• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Irena Nowysz: TalentPLUS w projekcie #SukcesJestKobietą
    • Dr Ewa Rybicka: Zdrowe spojrzenie na piękno
    • Alina Grodzicka w gronie Liderek biznesu w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Sabina Stubba-Wolska na kartach książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    • Usprawnienie czy inwigilacja? Internauci o Krajowym Systemie e-Faktur
    • Elżbieta Pełka, założycielka „Pełka i Partnerzy” w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Coraz częściej młodzi chorują na serce. Dlaczego?
    • Cukier równa się próchnica
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy
    • Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu
    • Dlaczego warto czytać dzieciom, nawet niemowlętom
    • Pamiętaj, że w górach lęk może przerodzić się w panikę
    • Błędne koło uzależnienia od alkoholu
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Szkoła La Mancha świętuje 15-lecie!
    • Polacy bywają na bakier z higieną
    • Najlepsza kołdra dla roślin zimą
    • Kto ma zimą problemy ze snem?
    • Podczas łagodnych zim nie trzeba dokarmiać zwierząt
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Zdrowie

Dziecko pod monitoringiem. Czy ma to sens?

Dziecko pod monitoringiem. Czy ma to sens?
Magda Dzik-Kordas
13 lutego 2025

Na rynku można znaleźć coraz więcej różnego typu urządzeń, które mają monitorować dzieci – sprawdzać, czy śpią i jak śpią, czy oddychają, czy się dobrze czują. Z zasady mają zwiększać bezpieczeństwo maluchów, a rodzicom zapewnić spokój. Specjaliści jednak nie są jednak tak entuzjastyczni, jak producenci.

Bycie mamą, czy tatą małego dziecka to z pewnością niełatwe zadanie. Dobrze byłoby jeszcze podarować sobie trochę luksusu i się wyspać. Tylko kto będzie wtedy pilnował malucha? A jeśli poduszka zakryje mu usta i będzie przeszkadzała w oddychaniu? Albo stanie się jeszcze coś innego o czym nie pomyślałem, nie pomyślałam? Niejeden rodzic zadaje sobie takie pytania. W odpowiedzi na te lęki producenci elektroniki zaczęli ścigać się w wymyślaniu gadżetów, które mają uspokoić posiadaczy potomstwa i zapewnić dzieciom bezpieczeństwo. Czy jednak urządzenia te spełniają te zadania?

Kamery, śpiwory, piżamy dla małego dziecka

Na rynku znaleźć można różne wynalazki. Najwięcej jest wszelkiego rodzaju kamer, które reagują na ruch i dźwięki. Są przy tym zaskakująco sprytne. Wyposażone w sztuczną inteligencję potrafią wykryć płacz, zauważyć, że dziecko przekręciło się do potencjalnie niebezpiecznej pozycji czy zakryło sobie twarz. Tego typu kamery są nawet w stanie monitorować oddech. W przypadku kłopotów alarmują rodzica. Mama czy tata mogą też rankiem odczytać zapis przebiegu snu małego Jasia czy Asi, albo nie wychodząc z łóżka, na ekranie smartfona podejrzeć, co dziecko właśnie robi.

Mało tego, na rynku pojawiły się też monitorujące tętno piżamy, śpiworki czy zakładane na klatkę piersiową opaski… albo też skarpetki mierzące nasycenie krwi tlenem. Wydaje się, że spokój na całą noc zapewniony.

Niestety, to może być błędne założenie. Autorzy pracy naukowej, która w 2018 roku ukazała się w „The Journal of the American Medical Association” (JAMA) zwracają uwagę, że stosujący takie urządzenia rodzice praktycznie na pewno od czasu do czasu będą niepokojeni fałszywymi alarmami. Wystarczy złe rozpoznanie ruchu czy inny artefakt.

Ale to nie wszystko. Nawet jeśli urządzenie będzie działało wystarczająco dokładnie, kliniczna zasadność takiej obserwacji pozostaje niepotwierdzona. Czasami urządzenie może wykryć faktyczne zaburzenie jakiegoś parametru, ale może ono nie mieć znaczenia dla zdrowia dziecka – wyjaśniają naukowcy. A wystraszony rodzic może na przykład nawet udać się na oddział ratunkowy.

Naukowcy stwierdzają, że „takie doświadczenia, zamiast zapewnić rodzicom spokój, mogą generować lęk i stwarzać fałszywe poczucie, że dziecku grozi śmierć”. Trudno może też być im oprzeć się pokusie spędzania czasu przed ekranem smartfona i przyglądaniu się dziecku, zamiast np. korzystania z czasu na sen.

Nie tylko jednak o stres rodzica chodzi, którego, nawiasem mówiąc, stan psychiczny jest bardzo ważny dla dziecka. Fałszywy alarm może też narazić malucha na niepotrzebne wizyty u lekarza czy różnego rodzaju zbędne badania – zwracają uwagę eksperci. O patogenach krążących w placówkach medycznych nie wspominając.

Czy to w ogóle działa?

Autorzy tego samego, opublikowanego w JAMA opracowania zauważyli, że producenci często unikają bezpośrednich stwierdzeń mówiących, że dany wyrób diagnozuje jakieś zaburzenie, czy czemuś zapobiega. Jednocześnie naukowcy zwracają uwagę na wzbudzające u rodziców lęki reklamowe slogany typu: „Jaki dźwięk twoje dziecko może wydawać, kiedy przestanie oddychać?”

Co istotne: badacze zauważają, że „nie ma medycznych wskazań, aby stosować w domu monitoring zdrowych dzieci”. Rodzice często decydują się przy tym na elektroniczną obserwację dziecka z obawy przed nagłą śmiercią łóżeczkową (ang. sudden infant death syndrome – SIDS). Jednak American Academy of Pediatrics stwierdza, że „nie należy stosować domowych urządzeń monitorujących aktywność sercowo-oddechową jako strategię zmniejszającą ryzyko nagłej śmierci łóżeczkowej”.

Dlaczego? Obecnie nie ma danych, według których komercyjne urządzenia tego typu obniżałyby u zdrowych dzieci zagrożenie SIDS, choć z czasem i rozwojem techniki może się to zmienić. Przypominają też, że urządzenia takie są zwykle sprzedawane jako produkt konsumencki, a nie medyczny, a to oznacza dużo mniej restrykcyjne wymagania odnośnie jakości.

Podkreślają jednocześnie zagrożenie polegające na tym, że rodzice opierający się na elektronice mogą zacząć gorzej przestrzegać zasad odpowiednich warunków snu dziecka, co może doprowadzić do zwiększenia ryzyka. Według AAP, to właśnie te zasady mają podstawowe znaczenie.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że nie ma również konkretnych przeciwwskazań do stosowania takich gadżetów, jeśli rodzice tego chcą oraz, że czasami mogą one podnieść komfort i poziom spokoju. Warto jednak zwracać uwagę nawet na drobiazgi – na przykład światło z diody umieszczonej na urządzeniu może przeszkadzać dziecku w zaśnięciu.

Uwaga na jakość

Obawy o precyzję sprzedawanych przyrządów nie są tylko teoretyczne. Zespół z Madison Health w Ohio przetestował dwa popularne urządzenia do monitorowania natlenienia krwi niemowląt. Trudno im było uznać je za miarodajne. Oprócz tego, że były niedokładne, to jeden z nich nierzadko wskazywał prawidłowy poziom tlenu, podczas gdy faktycznie był on obniżony.

– Są to produkty konsumenckie, a porównuje się je z urządzeniami używanymi w klinikach – mówi autor eksperymentu dr Chris Bonafide. – Według mnie pokazaliśmy, iż nie jest to uczciwe porównanie. Wyraźnie widać, że nie działają one na poziomie przyrządów szpitalnych – podkreśla ekspert, który również zwraca uwagę na możliwość pojawienia się u rodziców fałszywego poczucia bezpieczeństwa.

Jak tłumaczy, przy nieprawidłowym wskazaniu normalnej wartości jakiegoś parametru, dziecko może być nawet poważnie chore, a rodzic nie zareaguje.

– Moja główna obawa dotyczy tego, że ludzie staną się beztroscy. Uznają, że skoro odczyty z monitoringu dziecka są w porządku, to nie muszą przestrzegać zasad bezpiecznego snu. Korzystanie z takiego urządzenia jest o wiele łatwiejsze, niż przestrzeganie tych reguł. A jeśli przyrząd nie zadziała, sytuacja staje się bardzo zła – mówi dr Bonafide.

Naukowiec i lekarz doradza, aby osoby, które chcą jednak korzystać z tego typu urządzeń, wcześniej porozmawiały na ten temat z pediatrą. Oprócz znajomości ograniczeń, powinni z lekarzem omówić m.in. plan działania, co zrobić w przypadku alarmu.

Marek Matacz dla zdrowie.pap.pl

Related Itemsdziecimonitoringmonitorowanie dzieciPolecane
Zdrowie
13 lutego 2025
Magda Dzik-Kordas

Uwielbia wszystko, co nowe, fascynują ją wyzwania, przeszkody traktuje jak cenne lekcje. Nigdy nie ustaje w swoich dążeniach do wymarzonego celu!

Related Itemsdziecimonitoringmonitorowanie dzieciPolecane

More in Zdrowie

Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona

Ela Prochowicz10 stycznia 2026
Read More

Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?

Kalina Samek8 stycznia 2026
Read More

Coraz częściej młodzi chorują na serce. Dlaczego?

Magda Nowak25 grudnia 2025
Read More

Cukier równa się próchnica

Kalina Samek16 grudnia 2025
Read More

Warto wiedzieć: zdrowie a niska temperatura

Magda Dzik-Kordas14 grudnia 2025
Read More

Całe zdrowie w twoich jelitach!

Michal Karas13 grudnia 2025
Read More

Fałszywie wyniki zniechęcają do kolejnych badań

Sylwia Cukierska6 grudnia 2025
Read More

Wapowanie – „sport” nastolatków

Michal Karas4 grudnia 2025
Read More

Regeneracja organizmu przed zimą

Michal Karas2 grudnia 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    W praktyce5 stycznia 2026
  • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    W praktyce1 stycznia 2026
  • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    W teorii23 grudnia 2025

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version