Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Barbarą Stelmach, założycielką rodzinnej manufaktury przetworów owocowych ETERNO s.c. Smak Rodzinnej Pasji i Bohaterką projektu „La Dolce Vita”, realizowanego w ramach „Sukces jest kobietą” na Sycylii w październiku 2025 r. Zapraszamy do zapoznania się z definicją piękna według naszej Bohaterki, możemy też zainspirować się Jej sposobami na równowagę w życiu.
Jaka jest Pani definicja włoskiej filozofii „dolce vita”?
Barbara Stelmach, założycielka marki ETERNO, rodzinnej manufaktury przetworów owocowych: Moje pojęcie filozofii „dolce vita” nie odbiega od włoskiej definicji. Staram się, aby w moim życiu nie brakowało radości, przyjemności i celebrowania codzienności. Latem codzienną przyjemnością jest poranna kawa na moim tarasie, gdzie jak okiem sięgnę otoczona jestem zielenią, starymi dębami i posadzonymi przeze mnie kwiatami. Weekendowe spotkania z rodziną, przyjaciółmi, wspólne biesiadowanie, grillowanie. Codzienne spacery z moim pieskiem. Uwielbiam gotować dla bliskich, grać z nimi w różne gry.
Staram się delektować życiem, wprowadzać spokój i harmonię w swoje życie. Na co zresztą mogę sobie już pozwolić na tym etapie życia zawodowego, na którym jestem.
Jestem też zwolennikiem wolności i spontaniczności, może to ciężko sobie wyobrazić, ale takie wartości też przyświecały mi od samego początku prowadzenia własnej działalności.
Czym jest dla Pani piękno? Gdzie je Pani znajduje najczęściej?
Piękno to dla mnie harmonia, czyli subtelna równowaga między tym, co widzialne, a tym, co odczuwalne sercem. To piękno roślin, drzew poruszanych wiatrem, śpiew ptaków nad ranem, ciepło rodzinnych spotkań i uważność w prostych gestach.
Piękno to także estetyka, która nie jest powierzchowna, lecz wypływa z głębi, z intencji, z troski o szczegół, z szacunku do natury i tradycji. Widzę je w przedmiotach codziennego użytku, jeśli są wykonane z miłością i dbałością. Właśnie takie piękno staram się tworzyć w mojej pracy, w przetworach, które są nie tylko smaczne, ale też eleganckie i pełne emocji.
Piękno to też ludzie, ich szczerość, życzliwość, wrażliwość. To chwile ciszy, ale też głośna muzyka, która porusza duszę. To podróże, które otwierają oczy na inne kultury i pokazują, jak różnorodne może być piękno w świecie.
Dla mnie piękno to obecność oraz uważność na to, co kruche, subtelne i autentyczne.

Jak zachować balans między pracą a odpoczynkiem, tak niezbędny do sprawnego funkcjonowania zawodowego i w konsekwencji szczęśliwego życia?
Świetne pytanie, bardzo aktualne i ważne.
Dla mnie kluczem jest uważność, wsłuchiwanie się w siebie i swoje potrzeby. Praca jest dla mnie pasją, ale wiem, że bez chwili wytchnienia trudno tworzyć coś wartościowego. Dlatego tak ważna jest równowaga: czas na naturę, na ciszę, na spotkania z bliskimi, na smakowanie codzienności.
Odpoczynek nie musi być ucieczką od pracy, może być jej dopełnieniem. To właśnie w momentach spokoju rodzą się najlepsze pomysły. Balans odnajduję w rytuale: dobrej kawie o poranku, spacerze, wspólnym posiłku, chwili z książką. Dbanie o siebie nie jest egoizmem, trzeba się tego nauczyć, bo to fundament, dzięki któremu możemy być w pełni obecni w pracy i w relacjach.
W życiu miałam różne etapy. Kiedy rozwijałam firmę, trudno było pozwolić sobie na taki balans. Pracowałam dużo, ale zawsze z tyłu głowy miałam, że to tylko przejściowe zaangażowanie, że przyjdzie czas na odpoczynek. Teraz się tego doczekałam i z pełną świadomością mogę sobie na to pozwolić.
Dlaczego odpoczynek jest nam potrzebny i dlaczego tak często z niego rezygnujemy?
Odpoczynek to nie luksus – to konieczność. To moment, w którym ciało i umysł mogą się zregenerować, a dusza złapać oddech. To właśnie w ciszy i spokoju odzyskujemy kontakt ze sobą, z tym, co naprawdę ważne. Bez odpoczynku tracimy uważność, radość i zdolność do tworzenia czegoś z sercem.
A mimo to tak często z niego rezygnujemy. Z poczucia obowiązku, perfekcjonizmu, presji bycia „ciągle w biegu”. Czasem też dlatego, że nie umiemy zwolnić, bo odpoczynek wymaga odwagi, by się zatrzymać i naprawdę poczuć siebie. Tymczasem prawdziwa siła i sens pracy przychodzą właśnie wtedy, gdy pozwalamy sobie odpocząć.

Jak by Pani opisała swój wymarzony, najpiękniejszy dzień, niezależnie, czy już się wydarzył, czy jest jeszcze przed Panią?
Mam wiele pięknych wspomnień, cudownych wydarzeń, przede wszystkim rodzinnych, z podróży, ze spotkań bliskich po długiej rozłące… Zapisałabym tu wiele kart, wspomniałabym wiele historii.
Ale tak tylko dla mnie, mój wymarzony dzień by wyglądał tak:
Dzień zaczyna się spokojnie, wcześnie rano, gdy świat jeszcze śpi, a pierwsze promienie słońca zaglądają przez okno. W powietrzu czuć zapach kawy i czegoś słodkiego, może domowej konfitury. Gdzieś za oknem śpiewają ptaki, a ja mam czas by pobyć w ciszy, pobyć ze sobą.
Później jest spacer, może wśród łąk, może nad wodą, a może gdzieś w obcym kraju, gdzie wszystko pachnie inaczej. Jest przy mnie ktoś bliski albo jestem tylko ja i natura. Nie ma pośpiechu, jest uważność na kolory, zapachy, dźwięki.
W ciągu dnia pojawia się smak – coś pysznego, świeżego, lokalnego. I rozmowa, taka głęboka, szczera, z kimś, kto patrzy podobnie na świat. Może potem jeszcze koncert, sztuka, muzyka, która porusza duszę i zostaje w niej długo.
Wieczorem ciepłe światło świec, śmiech, może kieliszek wina i poczucie, że wszystko jest dokładnie takie, jakie powinno być. Cicho, pięknie, prawdziwie. Dzień, który nie musi być spektakularny, ale jest pełen obecności, wzruszeń i wdzięczności.
Po więcej informacji o działalności naszej Bohaterki zapraszamy tutaj:
Strona internetowa: www.eterno.pl
FB: @eternoprzetwory
Instagram: @eternoprzetwory
TikTok: @eterno.pl

Fot. Materiał firmowy Bohaterki
Źródło: materiał promocyjny Partnera

Facebook
RSS