• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Muzeum Gazowni Warszawskiej: Jak odwaga i kompetencje kobiet zmieniały świat
    • Agnieszka Król: Jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być!
    • Monika Mucha: Konkret, porządek i działanie: to ja!
    • Sabina Szwajca: Mój zespół to moja druga Rodzina!
    • Anna Golan: Świadoma intymność to jedno ze źródeł siły!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Marta Rietz: Najpierw doceń samą siebie
    • Agnieszka Król: Firma to ludzie
    • Agnieszka Król: Pomagamy przedsiębiorcom realizować marzenia!
    • Które branże spowalniają i czy jest się czego bać?
    • Rola kobiet w finansach rośnie zbyt wolno
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Jak się odchudzać w czasie menopauzy
    • Czy AI stworzy nam idealny uśmiech?
    • Leki ziołowe w chorobach reumatycznych
    • Szlakiem nieczynnych stacji kolejowych, winnic, najdziwniejszych muzeów
    • Smart gentle care, bariera i antyglikacja: trendy w pielęgnacji 2026
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Restauracja FUGU SUSHI dołączyła do projektu #SukcesJestKobietą!
    • Gorąco Polecam w gronie Partnerów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Jakie są sekrety szczęścia?
    • Pewien produkt znika ze sklepów. Polki i Polacy to doceniają
    • Zmienia się rozumienie macierzyństwa
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Kultowe „Requiem dla snu” inaczej: Teatr mierzy się z uzależnieniami
    • Czy uczucie to naprawdę czysta chemia?
    • Narcyzm i psychopatia pchają do polityki?
    • Mniej niż połowa z nas rozmawia z partnerem
    • Polacy nie ufają mediom
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Ciekawostki

Historia dzieci i alkoholu: przeczytaj!

Historia dzieci i alkoholu: przeczytaj!
Karol Pisarski
13 kwietnia 2021

To zdarzyło się jakąś dekadę temu i w wielu aspektach historia ta podobna jest do tysięcy innych. Gimnazjalna wycieczka i… dzieci, którym udaje się kupić alkohol, a następnie go wypić w hotelowym pokoju. Sprawa wydała się, bo dzieci nie wpadły na to, że obsługa hotelu może poinformować szkołę o rezultatach sprzątania – pustych butelkach po alkoholu. I tu ta historia obiera nieco inny obrót niż w wielu tego rodzaju sytuacjach.

W szkole tej obowiązywały pewne zasady. Między innymi, w momencie, kiedy uczeń był do niej przyjmowany, podpisywał zobowiązanie, wraz z rodzicami i w ich obecności, że warunkiem jego uczestnictwa w społeczności szkolnej jest m.in. całkowita abstynencja tak na terenie szkoły, jak i poza nią.

Mało tego. Przed każdą wycieczką zbiórka była zwoływana na stosunkowo długi czas przed odjazdem. Chodziło o to, że nauczyciel podchodził do każdego dziecka z rodzicem czy rodzicami, by przekazać im kartkę papieru, na której wypisanych było pięć zasad, których bezwzględnie należy przestrzegać pod czas wycieczki. W tym jedna – nie pić alkoholu. Czasu przed odjazdem było tyle, by zarówno uczeń, jak i jego rodzic czy rodzice mieli czas na zapoznanie się z tym dokumentem przed podpisaniem, a nauczyciel nie ograniczał się do wręczenia kartki i potem jej zabrania. Pilnował, by został ten dokument ze zrozumieniem przeczytany zarówno przez dziecko, jak i jego rodzica, przed złożeniem podpisów. Siłą rzeczy zbiórkę trzeba było wyznaczyć sporo wcześniej przed odjazdem.

Szkoła była z tego niestety wciąż zbyt rzadkiego gatunku, który nie tkwi w mechanizmie obronnym zaprzeczenia („Narkotyki? U nas nie ma tego problemu!”,  „Alkohol? Nie, nie mieliśmy takich sygnałów” itd.), bo jej kadra wiedziała, że nawet takie młode nastolatki jak gimnazjalna młodzież (obecnie 7 klasa podstawówki – 1 klasa szkoły średniej) mają dostęp do tego rodzaju używek i z różnych powodów po nie sięgają. Kiedy więc sprawa tego wyjazdu „się rypła”, sięgnięto po przygotowane zawczasu procedury. A zatem, w uproszczeniu: każdy uczeń, który podczas wycieczki raczył się alkoholem, miał wątpliwą przyjemność goszczenia w gabinecie dyrektorskim wraz z rodzicami, gdzie odbywała się trudna dla wszystkich stron rozmowa, efektem której był „kontrakt” – coś w rodzaju „zawiasów”, czyli kary w zawieszeniu: zobowiązuję się do pewnych rzeczy w określonym czasie, a jeśli tego nie dopilnuję, trzeba szukać innej, mniej przyjaznej placówki oświatowej (szkoła była naprawdę przyjazna i uczniom zaiste zależało, by z niej nie wylecieć).

A niemal jednocześnie odbyło się kilka spotkań publicznych, w tym jedno wspólne dla rodziców i uczniów z nauczycielami i psychologiem specjalizującym się w uzależnieniach małoletnich. Nie miało charakteru pogadanki na temat szkodliwości picia alkoholu – nie zamierzano obrażać inteligencji uczestników – wszyscy o tym wiedzą, także dzieci w wieku gimnazjalnym. To była dyskusja. Poświęcona była temu, dlaczego, po co, jakie korzyści, jakie straty, co indywidualnie nam dał alkohol, jak się po nim można poczuć itd. Było też o tym, jakie mamy wartości i dlaczego. No i oczywiście dotyczyło konkretnej sytuacji. Spotkanie trwało kilka godzin, bo atmosfera była gorąca. Co ciekawe, przede wszystkim ze względu na rodziców.

Zdarzyli się bowiem tacy, którzy uważali, że kontrakt dla ich dziecka jest niesprawiedliwy: w końcu „mój” Jaś wypił tylko kieliszek, a Małgosia – pół butelki! Dlaczego mają takie same kontrakty???

Jakoś umykało ich uwadze, że w dokumencie podpisanym na dworcu nie było klauzuli, że w ostateczności można napić się pół kieliszka wódki. Albo nawet cały. A konsekwencje wyciąga się wobec tych, którzy wypiją szklankę plus. Nie. Zobowiązanie było jasne: żadnego alkoholu, w jakiejkolwiek ilości.

Byli też tacy, którzy mieli ochotę (choć się nie odważyli z tym wystąpić na dużym spotkaniu z psychologiem), by szukać prowodyrów całej akcji i (w efekcie) na nich zrzucić całą winę. Pewnie myśleli: „Moja Małgosia nie kupiła tego alkoholu. Do głowy jej to nie przyszło! Gdyby Jaś go nie kupił, nie wpadłaby na to, by go pić”.
Jeszcze inni bagatelizowali całe zdarzenie. „W końcu młodzież musi eksperymentować” – racjonalizowali. – „Nie ma sensu robić z tego wielkiego wydarzenia, tym bardziej, że przecież nic się nie stało: nie doszło do wypadku, nikt nie trafił do szpitala”.

Ponieważ szkoła była przygotowana na takie reakcje (kadra nie pudrowała rzeczywistości), i z takim podejściem udało się jej poradzić, choć zapewne w niektórych rodzicach pozostało poczucie niesprawiedliwości, a może tylko zdziwienia. Nie da się jednak ukryć, że 12- czy 13-latki alkoholu nie powinny po prostu tykać, nawet wtedy, gdy rówieśnik podsuwa mu go pod nos, zaś umiejętność odmowy w tego rodzaju sytuacji to kapitał nie do przecenienia na całe życie.

Dzieci mają prawo eksperymentować – ba, chęć eksperymentowania w pewnym sensie jest objawem prawidłowego rozwoju. Zadaniem rodzica jest jednak to, by niebezpieczny eksperyment – a jest nim picie alkoholu przez 12- czy 13-latka – stał się jedynie jednorazowym wyskokiem, po którym nie dojdzie do eskalacji destruktywnych działań. Przy czym w danej sytuacji destruktywnych działań jest sporo i nie chodzi tylko o picie alkoholu przez dziecko. To także uleganie wpływom wbrew obiektywnie pojętemu własnemu interesowi i zwalnianie się z odpowiedzialności za podejmowane decyzje.

Tuszowanie, tłumaczenie, racjonalizacja, umniejszanie – zwłaszcza podszyte perwersyjną wręcz dumą z tego, że dziecko (podkreślę: dziecko) wpisuje się w kanony złych kulturowych nawyków społecznych prezentowanych przez dorosłych ( w tym wypadku m.in.: „Nie ma udanej imprezy bez alkoholu” oraz: „Zasady, pod którymi się podpisuję, są pustymi regułami nadającymi się wyłącznie do łamania”),  jest po prostu nieodpowiedzialne i szkodliwe. O ile dziecko ma prawo eksperymentować, dorośli nie mają prawa zwalniać się z odpowiedzialności za jego szeroko pojęty dobrostan.

Justyna Wojteczek, zdrowie.pap.pl

Justyna Wojteczek

Dziennikarka i publicystka od wielu lat zajmująca się przede wszystkim tematyką zdrowia, medycyny i systemu opieki zdrowotnej, obecnie kierująca Serwisem Zdrowia. Rzetelności wymaganej w dziennikarskim fachu uczyła się w Polskiej Agencji Prasowej. Pierwsza redaktor naczelna dwutygodnika dla lekarzy Medical Tribune oraz jego współtwórczyni, pracowała też m.in. w Gazecie Prawnej, Medycynie Praktycznej, wydawnictwie Termedia. Przez rok pełniła też funkcję rzeczniczki prasowej Lotniczego Pogotowia Ratunkowego. Autorka książki „Wiesław Jędrzejczak. Pozytywista do szpiku kości”, wydanej nakładem wydawnictwa Studio Emka. Uzależniona od czytania książek, wypadów do lasu i podróży, wielbicielka Hiszpanii.

Related Itemsalkoholdziecimłodzież i nałoginałogiPolecaneuzależnienia
Ciekawostki
13 kwietnia 2021
Karol Pisarski

Related Itemsalkoholdziecimłodzież i nałoginałogiPolecaneuzależnienia

More in Ciekawostki

Czy uczucie to naprawdę czysta chemia?

Karolina Nowakowska5 kwietnia 2026
Read More

Narcyzm i psychopatia pchają do polityki?

Zofia Kicińska4 kwietnia 2026
Read More

Mniej niż połowa z nas rozmawia z partnerem

Magda Dzik-Kordas3 kwietnia 2026
Read More

Polacy nie ufają mediom

Magda Nowak2 kwietnia 2026
Read More

Gdzie robot nie może, tam jest człowiek

Julia Nieznalska24 marca 2026
Read More

Płeć a wybór stylu życia

Karolina Nowakowska21 marca 2026
Read More

Rokitnik: numer 1 wśród superowoców!

Ela Prochowicz6 marca 2026
Read More

Miasta, w których przeklina się najczęściej

Karol Pisarski4 marca 2026
Read More

Fascynująca historia chirurgii

Karol Pisarski19 lutego 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Marta Rietz: Najpierw doceń samą siebie
    W praktyce10 kwietnia 2026
  • Agnieszka Król: Firma to ludzie
    W praktyce9 kwietnia 2026
  • Agnieszka Król: Pomagamy przedsiębiorcom realizować marzenia!
    W praktyce2 kwietnia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version