• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Agata Patynowska: Twoje zdrowie to nasza misja!
    • Sukces zaczyna się od zdrowej pewności siebie!
    • Ewa Piekarska-Dymus: Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię
    • Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    • Boris Kudlička with Partners: Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu
    • Jak wygląda pomaganie w działaniu
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Jak żyć z zaburzeniem psychicznym
    • Metody na uporczywą migrenę
    • Ciałopozytywność: mądra miłość ciała
    • Niezwykłość jest w codzienności: nieZWYKŁA KOBIETA 2026
    • Niedokrwistość z niedoboru żelaza
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Gazownia Warszawska – 170 lat historii — bogatej, ciężkiej, pełnej trudów i nagłych zwrotów losu
    • Magiczna Wielkanoc w Królewskiej Białowieży na początku kwietnia!
    • „Niepełnosprawny” czy „osoba z niepełnosprawnością”?
    • Wszystkie badania profilaktyczne mają sens?
    • Tapas, które przenoszą w świat hiszpańskich smaków
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Fascynująca historia chirurgii
    • Stres może być pożyteczny?
    • Niedożywienie: cichy zabójca dzieci
    • Kradną, bo muszą – czym jest kleptomania
    • Dlaczego mózg to mięsień szczęścia
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto przeczytać

Legendy Mazur: Jak z łez Rozalki powstały złote karpie

Legendy Mazur: Jak z łez Rozalki powstały złote karpie
Michal Karas
15 maja 2025

Miał książę Zygfryd, pan na Mazurach, piękny zamek, piękną i mądrą żonę, trzy córki. Książę kochał swój lud, był dla ludzi dobry; bywało, że zostawiał zamek na kilka dni i spędzał je u swoich poddanych. Słuchał ich, spał w ich domach, pomagał w gospodarstwie.

Z najmłodszą córką książę miał jednak kłopot – dziewczynka wszystko robiła na opak. Mówili jej, żeby zamknęła okno, to je otwierała. Załóż buty, to zakładała, ale lewy na prawą nogę, a prawy na lewą. Uczesz włosy, to je mierzwiła. Złóż ubranie, to je rozrzucała po komnacie.

Dorośli pocieszali się, że jak wyrośnie, przestanie broić. Ale im Rozalia, a tak miała na imię księżniczka, była starsza, tym bardziej psociła. I nie były to już psotki, które każde dziecko lubi czasem robić. Na przykład Rozalia odkręciła koło u bryczki – bryczka się wywróciła, guwernantka księżniczek spadła i złamała nogę. Albo wrzuciła do zamkowej studni całe wiadro popiołu zatruwając wodę na długie tygodnie.

Książę i księżna nie mieli już pomysłu, co robić. Rozmowy z Rozalią nie pomagały, groźby też nie, ani kary. W końcu matka chrzestna Rozalii, księżna Kordelia, poradziła rodzicom dziewczynki:

– Niech Rozalka zamieszka w domku leśniczego na skraju lasu, sama. I niech te psikusy robi sama sobie. Ciekawe czy jej to się spodoba – powiedziała matka chrzestna i zachichotała wdzięcznie.

Książę Zygfryd kręcił głową, że tak nie może być. Córka księcia nie może mieszkać w lesie.

– Nie zostawię jej tam samej, straż będzie czuwała nad nią przez całą dobę – powiedział.

– Zgoda, to rozsądne – powiedziała matka chrzestna. – Ale Rozalka nie może widzieć twoich ludzi.

Łatwo przewidzieć, że Rozalka szczęśliwa nie była. Opiekunka zaprowadziła ją do domku leśniczego, służba przyniosła wszystko to, co mogło jej być potrzebne. I dziewczynka została sama.

Najpierw poszła na łąkę, poskakała po trawie, zerwała kwiatki do bukietu, ale nie mogła się powstrzymać, żeby nie zrobić psikusa – zawiązała zającowi uszy, przeniosła gniazdo wróbli na inne drzewo, nie pomogła sarnie, która szukała swojego dziecka (to znaczy powiedziała jej, że pobiegło nie w tę stronę, w którą rzeczywiście pobiegło). Wieczorem, zmęczona, położyła się spać.

W nocy dopadł ją strach. Obudziła się i nie było mamy, ani sióstr, ani taty, opiekunki, nikogo, nawet jej ukochanego psa, jedynej istoty, której nigdy nie zrobiła na złość. Wyszła przed domek, a tam ciemność, tylko oczy sów świeciły w ciemnościach.

Rano nie zaśpiewał żaden ptak; no może gdzieś w oddali, ale nie przy domku leśniczego. Nie było zajęcy, jaszczurki gdzieś się wyniosły, a przecież miały dom obok. Rozalka zaczęła płakać. Płakała tak przez trzy dni.

Któregoś dnia poszła Rozalka na długi spacer, do wsi Mortęgi. Usiadała nad stawem i znów zaczęła płakać. To nie były łzy złości – po raz pierwszy Rozalka zapłakała nad sobą.

Łzy dziewczynki kapały do mortęskiego stawu. Były szczere, gorące i miały złoty kolor. Tak się dzieje, kiedy płacze księżniczka, która bardzo żałuje tego, co zrobiła i chce wszystko naprawić.

Wracała do domku trochę spokojniejsza, lżej jej się zrobiło na sercu. Kolejnego dnia też poszła nad staw i też płakała, przypominała sobie te wszystkie psoty, które zrobiła. Każda psota to jedna złota łza. I nagle pod powierzchnią coś błysnęło, a potem wyskoczyło z wody. I następne, kolejne.

– Rybki! – ucieszyła się Rozalka. – Lubicie mnie? – zapytała?

– Tak – odpowiedziała jej jedna z rybek.

– A kim jesteście?

– Jesteśmy twoimi łzami, księżniczko.

– Jak to?

– Ze złotych łez rodzą się złote karpie, Rozalko. Jesteśmy tu dzięki tobie.

– Ja was stworzyłam?

– Nie ty. Twój żal i te wszystkie słowa, które wypowiadałaś płacząc. Mówiłaś, że nigdy już nikogo nie skrzywdzisz; że będziesz przyjaciółką wszystkiego, co żyje, opiekunką. To były piękne i dobre łzy.

Rozalka raz jeszcze zapłakała, tym razem ze szczęścia. Ucałowała każdą rybkę, która wyskoczyła jej na rękę. A potem długo z rybkami rozmawiała; tak długo aż zasnęła nad stawem.

Kiedy się rano obudziła, stał nad nią tata. Otulił ją ciepłym kocem, wziął na ręce.

Z psotnej Rozalki wyrosła dobra i mądra księżna. Nikt nie miał tylu przyjaciół, nie tylko wśród ludzi. Rozalkę pokochały drzewa, zwierzęta, trawy i drzewa. Zawsze dbała o mortęski staw.

Czy to wszystko się wydarzyło? Hm, idźcie nad staw, zapytajcie złotych karpi, może wam powiedzą…

 

Legendy Warmii i Mazur poznajemy dzięki Pałacowi Mortęgi Hotel&SPA, który tworzy te opowieści dla swoich młodszych Gości, aby urozmaicić pobyt w zabytkowym Pałacu.

Related Itemshotel Mortęgiksiążęlegendylegendy Mazurmazurskie legendyMortęgiPałac MortęgiPałac w MortęgachPolecane
Warto przeczytać
15 maja 2025
Michal Karas

Related Itemshotel Mortęgiksiążęlegendylegendy Mazurmazurskie legendyMortęgiPałac MortęgiPałac w MortęgachPolecane

More in Warto przeczytać

„Niepełnosprawny” czy „osoba z niepełnosprawnością”?

Julia Nieznalska21 lutego 2026
Read More

Wszystkie badania profilaktyczne mają sens?

Magda Nowak15 lutego 2026
Read More

Technologie: jak używać, by pomagały?

Edyta Nowicka26 stycznia 2026
Read More

Męska „menopauza” to fakt czy mit?

Julia Nieznalska24 stycznia 2026
Read More

Dlaczego śpimy coraz gorzej?

Magda Dzik-Kordas21 stycznia 2026
Read More

Alicja Praszkiewicz: Reagujmy na przemoc!

Michal Karas20 stycznia 2026
Read More

Empatii emocjonalnej się nie nauczymy

Sylwia Cukierska16 stycznia 2026
Read More

Łykamy za dużo suplementów

Zofia Kicińska15 stycznia 2026
Read More

Błędne koło uzależnienia od alkoholu

Magda Dzik-Kordas26 grudnia 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • #JestemPewna bo… Jak przedsiębiorcze Polki postrzegają pewność siebie?
    W praktyce19 lutego 2026
  • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    W praktyce9 lutego 2026
  • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    W praktyce4 lutego 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version