• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!
    • Dyrektorem Komunikacji w UBC Group została Angelica Pegani
    • Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Czekolada na dobre zdrowie
    • Kto jest narażony na jedzenie emocjonalne?
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Dlaczego śpimy coraz gorzej?
    • Alicja Praszkiewicz: Reagujmy na przemoc!
    • Europejski przyczółek w Kanadzie: Z wizytą w Montrealu
    • Empatii emocjonalnej się nie nauczymy
    • Łykamy za dużo suplementów
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Ayahuasca – cudowny rytuał czy zagrożenie?
    • Inspiracji randkowych szukamy w TV
    • Jak chemia ratuje książki?
    • 40 lat marki BANDI i atrakcje dla klientek i klientów
    • Zęby mówią o nas wszystko
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Kobiety Showbiznesu

Anna Treter: Kraina wrażliwości

Anna Treter: Kraina wrażliwości
Łukasz Kędzior
12 maja 2015

Przejechała Stany starym samochodem, śpiewała mocne rockowe piosenki. Od 30 lat występuje w grupie „Pod Budą”, od kilku wspiera młodych twórców i organizuje Festiwal Twórczości Korowód. W świecie szybkiej sławy i błahych piosenek, tworzy niezmiennie muzykę na poziomie. Dla wrażliwych

Uprzedzam, będziemy trochę skakać z tematu na temat.
Anna Treter: Jako zodiakalny Bliźniak lubię szeroką rozbieżność zagadnień (śmiech).

Mała Ania marzyła o wielkiej scenie?
Wręcz na odwrót! Mama, dostrzegłszy we mnie talent muzyczny, zaczęła mnie prowadzać na lekcje nauki gry na pianinie. Miałam wtedy pięć lat i myślę, że od początku byłam zestresowana tą sytuacją. Mało rzeczy pamiętam z dzieciństwa, ale to pamiętam bardzo dobrze: na jakimś popisie szkoły muzycznej grałam w dużej koncertowej sali, byłam taka mała, że nogi malowniczo zwisały mi z krzesła. To był ogromny stres, a moje marzenia były gdzieś daleko od występów, a zwłaszcza śpiewania.

Skąd, wobec tego, znalazła się pani na scenie?
Takie marzenie przyszło później, już na etapie liceum, kiedy podjęłam naukę śpiewu. Te młodzieńcze plany zostały jednak szybko ucięte. Po maturze zdawałam do Wyższej Szkoły Muzycznej w Łodzi, na wydział wokalno-aktorski. Wolałam śpiew rozrywkowy, ale w tamtych czasach wyższe uczelnie muzyczne kształciły głównie śpiewaków operowych.

Dostała się pani do tej szkoły?
Niestety nie. Byłam, w co trudno dziś uwierzyć, sopranem koloraturowym, a na taki rodzaj głosu nie było zapotrzebowania. Mimo, że nieźle zdałam egzamin, nie zostałam przyjęta.
Kiedy spojrzę na to z perspektywy lat, okazuje się, że był to jeden z najszczęśliwszych przypadków w moim życiu. Gdybym się tam dostała, na pewno nie miałaby miejsca moja późniejsza muzyczna przygoda.

Niewiele osób wie, że z zawodu jest pani księgową…
I nie przepracowałam jako księgowa ani jednego dnia. Ten wybór był podyktowany radami ojca, który, jako inżynier, uważał, że człowiek, a szczególnie kobieta, powinna mieć konkretny zawód. Śpiewanie, granie, można wykonywać na boku, ale trzeba z czegoś żyć. Zobligowana przez rodziców skończyłam studia ekonomiczne, ale nigdy nie wzbudziły we mnie większych emocji. Już na drugim roku studiów trafiłam do kabaretu „Pod Budą”, który stał się dla mnie odskocznią.

Czy jest w pani cokolwiek z księgowej?
Nie sądzę. Jestem bardzo spontaniczna i emocjonalna. Jest też we mnie żyłka organizatora. Nie wiem, czy to cecha księgowych (śmiech). Jeśli chodzi zaś o rubryczki, porządek w papierach – to niestety nie ja. Prowadzę dużą fundację i kiedy zobaczyłam w jakim tempie tych papierków przybywa, ucieszyłam się, że ktoś się tym zajmuje zamiast mnie.

Pierwsze wspomnienia z czasów studenckiego Krakowa?
Pierwsze moje zetknięcie się z ruchem studenckim, wtedy bardzo żywym, barwnym, różnorodnym, miało miejsce w liceum. Przyjeżdżałam tu na koncerty m.in. Marka Grechuty czy Zdroju Jana. Byłam przekonana, że dzieją się tu interesujące rzeczy i warto byłoby w nich uczestniczyć. Na pierwszym roku studia pochłonęły mnie jednak w sposób znaczący, bo trudnych przedmiotów nie brakowało.

Do kabaretu „Pod Budą” trafiła pani…
Przez przypadek. W pociągu spotkałam człowieka, który występował razem z tą grupą. Szukano akompaniatora i w takiej roli się tam zjawiłam. Śpiewać zaczęłam dużo później. Trafiłam na moment, kiedy budowano nowy zespół muzyczny. Na tej samej, pierwszej dla nas obydwojga próbie, pojawił się gitarzysta Jan Hnatowicz, który później został moim mężem. I jest nim nadal od trzydziestu lat.

Jak wyglądała wasza młodość w Krakowie?
Życie studenckie było wtedy oszałamiające. Mimo, że nie było łatwo. Brakowało pieniędzy, ale był w nas wielki zapał. Potrafiliśmy własnymi siłami wyremontować całą piwnicę przy ul. Ziai. Udało się stworzyć bardzo porządny lokal z zawodową sceną, kurtyną, światłami. Pamiętam twarze: Jonasza Kofty, Janka Pietrzaka, Jurka Kryszaka. Oni wszyscy przychodzili, bawili się dobrze przy naszych występach, a czasem nawet wchodzili na scenę (śmiech). Nocowaliśmy nawet w tej piwnicy, jak była taka potrzeba, bo na przykład próba późno się skończyła. To były piękne czasy. Środowisko było ze sobą zżyte, klimatu nie psuła zawiść. Zresztą, był to ruch amatorski, zawodowstwo, a co za tym idzie pieniądze, pojawiły się dużo, dużo później. Była to dobra zabawa na wysokim poziomie. W tamtych czasach, a były czasy PRL, napisanie inteligentnego, śmiesznego programu kabaretowego niosło dodatkowe trudności, bo trzeba było kamuflować niewygodne treści i omijać w ten sposób cenzurę.

Była przepaść między wami a idolami?
Wtedy nie było aż takiego gwiazdorstwa jak teraz. Nie do wszystkich miało się dostęp, chociaż my, grupa „Pod Budą”, bardzo wcześnie, właściwie w drugim roku istnienia, wystąpiliśmy na festiwalu w Opolu i tam poznaliśmy wiele osób. Były to lata, kiedy praktycznie nie wychodziliśmy z telewizji. W Warszawie i Krakowie robiliśmy mnóstwo programów, pisaliśmy nowe piosenki. Gdzieś tam po drodze poznaliśmy Marylę Rodowicz, Wojtka Młynarskiego czy Marka Grechutę. Byliśmy ludźmi skromnymi i wiedzieliśmy, gdzie jest nasze miejsce. Zawsze poważnie traktowaliśmy swoją pracę i szanowaliśmy publiczność. Dlatego do dziś gramy koncerty przy pełnych salach i występujemy od trzydziestu lat.

Related Items
Kobiety Showbiznesu
12 maja 2015
Łukasz Kędzior

Redaktor działu „GWIAZDY”, zafascynowany showbiznesem oraz mediami lifestyle’owymi. Trzyma rękę na pulsie towarzyskich nowinek.

Related Items

More in Kobiety Showbiznesu

#KOBIETYwGRZE: Dla nich niemożliwe nie istnieje!

Michal Karas21 marca 2025
Read More

Joanna Brodzik: Jestem kosmetyczną minimalistką

Michal Karas23 lutego 2025
Read More

Joanna Modrzewska z Pucharem Świata w sportach motocyklowych

Ela Prochowicz27 grudnia 2024
Read More

Dorota Masłowska: Mam tak samo jak ty

Michal Karas14 czerwca 2024
Read More

Krystyna Zbylut: Pasja do piękna tego świata

Michal Karas19 marca 2024
Read More

Ewelina Klimko: Historia z książkami w tle

Michal Karas22 lutego 2024
Read More

Marta Gawłowska: Fryzura idealna jest możliwa!

Michal Karas6 grudnia 2023
Read More

Sylwia Jędrzejewska: Sztuka jest Kobietą

Edyta Nowicka16 maja 2023
Read More

Natalia Szroeder ambasadorką Czujesz Klimat? Rossmanna

Dagna.Starowieyska9 lutego 2023
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    W praktyce20 stycznia 2026
  • Nowe trendy: ekologiczna księgowość
    W praktyce17 stycznia 2026
  • Biznes: KSeF coraz gorętszym tematem w mediach.
    W praktyce12 stycznia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version