porto nie zawsze jest winem słodkim. Białe jest różnicowane na wytrawne, półsłodkie i słodkie; przy czerwonych nie podaje się poziomu cukru i stanowi to zwykle rodzaj zagadki. Olbrzymia większość najtańszej odmiany porto – Ruby, jest czerwonym winem słodkim lub półsłodkim. Jednak większość Porto Tawny i LBV to wina wytrawne lub półwytrawne. W zależności od odmiany mają one barwę od ciemnoczerwonej (prawie brunatnej) do słomkowej. Wspólny dla wszystkich rodzajów porto jest mocny aromat wanilii, dębu i korzenny posmak. Wino to pije się zależnie od okazji. Należy jednak pamiętać, że porto to wino deserowe o wysokiej zawartości alkoholu (ponad 20 proc.). Zwyczajna runda po piwnicach może mieć swój upojny finał!

Czego (nie) zjeść, by się (nie) zakochać! Przewodnik po krainie smaków

Zgadzam się ze zdaniem wszystkich śmiałków, iż kuchnia portugalska jest niewątpliwie jedną z najbogatszych i najciekawszych kuchni na świecie. Jej różnorodność wynika z kolonialnej historii tego kraju, który miał szerokie wpływy na całej kuli ziemskiej, czerpał z dziedzictwa kulinarnego różnych zakątków świata, m.in. kuchni Japonii, Chin, Indii, Brazylii oraz swoich kolonii w Afryce (np. Angola, Mozambik oraz Wyspy Zielonego Przylądka). Z drugiej strony, potrawy kuchni portugalskiej są mało skomplikowane, często przyprawiane jedynie solą morską i oliwą z oliwek. Ogromną zaletą jest fakt, iż większość dań bazuje na świeżych składnikach. To dlatego wszystkie potrawy są bardzo smaczne i tak wyraziste.

W kuchni tej szczególnie wyróżnia się zamiłowanie mieszkańców do ryb. Dzięki położeniu nad Oceanem Atlantyckim, Portugalczycy mają dostęp do świeżych ryb, szczególnie sardynek (sardinha) i makreli (carapau). Grillowanie sardynki i suszony dorsz bacalhau to niemalże symbole tego kraju. Suszonego dorsza przyrządza się tu ponoć na tysiąc sposobów. Świeże ryby najczęściej podaje się grillowane, posypane solą morską i polane oliwą z oliwek: dourada, robalo (okoń morski) czy peixe espada.

Moją ulubioną potrawą szybko zostają ośmiornice oraz dorsz w każdej postaci, a szczególnie zapiekany z śmietaną – Bacalhau com natas (Codfish with cream). Nie mogę powstrzymać się przed nałożeniem sobie kolejnej porcji. Dorsz podbija moje serce, pieści podniebienie i prowadzi wszystkie zmysły do szału. Warto spróbować dania z tej ryby w różnej postaci. Na pewno będzie to niezapomniane wspomnienie.

Zaraz obok ryb, owoce morza królują wśród tutejszych przysmaków. Jeśli zakochać się w nich, to tylko w O’Porto – tylko w Portugalii. Pyszne są krewetki (camarão), gotowane w wodzie z solą lub smażone z czosnkiem w oliwie. Kraby (caranguejo) podawane zazwyczaj są w formie sałatki podawanej w skorupce. Słynne potrawy z owocami morza to: Arroz de Marisco (ryż z owocami morza), Polvo à lagareiro (ośmiornica pieczona z oliwą i czosnkiem), Creme de Marisco (zupa krem z owoców morza). Słynne danie Amêijoas à Bulhão Pato, powstało na cześć portugalskiego poety Raimunda de Bulhão Pato, a jego składnikami są małże, czosnek, kolendra i oliwa z oliwek oraz sok z cytryny. W Portugalii można próbować całego bogactwa owoców morza: ostryg (ostras), pąkli (percebes), przegrzebków (vieira), omułek (mexilhão). Ciekawie przyrządzane są mątwy (choco) i kałamarnice (lulas). Najdroższe są homary i langusty (lagosta).

Oczywiście będąc w Porto należy spróbować możliwie jak największej ilości różnych dań. To tutaj należy spróbować grillowanych świeżych ryb i licznych przystawek z owoców morza, choć każdemu łasuchowi będzie bardzo trudno oprzeć się doskonale przyrządzanym daniom mięsnym. Bez względu na porę dnia, rodzaj posiłku – zawsze, doskonałym dodatkiem do każdej potrawy, jest butelka portugalskiego wina (nie tylko wysławione już Porto ale i wina takie jak tinto, branco lub orzeźwiające vinho verde). Natomiast na deser, oprócz niezwykłego bogactwa tradycyjnych słodyczy, koniecznie trzeba zasmakować wyśmienitej kawy.

Właśnie w tym miejscu należy wspomnieć o kolejnym atucie kuchni portugalskiej, jakimi są dojrzewające sery owcze, oliwki, sezonowe owoce i różnorodne przekąski, czyli petiscos. Posiłki smakują jeszcze lepiej, kiedy spożywamy je wśród rodziny i przyjaciół. Jak przystało w każdym portugalskim domu, celebrując każdą minutę spędzoną w gronie najbliższych.

porto_kolaz

Tekst i zdjęcia: Justyna Szczurek

***

Justyna SzczurekJustyna Szczurek – rodowita Krakowianka, włóczykij, który jest ciągle w biegu i planuje kolejne wyprawy.  Nie wyobraża sobie życia bez walizki, dobrej książki, aparatu, pisania i jedzenia. Nieustannie fotografuje otaczający ją świat i  przelewa na papier wszystko to, czego doświadcza podczas podróży. Instynkt podróżnika ponownie zaprowadził ją na inny koniec globu, tym razem do Meksyku, gdzie mieszka i pracuje. Co ją do tego pchnęło – ciekawość, miłość do TACOS i Mariachi czy może praca? Ciągle szuka odpowiedzi.  Jaki jest jej przepis na życie? Szczypta szaleństwa, intuicja, upór godny największego osła, wielki uśmiech i pozytywne myśli – tylko tyle i aż tyle.

Related ItemsJustyna Szczurekna walizkachPolecaneportoporto portugaliza
Warto odwiedzić
23 sierpnia 2016
Ela Prochowicz

Trzyma rękę na pulsie najciekawszych wydarzeń w Polsce i za granicą, śledzi ciekawostki ze świata nauki i przekłada je na język zrozumiały dla każdego z nas.

Related ItemsJustyna Szczurekna walizkachPolecaneportoporto portugaliza

More in Warto odwiedzić

Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy

Aneta Zadroga5 stycznia 2026
Read More

Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu

Dagna.Starowieyska31 grudnia 2025
Read More

Historia na Halloween: Hotel, w którym powstało LŚNIENIE!

Aneta Zadroga13 października 2025
Read More

Beata Nadzieja-Szpila: Wolność zaczyna się w sercu

Michal Karas29 września 2025
Read More

Islandia Północna: Magia elfów zaklęta w klifach

Magda Dzik-Kordas27 sierpnia 2025
Read More

Zapraszamy na Jesienny Wypoczynek w Hotelu Białowieski Conference Wellness & SPA!

Michal Karas13 sierpnia 2025
Read More
Isola Bella - rajska plaża w Taorminie

La Dolce Vita: Isola Bella, perła w koronie Taorminy

Michal Karas9 sierpnia 2025
Read More

Muzeum Lotnictwa Polskiego w Krakowie dołączyło do kampanii #JestemPewna!

Michal Karas21 lipca 2025
Read More

Hyatt Place Krakow: Miejsce, gdzie możesz być sobą. #WhySettle

Michal Karas21 lipca 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    W praktyce12 stycznia 2026
  • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    W praktyce5 stycznia 2026
  • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    W praktyce1 stycznia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version