• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Sukces zaczyna się od zdrowej pewności siebie!
    • Ewa Piekarska-Dymus: Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię
    • Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Agnieszka Gałgus-Braumberger w gronie liderek 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    • Boris Kudlička with Partners: Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu
    • Jak wygląda pomaganie w działaniu
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Ciałopozytywność: mądra miłość ciała
    • Niezwykłość jest w codzienności: nieZWYKŁA KOBIETA 2026
    • Niedokrwistość z niedoboru żelaza
    • Narty? A przygotowałaś się?
    • Dziecko pod monitoringiem. Czy ma to sens?
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Magiczna Wielkanoc w Królewskiej Białowieży na początku kwietnia!
    • „Niepełnosprawny” czy „osoba z niepełnosprawnością”?
    • Wszystkie badania profilaktyczne mają sens?
    • Tapas, które przenoszą w świat hiszpańskich smaków
    • Quebec: Francuskojęzyczna perła Kanady
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Fascynująca historia chirurgii
    • Stres może być pożyteczny?
    • Niedożywienie: cichy zabójca dzieci
    • Kradną, bo muszą – czym jest kleptomania
    • Dlaczego mózg to mięsień szczęścia
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Kobiety Biznesu

Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie

Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
Michal Karas
4 stycznia 2026

Czyli kilka słów o zaufaniu, rozwoju i dumie

Zapraszamy nasze Czytelniczki i Czytelników do przeczytania rozmowy z Barbarą Potoczną, Dyrektor Zarządzającą w Parku Wodnym w Krakowie S.A. o jej drodze zawodowej, aż do obecnego stanowiska a także o tym, co spowodowało, że obecny Zespół Parku to kilkaset osób – dla których współpraca to nie czcze słowo.

Barbara Potoczna, Dyrektor Zarządzająca w Parku Wodnym w Krakowie S.A.: Swoją zawodową drogę z Parkiem Wodnym w Krakowie rozpoczęłam w 2005 roku – czasie, który dziś wspominam jako jeden z punktów zwrotnych w swoim życiu. Decyzja o zmianie zawodowej nie była przypadkowa – była wynikiem spotkań z obecną Panią Prezes Beatą Rogowską, która wówczas tworzyła dział Marketingu i Sprzedaży. To właśnie ona zaprosiła mnie do swojego działu.

Rozpoczęłam od stanowiska odpowiedzialnego za obsługę Klienta grupowego, jednocześnie obejmując opiekę nad zespołem Informacji i Kas biletowych.

Na przestrzeni kolejnych dwóch dekad moja ścieżka zawodowa rozwijała się jak dla mnie i jak na moje osobiste potrzeby nieco dynamicznie. Zostałam najpierw zastępcą dyrektora ds. sprzedaży, następnie objęłam funkcję dyrektora tego działu, by w końcu zostać dyrektorem zarządzającym Parku Wodnego w Krakowie.

Każdy kolejny awans niósł ze sobą ogromną odpowiedzialność i niemałą dawkę obaw. Towarzyszyło mi poczucie ciężaru decyzji, niepewność, czy podołam nowym wyzwaniom, oraz lęk, by nie zaprzepaścić tego, co zostało już wspólnie wypracowane przez wiele niezmiernie zaangażowanych osób. Niezmiennie jednak mogłam liczyć na wsparcie i wiarę w moje możliwości ze strony Pani Prezes – osoby, która nie tylko wskazywała mi zawsze kierunki, akceptowała mój nieszablonowy sposób bycia, ale przede wszystkim bardziej ode mnie ufała mojej intuicji  i doceniała wyznawane przeze mnie wartości, które tak naprawdę są bardzo uniwersalne i zostały przeze mnie  wyniesione z domu rodzinnego.

Momentem przełomowym był rok 2017; to wówczas zostałam zaproszoną przez Panią Prezes  do Zarządu Spółki. I jak przy każdym moim awansie zaczynało się tajemniczym uśmiechem i frazą: Basia, zejdźmy na kawę – musimy pogadać. I to wszystko było omawiane, jak wiele innych decyzji,  w naszej Restauracji, na sofach.

Decyzja ta nie przyszła mi łatwo. Obaw było bardzo dużo; wiedziałam, że przed nami wiele wyzwań, ciężkich chwil a przede wszystkim ogromnej odpowiedzialności. Zgodziłam się jednak, ponieważ wiedziałam, że jestem osobą, której niezmiernie zależy by obiekt podążał w nadanym kierunku. Moje osobiste zaangażowanie, było gwarantem tego, iż przynajmniej zrobię wszystko co w mojej mocy, by nadal współtworzyć obiekt, którego misja i wizja zostały określone jako miejsce, w którym oferowane usługi przyczyniają się do dbałości o zdrowie, wypoczynek oraz dobre samopoczucie naszych Klientów. Wielokrotnie zadawałam sobie pytanie czy zgodziłabym się na tę pozycję, gdyby poprosiła mnie o to inna osoba i zawsze odpowiadałam sobie, że nie. Tutaj najważniejsze było olbrzymie wzajemne zaufanie, które towarzyszy nam od 20 lat.

W skład Spółki Park Wodny w Krakowie wchodzą na dzień dzisiejszy: hala basenowa z atrakcjami wodnymi, wyjątkowe Saunarium oraz letnia plaża – Stacja Parkowa. Uzupełnieniem oferty jest jeden z największych i najbardziej nowoczesnych klubów treningowych w Krakowie – FitPark Park Wodny, a także Rodzinna Restauracja Siesta oraz od kilku miesięcy czterogwiazdkowy Hotel Swing, który genialnie wpasowuje się w oferowane przez nas usługi.

Tworzymy kompleksową przestrzeń, która odpowiada na potrzeby każdego – od osób pragnących zadbać o swoje zdrowie i dobre samopoczucie, poprzez rodziny szukające wspólnej formy spędzania czasu, aż po turystów oczekujących wysokiej jakości usług rekreacyjnych i wypoczynkowych. Park Wodny w Krakowie to jedna z największych hal basenowych w Polsce wraz z kompleksem trzech niecek wodnych i lądowisk o łącznej powierzchni ponad 2000 m² przyciąga pełną gamą atrakcji. Można tutaj poszaleć na 5 dużych zjeżdżalniach. Do głównych atrakcji należą również bicze wodne, stacje hydromasaży dennych oraz bocznych, leżanki z hydromasażami, jacuzzi z wodą solankową czy rwąca rzeka,

Z dumą mogę powiedzieć, że Park Wodny w Krakowie to dziś marka silna a ja jestem zaszczycona, że mogłam być i nadal jestem częścią tej historii a przede wszystkim jestem dumna z faktu bycia, takiego codziennego, ludzkiego z tymi, bez których to wszystko by się to wszystko nie zadziało.

Basiu, jako Dyrektor Zarządzająca Park Wodny w Krakowie S.A., na co dzień monitujesz wiele sytuacjami, jaką rolę Twoim zdaniem, odgrywa Zespół Pracowników w sukcesie firmy?

Nie powiem nic odkrywczego mówiąc, że Zespół Pracowników odgrywa absolutnie kluczową rolę w sukcesie naszej firmy – ale taka jest prawda i zawsze to podkreślam.

Patrząc na przestrzeń Parku Wodnego, gdzie mamy ogromną różnorodność usług  nie da się ukryć, że bez ludzi, bez ich zaangażowania, pasji i kompetencji a wielokrotnie fantazji, to wszystko by po prostu nie działało.

Jesteśmy już dinozaurem na rynku, ale mimo upływu lat wciąż jesteśmy atrakcyjni ale też ciągle towarzyszy nam pokora do tego co robimy, gdyż chcemy robić to rzetelnie, uczciwie i profesjonalnie. I nie jest zasługa jednego działu, jednej osoby czy jednego pomysłu – to efekt pracy całego Zespołu. Odpowiadając na to pytanie, mam przed oczami konkretne twarze – ludzi, z którymi mam przyjemność pracować. I mimo, że niektórzy są z nami krócej, to równie mocno dokładają swoją cegiełkę do tego, kim dziś jesteśmy.

Nie lubię używać słowa „pracownicy” – używam go tylko w procedurach, w oficjalnych pismach. Dla mnie to ludzie z imionami, z kompetencjami,  charakterem, wielokrotnie z sercem na dłoni i uśmiechem na co dzień.

To osoby, które są obecne w łatwych i trudnych momentach, z którymi dzielimy nie tylko zadania, ale też śmiech, anegdoty, wspólne posiłki, wspólne aktywności fizyczne, ale też obecność w ciężkich sytuacjach życiowych. To fachowcy, ale też po prostu fajni ludzie na różnych etapach swojego życia.

Na co dzień zatrudniamy ponad 90 osób na umowę o pracę i około 300 na umowy zlecenie – głównie uczniów i studentów, którzy często zaczynają z nami „na chwilę”, a zostają na lata. I to jest dla mnie prawdziwy sukces. Spora część obecnej kadry menadżerskiej to właśnie osoby, które zaczynały u nas jako dorywczy pracownicy. Widzieliśmy w nich „to coś” – i nie pomyliliśmy się.

A co mnie osobiście cieszy najbardziej? Że kiedy pojawiają się u nas nowi ludzie z zewnątrz, mówią: „fajnie tu macie, jesteście ciągle uśmiechnięci, dobrze się tu pracuje”. I to jest ta wartość, której nie da się kupić– to się buduje latami, wspólnymi doświadczeniami, wzajemnym szacunkiem i szczerością.

Więc odpowiadając: bez Zespołu nie byłoby Parku Wodnego w takiej formie, jaką znamy dzisiaj. To właśnie oni – ludzie – są naszą największą siłą. I za to im dziękuję. Ale oni to wiedzą (uśmiech).

Co uważasz za najważniejszy fundament w budowaniu silnego i zaangażowanego Zespołu?

Jeśli miałabym wskazać jeden najważniejszy fundament w budowaniu silnego i zaangażowanego Zespołu, to bez wahania powiedziałabym: relacje oparte na zaufaniu, szczerości i wzajemnym wsparciu. Wszystko inne można wypracować z czasem. Ale bez ludzi… nic się nie klei.

Budowanie naszego zespołu to proces, który u nas trwa już dobre 20 lat. I choć brzmi to jak frazes, to naprawdę u podstaw wszystkiego leży ludzka relacja. Nie tylko „szef – pracownik”, ale relacja między ludźmi, którzy po prostu chcą ze sobą pracować, rozmawiać, głośno i szczerze się pośmiać, a czasem wygadać czy poszukać wspólnie rozwiązania trudnego tematu.

Zawsze powtarzam – jest mi łatwo zarządzać ludźmi, bo ja ich po prostu lubię. Lubię z nimi być, szukać ich mocnych stron, lubię ich słuchać, lubię ich poznawać – bez względu na wiek, doświadczenie czy stanowisko. I jestem w tych relacjach naturalna, bardzo spontaniczna i naturalna. Nie udaję nikogo – i właśnie ta autentyczność chyba często otwiera ludzi. Bo kiedy ktoś widzi, że nie musi się spinać, że może być sobą, to zaczyna się prawdziwa rozmowa, prawdziwa relacja. A z niej rodzi się zespół – nie tylko formalny, ułożony w tabelkę w strukturze organizacyjnej,  ale taki, który naprawdę działa.

Mam ogromne szczęście, że przez te wszystkie lata wokół nas było i nadal jest tak wiele osób patrzących podobnie – autentycznych, relacyjnych, gotowych być blisko drugiego człowieka. Co najpiękniejsze – to naprawdę nie ma nic wspólnego z wykształceniem, płcią, wiekiem, poglądami czy cechami charakteru. Mamy w zespole bardzo różne osoby – spokojne i ekspresyjne, młodsze i bardziej doświadczone, introwertyków i dusze towarzystwa – i właśnie ta różnorodność działa, jeśli jest oparta na wspólnych wartościach i wzajemnym szacunku. Ogromną siłę i mnóstwo dobrej energii dają mi również młodzi ludzie których często bombarduję pytaniami i z tego słynę; dla mnie fascynujący przez to, że właśnie są inni i bez właśnie uzupełniania zespołu młodymi osobami nie bylibyśmy tutaj gdzie jesteśmy.

Oczywiście – nie da się zbudować bliskiej relacji z każdą osobą w firmie, zwłaszcza takiej zatrudniającej 400 osób i nad tym ubolewam.  Rzeczywiste relacje można nawiązać nie więcej niż z kilkunastoma osobami i ciężko jest mi z tym, że nie mam czasu tak jak kiedyś pogadać z kimś, co tam z jego dzieckiem, jak stan zdrowia jego żony czy co tam na studiach które pamiętam, że były spełnieniem marzeń.  I w biegu łapię pojedyncze uśmiechy, ale to też cieszy.

Zarządzanie ludźmi  to dawanie od siebie czasu i szkoda, że jest go tak mało. Czasami ktoś przychodzi z problemem, opowiada i sam znajduje rozwiązanie – ja tylko słucham, bo zwyczajnie osoba przychodząca ma zdecydowanie większą wiedzę w tym temacie niż ja. I w tym właśnie widzę sens swojej pracy – być dla ludzi, kiedy tego potrzebują. Nie zawsze chodzi o wielkie sprawy – czasem wystarczy rozmowa, obecność, uważność. Niejednokrotnie, jeżeli coś psuło się w relacjach, a tym samym w zespole, zapoczątkowane było brakiem czasu i brakiem mojej uważności na tę drugą osobę.

No i ostatnia, ale kluczowa rzecz – zaufanie oparte na szczerości. U nas obowiązuje prosta zasada: masz problem, przyjdź, pogadajmy, razem znajdziemy rozwiązanie. I jeśli coś nie wyjdzie – nie szukamy winnych, tylko działamy. Pozwalamy ludziom popełniać błędy – bo wiemy, że tylko wtedy mogą się rozwijać i naprawdę brać odpowiedzialność. Ale to działa w dwie strony – bo oni wiedzą, że zawsze się za nimi wstawimy.

Więc podsumowując: relacje, szczerość, zaufanie i prawdziwe bycie sobą – to są fundamenty, które dla mnie mają największe znaczenie. A jeśli wokół są ludzie, którzy to czują podobnie – bez względu na to, jacy są na co dzień – to nie tylko można zbudować świetny Zespół, ale i mieć wielką radość z codziennej pracy.

 

Jak dbasz o to, by każdy pracownik czuł, że jest ważną częścią organizacji?

Dla mnie to absolutna podstawa – żeby jak największa ilość osób, niezależnie od stanowiska, czuła się ważna i zauważona. Oczywiście jest to niewykonalne, biorą pod uwagę rozmiar osobowy Spółki, ale na tyle na ile mogę staram się być blisko ludzi – rozmawiać, słuchać, pytać, zaglądać do różnych działów nie tylko „służbowo”, ale po prostu po ludzku.

Lubię wiedzieć, co się u nich dzieje – zawodowo, a jeśli mają ochotę, to też prywatnie. Interesuje mnie, co myślą, co ich cieszy, co przeszkadza, jakie mają pasje – a mają naprawdę niesamowite zainteresowania. A moją osobistą pasją jest uczenie się imion pracowników, a jak wspomniałam wyżej, jest ich naprawdę sporo. Myślę, że wygrałabym konkurs w tej kategorii. Zwyczajnie na tym mi zależy, by pracownicy nie czuli się anonimowi, zwłaszcza ci szczególnie zaangażowani, ci po których widać, iż pomimo swojego młodego wieku chcą porządnie wykonywać swoją pracę.

Jedną z ogromnych radości sprawiają mi takie momenty, jak ten, kiedy pracownik przychodzi ze swoim dzieckiem i mówi: „chodź, zobaczymy, co u Cioci” – mając na myśli mnie i Panią Prezes. Zależy nam, żeby być czymś więcej niż „szefostwem”, żeby ludzie czuli że są ważni, żeby wiedzieli, że ich dobrostan w szerokim ujęciu jest dla nas ważny.

Wierzę, że kluczem jest dawanie przestrzeni – na wyrażanie opinii, zadawanie pytań, dzielenie się pomysłami, prowadzenie samodzielnych projektów. Zawsze powtarzam, że nawet te najmniejsze inicjatywy są ważne, bo z małych rzeczy budujemy duże. Uwielbiam, kiedy taki młody człowiek przychodzi i mówi: Basia, a może byśmy…?

I z każdą wprowadzoną zmianą, nawet tą najmniejszą, staram się mówić kto jest jej autorem.

Staramy się otwarcie dzielić tym, co dzieje się w firmie – jakie są cele, plany, projekty. Tłumaczymy, jak praca każdego z nich przekłada się na wspólny rozwój. Ważna jest dla mnie komunikacja dwustronna, w której ludzie nie tylko słyszą, ale też są słuchani.

W naszej organizacji każda rola jest ważna. Pozycja Parku Wodnego to suma pracy wszystkich – techników, technologów, ratowników, pracowników obsługi atrakcji, saunamistrzów, serwisów sprzątających, działów obsługi Klienta, pracowników gastronomii i kadry menedżerskiej.

Tym ostatnim mówię najwięcej, żartuję, piję kawę – ale też od nich wymagam najwięcej i pozwalam sobie niejednokrotnie na brutalnie szczerą, czasem bardzo ekspresyjną komunikację. Oni to wiedzą i za każdym razem liczę na to, że  mi wybaczą – bo wiedzą też, że mogą liczyć na moje pełne wsparcie. Tutaj moją olbrzymią wadą jest, że w przypadku drobnych zaniedbań, które były omawiane po kilkanaście razie coś się pojawia ponownie – wówczas eksploduję. Na szczęści pozwalam sobie na to w bardzo wąskim, najbliższym mi gronie osób a moje ekspresje są powodem żartów, które lubię (śmiech).

I najważniejsze: nasi pracownicy wiedzą, że ich bezpieczeństwo, godność osobista są dla nas priorytetem. Jeśli ktoś – czy to inny pracownik, czy klient – przekracza granice, działamy bardzo zdecydowanie: rozwiązujemy umowy, wprowadzamy zakazy wstępu na obiekt. Tylko w atmosferze szacunku i wzajemnego zaufania można naprawdę budować zaangażowany i zgrany zespół.

Komunikacja to zawsze ważny element każdego zespołu. Jakie praktyki uważasz za najlepiej sprawdzające się, aby zachować otwartą i szczerą komunikację między pracownikami a kierownictwem?

 

Dla mnie skuteczna komunikacja to nie tylko narzędzie zarządzania, ale styl codziennego bycia i funkcjonowania. Jedną z najlepiej sprawdzających się praktyk jest budowanie zaufania poprzez codzienne, swobodne relacje. Komunikacja zaczyna się przy kawie, przy kserokopiarce, przy wspólnym obiedzie, na wspólnym treningu, gdyż mamy taką możliwość z racji charakteru obiektu – wtedy, gdy można się uśmiechnąć, pożartować z siebie czy z opowiedzianej sytuacji z danego dnia.

Jeśli pracownicy potrafią usiąść razem przy stoliku w naszej restauracji, jeżeli wspólnie umawiają się na kawę czy posiłek i po prostu rozmawiać, to ja wiem, że potrafią też współpracować przy realizacji zadań służbowych. To nie są dwa oddzielne światy – relacje codzienne i relacje zawodowe wzajemnie się przenikają.

Bardzo ważna jest dla mnie szczerość i bezpośredniość – także (a może przede wszystkim) w trudnych sytuacjach. Staram się nie odwlekać tematów, które są niewygodne. Jeśli coś trzeba wyjaśnić, robimy to od razu, z szacunkiem, ale otwarcie.

Uważam, że osoby zarządzające innymi muszą świecić przykładem – mówić prawdę, przyznawać się do błędów, zadawać pytania i dzielić się informacjami. Dzięki temu pracownicy czują się bezpieczni, by robić to samo. W naszej firmie staramy się, by i komunikacja nie była jednostronna – dlatego regularnie mówimy o celach, wynikach, projektach i wyzwaniach. Każdy ma prawo wiedzieć, w jakim kierunku zmierza firma, i gdzie w tym wszystkim jest jego rola.

Jestem też przekonana, że sztuka komunikacji to umiejętność, którą rozwijamy przez całe życie. Choć wydaje mi się, że mam do niej naturalny talent, wiem też, że daleko mi do doskonałości. Jeśli ktoś mówi do mnie, że nie potrzebuje szkoleń z komunikacji, to często właśnie on ma w tym obszarze najwięcej do zrobienia.

Na koniec – to, co moim zdaniem najmocniej wpływa na jakość komunikacji, to dystans do siebie i ogromny szacunek do innych. Szczególnie do moich najbliższych współpracowników. Szanuję ich nie tylko za kompetencje, ale za to, jakimi są ludźmi – lojalnymi, zaangażowanymi, obecnymi. I ta relacja – oparta na zaufaniu i wzajemnym szacunku – jest największym gwarantem otwartej komunikacji w naszym zespole.

 

Co Twoim zdaniem najbardziej motywuje ludzi do codziennej pracy i zaangażowania w realizację wspólnych celów?

  • Może odpowiem z własnej perspektywy – co mnie samą motywuje do codziennej, ponad 20-letniej pracy i nieustającego zaangażowania, gdyż z własnych obserwacji wiem, że te elementy sprawdzają się zawsze.
  • Nigdy nie chciałam pracować dla „firmy”. Chciałam pracować z ludźmi, z którymi było mi po drodze, którzy mnie szanowali i z którymi po prostu warto było iść w jednym kierunku. To dawało mi ogromną motywację – wiedziałam, po co i dla kogo to robię.
  • Zawsze było dla mnie ważne, żeby rozumieć sens mojej pracy. Kiedy widziałam, że nie jestem tylko trybikiem, ale realną częścią zespołu, który razem buduje coś większego – moje zaangażowanie rosło. I widzę, że to działa dokładnie tak samo u innych.
  • Ogromne znaczenie ma też dostrzeganie ludzi i ich codziennego wysiłku, ich serca, zaangażowania, chęci pomocy innym. Szczególnie zwracam uwagę w momentach, kiedy komuś dziękuję. Robię to z uważnością, tak z głębi serca, bardzo szczerze, podając konkrety i wiem, że tym osiągam najwięcej.
  • Ludzie angażują się również wtedy, gdy mają poczucie, że ktoś ich słucha i maja na coś wpływ, kiedy kogą prowadzić własne projekty. Kiedy widzę w ich oczach błysk, pasję, radość z nowego wyzwania – wiem, że nie muszę się martwić o ich motywację. Bo to „ich” projekt, ich odpowiedzialność – i ich satysfakcja.
  • No i oczywiście – atmosfera. Dobra, autentyczna, życzliwa. Kiedy ludzie się lubią, wspierają, potrafią razem żartować i śmiać się z rzeczy codziennych, naprawdę chce im się przychodzić do pracy. A wtedy realizowanie nawet najtrudniejszych celów staje się po prostu… możliwe. I często przyjemne.

 

Czy mogłabyś podzielić się przykładem sytuacji, w której współpraca zespołowa pozwoliła osiągnąć wyjątkowy rezultat?

Takich sytuacji w naszej organizacji jest naprawdę wiele – przy tej skali działalności, różnorodności usług i codziennych wyzwaniach związanych z obsługą kilku tysięcy klientów, współpraca zespołowa to po prostu fundament.

Jednak jednym z najbardziej wymagających i jednocześnie wyjątkowych przedsięwzięć był ostatni proces wymiany systemu operacyjnego. To było ogromne, wieloetapowe zadanie – złożone, trudne, ale takie, które po prostu nie mogło się nie udać.

Przygotowania trwały miesiącami. W projekt zaangażowanych było wiele osób z różnych działów – odbyliśmy dziesiątki spotkań, analiz, konsultacji. Kulminacyjnym momentem była noc, w której następowało przepięcie całego systemu, a potem – kolejne miesiące „prostowania” tematów, wyłapywania niuansów, rozwiązywania pojawiających się na bieżąco problemów.

To, co najważniejsze – nikt nie narzekał, nikt nie odpuszczał, choć bywało trudno. Wspierało nas wzajemne zaufanie, szybka reakcja i umiejętność działania „na gorąco” – często z fantazją i nieszablonowym podejściem, które naprawdę ratowało sytuację.

Ten projekt zakończył się sukcesem pomimo trudności, ale właśnie dzięki zespołowi – ludziom, którzy potrafili współpracować, rozumieli wagę zadania i wiedzieli, że mogą na siebie liczyć w każdym momencie. Jestem przekonana, że gdyby nie ci konkretni ludzie i ich zaangażowanie, przedsięwzięcie nie tylko by się nie udało – ale prawdopodobnie w ogóle nie zostałoby podjęte w takim zakresie.

To był moment ogromnej satysfakcji – nie tylko z efektu, ale przede wszystkim z tego, jak zespół przeszedł tę próbę – dojrzale, odpowiedzialnie, wspólnie.

Jakie znaczenie ma dla Ciebie kultura organizacyjna w kontekście długofalowego rozwoju Parku Wodnego w Krakowie?

Kultura organizacyjna to fundament – coś, na czym da się budować wszystko inne: zaangażowanie, rozwój, innowacje i przede wszystkim stabilność.

Codziennie pracujemy z ogromną liczbą klientów, realizujemy wiele równoległych procesów, a nasz zespół to ludzie o bardzo różnych rolach i kompetencjach. W takim środowisku kultura organizacyjna jest tym, co pozwala nam działać jako całość.

Dla mnie to kultura oparta na szacunku, odpowiedzialności, wzajemnej pomocy, otwartości i wzajemnym zaufaniu. To dzięki niej możemy tworzyć środowisko, w którym ludzie chcą się rozwijać, czują się potrzebni, są zaangażowani i utożsamiają się z miejscem, w którym pracują.

W długofalowym rozwoju Parku Wodnego nie chodzi tylko o inwestycje, nowe usługi czy rozbudowę infrastruktury. Równie ważne – a może nawet ważniejsze – jest to, jakimi jesteśmy ludźmi jako zespół, jak się komunikujemy, jak rozwiązujemy konflikty, jak przechodzimy przez kryzysy. To właśnie kultura organizacyjna decyduje, czy jesteśmy w stanie przetrwać trudne momenty i rosnąć w sposób mądry i zrównoważony.

Wierzę, że jeśli inwestujemy w ludzi i wartości, to rozwój przyjdzie naturalnie – bo zespół, który ufa sobie nawzajem i czuje sens swojej pracy, potrafi przenosić góry.

 

Gdybyś miała wskazać jedno zdanie, które oddaje Twoje podejście do ludzi i zespołu, jak by ono brzmiało?

Lubię pracować z ludźmi, którym ufam, których szanuję i z którymi warto iść w jednym kierunku – a w codziennej pracy z młodszymi osobami trzymam się zasady, którą często żartobliwie powtarzam, ale też ją stosuję: pomagam jak matka, ale rozliczam jak ojciec – bo tylko równowaga między wsparciem a wymaganiami buduje prawdziwe zaangażowanie.

 

Rozmowę przeprowadziła Aneta Dyda, Dyrektor Operacyjna Hotelu Swing.

Więcej o Anecie znajdziecie TUTAJ: https://www.sukcesjestkobieta.pl/aneta-dyda-o-domu-ktory-zbudowal-mnie-zawodowo-z-pasja-do-ludzi-i-miejsca/  

 

Po więcej informacji o Hotelu SWING i Parku Wodnym zapraszamy tutaj:

www.hotelswing.pl

www.parkwodny.pl

Social Media:

https://www.facebook.com/HotelSwing.Krakow

https://www.facebook.com/ParkWodnyKrakow

https://www.facebook.com/plazastacjaparkowa

https://www.facebook.com/FitParkParkWodny

https://www.instagram.com/hotelswing/

https://www.instagram.com/parkwodnykrakow/

https://www.instagram.com/fitpark_parkwodny/

https://www.instagram.com/plaza_stacjaparkowa/

https://www.linkedin.com/company/hotel-swing/

https://www.linkedin.com/company/parkwodnykrakow/

 

Źródło: materiał promocyjny Partnera

Fot. Park Wodny w Krakowie S.A.

 

#SukcesJestKobietą, #DzieńMężczyzny, #Kraków, #ParkWodny, #HotelSwing, #relaks, #basen, #FIT

 

 

Related Items#DzieńMężczyzny#HotelSwing#ParkWodnyBarbara PotocznabasenfitHotel SwingKrakówPark Wodny w KrakowiePolecanerelakssukcesjestkobietą
Kobiety Biznesu
4 stycznia 2026
Michal Karas

Related Items#DzieńMężczyzny#HotelSwing#ParkWodnyBarbara PotocznabasenfitHotel SwingKrakówPark Wodny w KrakowiePolecanerelakssukcesjestkobietą

More in Kobiety Biznesu

Sukces zaczyna się od zdrowej pewności siebie!

Michal Karas21 lutego 2026
Read More

Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię

Michal Karas6 lutego 2026
Read More

Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!

Michal Karas4 lutego 2026
Read More

Agnieszka Gałgus-Braumberger w gronie liderek 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!

Michal Karas3 lutego 2026
Read More

Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!

Michal Karas21 stycznia 2026
Read More

Dyrektorem Komunikacji w UBC Group została Angelica Pegani

Michal Karas20 stycznia 2026
Read More

Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!

Dagna.Starowieyska12 stycznia 2026
Read More

Irena Nowysz: TalentPLUS w projekcie #SukcesJestKobietą

Dagna.Starowieyska19 grudnia 2025
Read More

Dr Ewa Rybicka: Zdrowe spojrzenie na piękno

Karol Pisarski19 grudnia 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    W praktyce19 lutego 2026
  • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    W praktyce9 lutego 2026
  • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    W praktyce4 lutego 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version