• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Agata Patynowska: Twoje zdrowie to nasza misja!
    • Sukces zaczyna się od zdrowej pewności siebie!
    • Ewa Piekarska-Dymus: Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię
    • Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    • Boris Kudlička with Partners: Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu
    • Jak wygląda pomaganie w działaniu
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Jak żyć z zaburzeniem psychicznym
    • Metody na uporczywą migrenę
    • Ciałopozytywność: mądra miłość ciała
    • Niezwykłość jest w codzienności: nieZWYKŁA KOBIETA 2026
    • Niedokrwistość z niedoboru żelaza
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Gazownia Warszawska – 170 lat historii — bogatej, ciężkiej, pełnej trudów i nagłych zwrotów losu
    • Magiczna Wielkanoc w Królewskiej Białowieży na początku kwietnia!
    • „Niepełnosprawny” czy „osoba z niepełnosprawnością”?
    • Wszystkie badania profilaktyczne mają sens?
    • Tapas, które przenoszą w świat hiszpańskich smaków
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Fascynująca historia chirurgii
    • Stres może być pożyteczny?
    • Niedożywienie: cichy zabójca dzieci
    • Kradną, bo muszą – czym jest kleptomania
    • Dlaczego mózg to mięsień szczęścia
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Kobiety Biznesu

Beata Drzazga: Kocham być blisko ludzi

Beata Drzazga: Kocham być blisko ludzi
Michal Karas
6 października 2022

​Choć kieruje pracą tysięcy osób i nadzoruje pomoc tysiącom pacjentów, dla każdego zawsze ma uśmiech i dobre słowo. Chce dać z siebie więcej niż inni mogliby wymagać.

Pierwsze pytanie może zabrzmieć banalnie, ale jak to się stało, że znalazła się Pani w tym miejscu, w którym jest obecnie?

Też się zastanawiam, jak to się stało (śmiech). Ale ważne jest, by iść za swoją intuicją i pasją, przede wszystkim. Kiedy człowiek czuje, że chce coś zorganizować, a potem to wychodzi, to trzeba iść za ciosem. Ja tak zrobiłam – założyłam jedną firmę i szła dobrze, więc już miałam pomysł na kolejną. W sumie, w jednym momencie prowadziłam chyba pięć firm. Na pewno prowadząc firmę trzeba się do tego mocno przyłożyć. Trzeba wiedzieć, że to jest praca 24 godziny na dobę. Albo robi się to z całym oddaniem, albo nie warto robić wcale.

A jednak droga do sukcesu w medycynie nie jest łatwa. Czy od zawsze czuła Pani, że w tym kierunku trzeba podążać?

Już w wieku 4 lat zainteresowałam się tą branżą, ponieważ moja ciocia była pielęgniarką. Obserwowałam ją w przychodni i w domu, kiedy robiła ludziom zastrzyki. A jak byłam chora i leżałam w szpitalu, to już pomagałam pielęgniarkom nosić tace. Bardzo mnie to pociągało i mocno przeżywałam jednocześnie, kiedy ktoś cierpiał. Marzyłam, aby być lekarzem lub pielęgniarką – to nie miało znaczenia, chciałam tylko pomagać ludziom.

Poszłam więc do liceum medycznego. Później zaczęły się pierwsze praktyki i czułam się jak w raju. Spełniłam swoje marzenie i byłam wśród ludzi, którzy potrzebowali pomocy. Praca ta zawsze mnie wzruszała, ale równocześnie było mi przykro, że coś ludziom dolega. Cieszyłam się, że mogłam im pomóc. To jest moja pasja i kocham to, co robię. Wydaje mi się, że chyba ludzie rodzą się z takim powołaniem i jak już w sobie je odgadną, to wiele do szczęścia nie trzeba.

Jak zrodziła się idea założenia kliniki BetaMed S.A.?

Z doświadczenia. Pracuję w tej branży już ponad 30 lat. Obserwowałam ludzi w szpitalach i widziałam, jak to wszystko funkcjonowało w Polsce. Zbuntowałam się i stwierdziłam, że muszę otworzyć własną klinikę, w której pokażę, jak powinno się traktować pacjentów i rozdawać im miłość. Denerwowało mnie, że ludzie muszą stać w kolejkach, a przecież są chorzy i cierpią. Wkurzało mnie, że personel w niektórych szpitalach jest dla nich niemiły.

Takie podejście było dla mnie niedopuszczalne i niewybaczalne. Zaczęłam to zmieniać już wtedy i wprowadzałam miłą atmosferę wraz z koleżankami. Z czasem starszym pielęgniarkom również ta atmosfera się udzielała i od razu dało się zauważyć zmianę. Nawet nastawienie pacjentów było inne, a cały szpital wydawał się po prostu przyjaznym miejscem. I tak właśnie powinno być.

Wszystko zależy od człowieka i od tego, jakie ma serce, co chce dać drugiemu człowiekowi. Po kilkunastu latach pracy stwierdziłam, że otworzę własną klinikę, aby ludzie byli traktowani lepiej i nie stali w kolejkach. Chciałam pokazać medycynę z innej strony. W mojej głowie rodziła się wizja, aby zatrudnić wspaniałych ludzi: lekarzy, specjalistów i pielęgniarki z dobrym sercem. Widziałam szczęśliwych pacjentów, którzy częstowani są kawą i herbatą, czują się zadbani. Nie chciałam, żeby szpital kojarzył się z czymś strasznym, gdzie człowiek nie dosyć, że już jest chory i przygnębiony, to jeszcze go źle traktują, a pójście do szpitala wygląda, jakby szło się na skazanie.

Ten model ewidentnie działa! Dziś BetaMed S.A. jest jedną z największych firm medycznych w Polsce, zatrudnia Pani kilka tysięcy osób. Jak dobierać kadry, by odpowiednio zarządzać tak wielkim zespołem?

To prawda, mam już ok. 3200 osób – lekarzy, pielęgniarek i pracowników biurowych. Istotne jest, aby zaczynać małymi kroczkami i dobierać właściwe osoby. Teraz tego już tak nie odczuwam, ponieważ przyzwyczaiłam się do zarządzania dużym zespołem. Ale początkowo to była jedna osoba, potem dwie i trzy, później sto i dwieście, potem tysiąc i dwa. Nie jest to na pewno łatwe, ale wciąż bardzo sprawia mi przyjemność.

Z racji skali, sama zatrudniam zwłaszcza osoby blisko ze mną związane, czyli tych 80-100 osób w biurze czy pracujących na miejscu w klinice. Ludzi, z którymi widzę się na co dzień. Bo nie ma nic lepszego niż czuć, że z dyrektorami, menedżerami i wszystkimi pozostałymi wspaniałymi pracownikami mamy tę samą energię.

Czyli, w pewnym sensie, kobieca intuicja?

Nawet nie powiedziałabym, że kobieca – po prostu intuicja. Staram się iść drogą, w której nie nadaję biznesowi płci. Czy wyboru dokonuje mężczyzna, czy kobieta, to dobra komunikacja i właściwa energia w zespole daje poczucie zaufania. Ci ludzie są ze mną już 10, 18, niektórzy i 20 lat, więc bardzo się cieszę, że są wobec mnie lojalni, a ja to odwzajemniam. Jesteśmy jak rodzina, naprawdę. Spędzamy wspólnie bardzo dużo czasu w pracy, i to tych najważniejszych godzin codziennego życia, i możemy na siebie liczyć. To osoby otwarte, więc nie tylko robimy razem burze mózgów, ale i wspólnie denerwujemy się niektórymi sytuacjami, a nade wszystko szanujemy się wzajemnie i to jest bardzo ważne. Mam szczęście, że udało mi się tak cudowne osoby spotkać na swojej drodze.

Wzajemny szacunek, dobra chemia w zespole – to ważne z najbliższymi współpracownikami. A jak uszczęśliwić 3200 osób?

Obecnie skupiam się już na tym, co można dla pracowników zrobić, jak uczynić BetaMed S.A. jeszcze lepszym miejscem pracy. Dlatego wprowadziłam zasadę, że w dniu urodzin pracownik nie przychodzi – chcę, żeby świętował, a ja za ten dzień płacę. Albo wymyśliłam niedawno, żeby w piątki pracowali dwie godziny krócej. Na dzień służby zdrowia czy na święta lekarze, pielęgniarki i rehabilitanci dostają prezenty. Warto zadać sobie pytanie: dlaczego nie mogłabym być lepszym przedsiębiorcą niż tylko to, jakie są minimalne wymogi? To jest piękne i wszędzie powtarzam, że daje człowiekowi zadowolenie, poczucie spełnienia.

Zespół to jedno, a jak dobierać sobie kontrahentów w trudnej polskiej rzeczywistości biznesowej? Nad tym trudniej chyba panować?

Do pewnego stopnia można nad tym panować, ponieważ zawsze wybiera się spośród kilku. Kiedy ja negocjuję, a ponoć jestem mocną negocjatorką, to wciąż negocjuję z sercem. Nie jest moim celem wygrać do końca, wykorzystać kogoś. Jeśli widzę, że ktoś ustępuje, to i ja robię ustępstwo, wspólnie szukamy złotego środka. Oni oczywiście też muszą zarabiać na swojej działalności i to rozumiem. Z wieloma współpracujemy długofalowo, od lat. Kiedy dostaję dobrą stawkę, rabat za długą współpracę, to czuję się doceniona i szanowana. Wiem, że moja pozycja na rynku jest odpowiednio zauważona. Wszędzie powinna obowiązywać ta zasada: nie panoszymy się, oglądamy się na innych i działamy z nimi, po prostu szanujemy ludzi.

Podczas wykładu w jednym z liceów ogólnokształcących padło pytanie, jakby ze zdziwieniem: „to w biznesie nie warto być bezwzględnym?” Przeciwnie, miarą sukcesu jest wypracowywanie go z innymi, nie ich kosztem. Nie można patrzeć tylko na pieniądze. Oczywiście, że trzeba być prężnym, przedsiębiorczym i iść naprzód. Ale po drodze są ludzie, dlatego ważny jest szacunek i pokora.

Dopytam o rolę kobiet w firmie: czy jest dla nich szczególne miejsce? Czy też, jak Pani wspomniała, w pracy „nie ma płci”?

Myślę, że trzeba zachować się jak rodzic, mama czy tata. Nie rozróżnia się dzieci, żadne dziecko nie jest lepsze od innego. Z pracownikami jest to samo, wszyscy u mnie są wspaniali. Kobiety wiele wnoszą, ale i mężczyźni – każdy ma inne cechy do zaoferowania. Oczywiście są pozycje, na których kobiety częściej się sprawdzają, ale i mężczyźni nie zawsze mogą być zastąpieni przez panie. Potrzebuję ich wszystkich jednakowo, razem!

Dba Pani o zespół i dobór kontrahentów, a czy jest jeszcze czas na dobre słowo dla pacjentów?

Zawsze. W BetaMed S.A. nigdy nie jesteśmy tylko w pracy, a pacjent nie jest tylko pacjentem, jest przede wszystkim drugim człowiekiem. I, jak każdy z nas, kiedy źle się czuje i jest chory, popada w panikę, odczuwa lęk, potrzebuje poza diagnozą i leczeniem dobrego słowa, przyjaznego gestu, zwyczajnego uśmiechu, odrobiny sympatii, która potrafi zdziałać cuda.

U mnie tak jest zawsze. Chodzę po oddziałach, odwiedzam ludzi, patrzę im głęboko w oczy, mówię, że ich kocham. Przytulam, rozmawiam i bawię się z nimi w miejscu, które nazwałam sobie przedszkolem dla osób starszych (cały zespół medyczny zresztą też ich przytula i ładnie traktuje!). Tam rysują, malują i mają wszystkie zajęcia manualne oraz muzyczne.

W pokoju zajęć są również zwierzątka, którymi mogą się cieszyć. To są ptaszki i chomiczki. W klinice zbudowałam też mały kościółek, zatrudniam księży, otworzyłam dla pacjentów zakład fryzjerski, żeby zawsze mogli wyglądać ładnie, jeśli tylko chcą. Zbudowałam piękny ogród, w którym są świeże maliny, jeżyny, agrest, piękne kwiaty i zioła. W ogrodzie są altanki ze stołami i obrusami w kratkę, żeby mogli się poczuć jak w swoich ogródkach działkowych. Gdy tylko jest piękna pogoda, pacjenci mogą wychodzić z nami i przechadzać się, podlewać kwiatki, doglądać ziół. Raz w miesiącu odbywają się też dansingi, wołam DJ-a i łączymy seniorów z kliniki z seniorami z zewnątrz. Przychodzą również dzieci z przedszkoli czy szkół i organizują występy dla pacjentów. Nawet z Miami zaprosiłam czterech mariachi i dla nich zagrali.

Wiemy już, że doskonale się Pani sprawdza w biznesie. Że nawet robiąc karierę wciąż się Pani doskonali. Że znajduje czas na uśmiech do drugiej osoby. A co w sobie ceni Pani najbardziej?

Że jestem silna, ale mimo wszystko łagodna. Że mam w sobie pokorę i nie zepsuło mnie nic w życiu. Przeciwnie: cokolwiek zdobywałam, cokolwiek osiągałam, tym bardziej jestem wdzięczna Bogu, że to mam, że mogę prowadzić swoje fajne życie.

A gdyby obecne życie nie wyszło, widziała się Pani na innej ścieżce kariery?

Kocham medycynę, pielęgniarstwo, kocham być blisko ludzi. Ale, gdybym nie poszła w tym kierunku, to kocham też malować i grać, więc w tym mogłabym się spełniać. Artystyczna dusza, można powiedzieć. Zresztą, Córka maluje, a Synowie grają, więc sztuka w rodzinie jest stale obecna.

Czy zostało Pani osobiste marzenie do zrealizowania?

Chciałabym mieć więcej czasu na wszystko: pracę, rodzinę oraz na realizowanie swoich pasji. Bardzo chcę kontynuować podróżowanie po świecie. Ogólnie jestem bardzo szczęśliwa i tego życzę wszystkim. Niezależnie, w którym momencie swojego życia i sukcesu są, życzę im, aby czuli się spełnieni w tym, co robią. I żeby pozostali zawsze sobą.

Related ItemsBeata DrzazgaBeta MedDrzazga Clinickobieta sukcesuLa Dolce VitaPolecanesukces jest kobietą
Kobiety Biznesu
6 października 2022
Michal Karas

Related ItemsBeata DrzazgaBeta MedDrzazga Clinickobieta sukcesuLa Dolce VitaPolecanesukces jest kobietą

More in Kobiety Biznesu

Agata Patynowska: Twoje zdrowie to nasza misja!

Michal Karas23 lutego 2026
Read More

Sukces zaczyna się od zdrowej pewności siebie!

Michal Karas21 lutego 2026
Read More

Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię

Michal Karas6 lutego 2026
Read More

Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!

Michal Karas4 lutego 2026
Read More

Agnieszka Gałgus-Braumberger w gronie liderek 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!

Michal Karas3 lutego 2026
Read More

Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!

Michal Karas21 stycznia 2026
Read More

Dyrektorem Komunikacji w UBC Group została Angelica Pegani

Michal Karas20 stycznia 2026
Read More

Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!

Dagna.Starowieyska12 stycznia 2026
Read More

Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie

Michal Karas4 stycznia 2026
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    W praktyce19 lutego 2026
  • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    W praktyce9 lutego 2026
  • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    W praktyce4 lutego 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version