Zapraszamy do przeczytania wywiadu z Pauliną Piliszek, współwłaścicielką MYONI Group, marki specjalizującej się w nieruchomościach Premium i Bohaterką wielu projektów w ramach „Sukces jest kobietą”, w tym projektu „La Dolce Vita” z realizacją na Sycylii w październiku tego roku. Dziękujemy za kolejny rok współpracy i życzymy samych sukcesów przy nowych inwestycjach.
Jaka jest Pani definicja włoskiej filozofii „dolce vita”?
Paulina Piliszek, CEO MYONI Group: Dla mnie to przede wszystkim celebrowanie życia i radość z małych przyjemności, życie w harmonii ze sobą oraz otaczającym światem. Od dawna już staram się żyć „tu i teraz”, ze świadomością, że piękne chwile są ulotne, a więc kolekcjonuję doznania, emocje, wspomnienia. Wyznaję filozofię Ani z Zielonego Wzgórza, która zwykła mawiać „jak to świetnie, że na świecie jest tyle rzeczy do lubienia!”.
Kiedyś nie wyobrażałam sobie życia bez planowania, przerażało mnie tzw. nicnierobienie, bo przecież tyle jeszcze mam na głowie. Poranny pośpiech, jedzenie często w biegu, napięty grafik w ciągu dnia – to było bardzo męczące, ale sama nie zdawałam sobie z tego sprawy. Myślałam, że tak ma być i już. A tymczasem okazało się, że można żyć inaczej – lepiej, przyjemniej, smaczniej, co wcale nie znaczy mniej produktywnie, właśnie wręcz przeciwnie.
Wyobraźmy sobie taki poranek: budzimy się rano chwilę wcześniej niż zazwyczaj, a więc mamy czas na przygotowanie dobrego śniadania i zjedzenie go bez pośpiechu. Mamy już dobry początek dnia, który naładuje nas pozytywną energią. W ciągu dnia staramy się mądrze gospodarować czasem, pewne rzeczy można załatwić mailowo lub telefonicznie, co też pozwoli zaoszczędzić czas. Wieczory zarezerwujmy dla siebie, dla rodziny i przyjaciół. Starajmy się trochę więcej żyć offline. Taka jest moja rada, wiem, że Ameryki nie odkrywam, ale mam wrażenie, że ludzie często o tym zapominają. A to przecież znacząco wpływa na nasz dobrostan.

Czym jest dla Pani piękno? Gdzie je Pani znajduje najczęściej?
Wiadomo, że piękno to pojęcie subiektywne. Już starożytni filozofowie łamali sobie głowę nad tym, czy ono jest i jak je zdefiniować. Mnie nie interesuje ogólna jego definicja, na potrzeby swojego życia stworzyłam sobie własną definicję piękna. I jest to wszystko to, co wywołuje we mnie pozytywne emocje – wzruszenie, spokój, ekscytację, zachwyt, poruszenie…
Takich rzeczy jest całe mnóstwo: kiedy wygram wieczorną „walkę” z synem o to, kto komu pierwszy powie, że kocha tę drugą osobę najbardziej na świecie, w czasie spędzanym z rodziną i przyjaciółmi, w zachodzie słońca nad jeziorem, w ciszy lasu, w zapachu deszczu, w autentycznym uśmiechu drugiego człowieka, w szczerej rozmowie, w szeroko pojętej sztuce, w dobrych wiadomościach w TV, w zapachu świeżego chleba…
Można by tu wymieniać niemalże w nieskończoność. Staram się zauważać wszystkie dobre i piękne rzeczy, i te duże i te całkiem malutkie, kolekcjonuję je w moich wspomnieniach. Uważam, że dzięki temu jestem wewnętrznie lepszym i bardziej wrażliwym człowiekiem. A nawet, gdyby nie, to i tak będę to robić, bo jest to niezwykle przyjemne!
Jak zachować balans między pracą a odpoczynkiem, tak niezbędny do sprawnego funkcjonowania zawodowego i w konsekwencji szczęśliwego życia?
Zadajecie same trudne pytania (śmiech). Wiadomo, że taki balans to jedna z bardziej kluczowych kwestii dla naszego zdrowia fizycznego, psychicznego, emocjonalnego, duchowego. Wszystkie te rodzaje zdrowia są ze sobą powiązane i wzajemnie na siebie wpływają. Zdrowy styl życia i dbanie o każdy z tych obszarów są kluczowe dla ogólnego dobrostanu i satysfakcji z życia. Trzeba ciągle o tym pamiętać w tym zagonionym świecie. Jeżeli sami sobie nie ustalimy wewnętrznych zasad i nie będziemy ich przestrzegać, to bardzo szybko zgubimy ten balans i zaleje nas tsunami codziennych zawodowych spraw i obowiązków. Przypomina mi się piękny cytat: „praca poczeka, gdy będziesz pokazywać dziecku tęczę. Tęcza nie poczeka, gdy będziesz pracować”. Niestety nie wiem, kto to powiedział, ale z pewnością był to bardzo mądry człowiek. Tak właśnie staram się żyć, żeby znajdować czas i na prace i na przyjemności, małe i duże. Jest to tzw. zdrowy egoizm, czyli umiejętność stawiania siebie na pierwszym miejscu, nie z powodu miłości własnej, ale właśnie z szacunku do siebie i innych. To troska o autonomię własnych granic, o swoje potrzeby i emocje, bez poczucia winy.

Dlaczego odpoczynek jest nam potrzebny, i dlaczego tak często z niego rezygnujemy?
Bez odpoczynku nie ma życia! Nikt ani nic nie jest stworzony/e do nieustannego działania. Po pierwsze jest to wyniszczające dla naszego organizmu, życie na ciągłych obrotach, bez odpoczynku powoduje wypalenie i stres, zabija radość życia. Pamiętajmy, że odpoczynek to nie lenistwo, to dbanie o nasz dobrostan psychiczny i fizyczny. Dzięki temu jesteśmy zregenerowani, nasz mózg lepiej i efektywniej pracuje, lepiej śpimy, mamy lepsze relacje z rodziną, w pracy. Absolutnie trzeba znaleźć chwilę na oddech, cokolwiek by nim nie było – spacer, książka, sen czy błogie nicnierobienie. To inwestycja w zdrowie i dobrą jakość życia.
A dlaczego rezygnujemy z odpoczynku? Myślę, że ogromny wpływ mają czasy, w których żyjemy – ciągła presja czasu, kult pracy, wszechobecna technologia, nieustanny dostęp do informacji, przebodźcowanie. Czasem ciężko się wyłączyć i być offline. Ale pamiętajmy o tym, że jest to niezbędne i zacznijmy traktować odpoczynek jak obowiązek, dla swojego własnego dobra.
Jak by Pani opisała swój wymarzony, najpiękniejszy dzień, niezależnie, czy już się wydarzył, czy jest jeszcze przed Panią?
Wychodzę z założenia, że wszystko, co najlepsze jest ciągle przede mną! Hmmm, mój najlepszy dzień… Spędzony razem z moimi najbliższymi, celebrowanie małych przyjemności, takich jak świeżo zaparzona kawa, dobre jedzenie, wspaniała pogoda. A potem… spotkanie ze wspaniałym pisarzem Kenem Follettem, autorem monumentalnej historycznej sagi o Kingsbridge, a potem koncert zespołu U2 i spotkanie z Bono! Takie chwile zostają w pamięci na zawsze. A po tym dniu czekałabym na kolejny najpiękniejszy dzień mojego życia!

Po więcej informacji o działalności naszej Bohaterki zapraszamy tutaj:
Źródło: materiał promocyjny Partnera
Fot. Maciej Grochala dla „Sukces jest kobietą”, w salonie Harley-Davidson LIBERATOR w Warszawie, 2020 r.

Facebook
RSS