• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Dr Małgorzata Uchman w gronie Liderek z #SukcesJestKobietą!
    • Barbara Potoczna: Moja droga zawodowa w Parku Wodnym w Krakowie
    • Irena Nowysz: TalentPLUS w projekcie #SukcesJestKobietą
    • Dr Ewa Rybicka: Zdrowe spojrzenie na piękno
    • Alina Grodzicka w gronie Liderek biznesu w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    • Usprawnienie czy inwigilacja? Internauci o Krajowym Systemie e-Faktur
    • Elżbieta Pełka, założycielka „Pełka i Partnerzy” w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Treningi HIIT pomaga na chorobę Parkinsona
    • Ile pestycydów spożywamy wraz z owocami?
    • Menopauza: jak zadbać o kobiecą skórę, kiedy spada poziom estrogenów?
    • Coraz częściej młodzi chorują na serce. Dlaczego?
    • Cukier równa się próchnica
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy
    • Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu
    • Dlaczego warto czytać dzieciom, nawet niemowlętom
    • Pamiętaj, że w górach lęk może przerodzić się w panikę
    • Błędne koło uzależnienia od alkoholu
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Szkoła La Mancha świętuje 15-lecie!
    • Polacy bywają na bakier z higieną
    • Najlepsza kołdra dla roślin zimą
    • Kto ma zimą problemy ze snem?
    • Podczas łagodnych zim nie trzeba dokarmiać zwierząt
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto przeczytać

Cześć, jestem żywą Barbie

Cześć, jestem żywą Barbie
Karolina Nowakowska
24 lutego 2016

Weteranka operacji plastycznych, nastolatka przebierająca się za postać z japońskiej kreskówki i ukraińska wyznawczyni New Age w mocnym makijażu. Co je łączy? Na pierwszy rzut oka, bardziej niż kobiety, przypominają lalki

84 – 46 – 80 takie wymiary miałaby Barbie, gdyby żyła naprawdę. Patrząc na skalę BMI zaliczylibyśmy ją do grona anorektyczek. Przy wzroście blisko 190 cm i długich, cienkich kończynach, nie mogłaby samodzielnie chodzić, ponieważ przeważałby ją wielki biust. Nosiłaby dziecięcy rozmiar buta i prawdopodobnie nie miała miesiączki. Przypominałaby raczej zmutowaną dziewczynkę niż zmysłowy blond-ideał wylansowany przez firmę Mattel…
„Żywa Barbie” wcale nie byłaby seksowna – ogłosiła Galia Slayen na łamach Huffington Post w kwietniu 2011 roku. Mimo to, nie brakuje kobiet, dla których szczytem ideału jest wygląd lalki. Dzięki internetowi wyznaczają trendy dla tysięcy nastolatek i dorosłych kobiet. Wzorem do naśladowania są już nie tylko piękne aktorki i top-modelki, ale zabawki małych dziewczynek. I, choć kobiety-lalki to na razie margines, niektórzy komentatorzy już okrzyknęli, że nowym wyznacznikiem atrakcyjności staje się sztuczność.

Kosmitka Valeria
Ma platynowe, idealnie proste włosy, ogromne szklisto-niebieskie oczy, wąski nos, nieproporcjonalnie duży, w porównaniu do bardzo szczupłej sylwetki, biust i nieziemsko cienką talię. Kiedy patrzy się na Valerię Lukyanovą, która kilka miesięcy temu stała się sensacją internetu, ciężko uwierzyć, że jest żywą kobietą, a nie wytworem Photoshopa. Valeria pochodzi z Ukrainy i od osiemnastego roku życia prowadzi stronę internetową, na którą codziennie wrzuca nowe zdjęcia. Jej kanał w serwisie YouTube ma już ponad 5 milionów odsłon, a profil na Facebooku ponad 215 tysięcy fanów żywo komentujących każdy krok kobiety – lalki ze Wschodu. Swoje zdjęcia Valeria ulepsza za pomocą programów graficznych. Proporcje ciała i przypominająca plastik skóra przez dłuższy czas budziły dyskusje i powodowały pytania, czy dziewczyna w ogóle istnieje! Valeria postanowiła zareagować. W dowód na to, że jej wygląd żywej lalki tylko nieznacznie podrasowany jest makijażem, zamieściła filmik pokazujący ją w całej okazałości. Widać na nim, że jej talia osy, trójkątna twarz i wielki biust to nie efekt retuszu. Valeria naprawdę wygląda jak istota nie z tego świata. „No cóż, przypomina mi Simsa” (postać z popularnej gry – przyp. red.) – to tylko jeden z wielu komentarzy na temat ukraińskiej Barbie.
Jej nienaturalny wygląd podkreślają stroje rodem z „Gwiezdnych Wojen” i makijaż upodabniający ją do przerażająco idealnej Barbie w stroju kosmitki. Na temat Valerii krąży w blogosferze wiele plotek. Jedni twierdzą, że ma 21 lat, inni, że 27. Mówi się, że na operacje plastyczne wydała ponad 100 tys. dolarów, a jej piersi mają rozmiar DD. Że przeszła operację nosa, ma sztuczne usta, policzki, używa szkieł kontaktowych i nadużywa botoksu. Ona sama utrzymuje, że szczupła figura to zasługa dobrych genów, specjalnych diet i zdrowego trybu życia. Przyznaje się jedynie do korekty nosa.

Pop-kobieta
Zachodnie media okrzyknęły Valerię ikonicznym symbolem przyszłości i tego, co robi z ludźmi pop-kultura. W ocenie wielu komentatorów, bardzo niebezpiecznym symbolem.
“Nie znam meandrów psychiki Valerii, ale kobieta, która zamienia samą siebie w imitację lalki, kobieta, która na większości zdjęć wygląda jak sztuczny twór, może łatwo odseparować się od prawdziwych myśli, uczuć i życia, a następnie stać się częścią syntetycznego świata fanów, którzy traktują ją w taki sposób, jak ona sama traktuje siebie – fenomen, przedmiot, a nie żywą istotę” – analizuje psycholog na łamach Fox News.
Krytycy uznali, że „żywa Barbie” nie powinna być promowana w mediach, bo źle wpływa na psychikę dorastających dziewcząt.
„Niezależnie od wieku, przykładanie zbyt dużej wartości do wyglądu fizycznego, może być potencjalne szkodliwe dla poczucia własnej wartości i pewności siebie jednostki. Równie zastanawiające jest to, dlaczego i w jakim celu tworzone są tego typu obrazki” – grzmiała Emma Gray, dyrektor brytyjskiej CBT & Counselling Service na łamach Daily Mail.
Valeria odpiera te ataki i przedstawia samą siebie jako artystkę. „Wszyscy koncentrują się na moim wyglądzie. Nikt nie wspomina, że byłam sopranistką. Występowałam w operze, gdzie śpiewałam w stylu New Age, napisałam ponad 70 piosenek o rozwoju duchowym. Dlaczego nikt nie mówi, o tym, że prowadzę seminaria i warsztaty na temat podróży kosmicznych i pomagam ludziom zrozumieć ich samych? Najprościej sprowadzić mnie do lalki, ale dzięki temu wszystkiemu mam dobry PR. Więcej ludzi poznało moją pracę. A ja używam mojego wyglądu, by dotrzeć do ludzi. Dostarczam im miłości i światła” – kończy w stylu pasującym do jej filozofii, której centralnym punktem są istoty pozaziemskie i bliski koniec świata.

Venus z kreskówki
Venus Angelic ma dopiero 15 lat, a już stała się gwiazdą internetu. Nastolatką, za którą podążają tłumy młodocianych fanek zafascynowanych jej imagem dziewczynki z japońskiej anime. Venus nie tylko wygląda, jak postacie z azjatyckich kreskówek, ale również przejawia cały repertuar ich zachowań. Cienki głosik, gesty robota, dziecinne zachowania i przesłodzone gesty to znak firmowy Venus. Nastolatka lubi podkreślać, że jej dziwny akcent to efekt znajomości pięciu języków, które „się wymieszały”. Na co dzień nosi dziecinne sukienki i kokardki we włosach, a jej kolekcja peruk w japońskim stylu pozwala jej na różne wcielenia: od słodkiej uczennicy po wojowniczkę.
Od ponad dwóch lat Venus prowadzi swój kanał w serwisie YouTube, na którym zamieszcza krótkie filmiki instruktażowe na temat makijaży i strojów „doll-like”. Spis tematów? Idealnie porcelanowa cera, usta w kształcie serduszka, wygląd chłopca z anime, wielkie oczy lalki i fryzura w kształcie kokardki. Look na japońską lolitę jest podstawą popularności Venus, której profil doczekał się już 27 milionów wyświetleń.
– Jestem dziewczyną i lubię dziewczyńskie rzeczy. Tak, jak to serduszko poniżej, które jest dla was – przedstawia się na swój sposób. – Nie sądzę, żebym kiedykolwiek chciała przestać. Myślę, że dojrzeję w swoim stylu i po prostu nadal będę robiła to, co lubię – podkreśla Venus.
– Wolę, żeby spełniała się artystycznie robiąc makijaże niż piła, paliła i traciła czas na imprezach – dodaje jej mama, która nie ma nic przeciwko temu, że jej dorastająca córka wciąż wygląda jak mała dziewczynka.
– Przyglądając się Venus odnoszę wrażenie, że niczym w soczewce skupia w sobie tożsamościowe dylematy współczesnych nastolatek. Venus nie jest już dzieckiem, ale nie jest jeszcze kobietą. Współczesne nastolatki bardzo wcześnie otrzymują z mass mediów nakaz bycia sexy, epatowania sex-appealem. Wydaje się, że naturalny etap przejścia z okresu dzieciństwa do dorosłości – okres nastoletni, został niemal wyrugowany. 12-13 letnie dziewczyny z mocnym makijażem i bezpruderyjnym strojem, bardziej przypominają dorosłe, pewne siebie kobiety, niż niewinne, niepewne dziewczynki – komentuje socjolog internetu, dr Magdalena Szpunar. Najbardziej niepokoi sytuacja, gdy ten mocno przerysowany wygląd to efekt niespełnionych ambicji mam, które od najmłodszych lat wysyłają swoje córeczki na konkursy piękności fundując im nierzadko operacje plastyczne. Dziecko wdrukowuje wtedy prosty przekaz – im jesteś atrakcyjniejsza, tym lepsza, wartościowsza, bardziej kochana i społecznie akceptowana – dodaje.
–
Barbie-mama
Jednak dążenie do bycia żywą lalką to nie tylko domena nastolatek i młodych dziewczyn. Za prekursorkę tego trendu można uznać 52-letnią dziś Sarah Burge, byłą modelkę, Brytyjkę i matkę trzech córek nazywaną „Human Barbie”. Sarah jest uzależniona od operacji plastycznych. Jest także ich żywą reklamą (lub antyreklamą, jak twierdzą złośliwi). W ciągu ostatnich lat przeszła ponad 150 zabiegów upiększających o łącznej wartości pół miliona funtów. Jest pod tym względem rekordzistką księgi Guinessa. Ma implanty w piersiach, policzkach i pośladkach, powiększone usta, poprawiany kilkukrotnie nos, podniesione łuki brwiowe, przeszła liposukcje, liftingi, zmieniała kształt twarzy. Stale wstrzykuje botoks i inne wypełniacze. Jedyną częścią ciała, jakiej nie poprawiała są stopy. Pierwszą operację (korekta odstających uszu) przeszła w wieku siedmiu lat. Za jej historią przeistoczenia się w żywą lalkę kryje się pewien dramat. Zazdrosny chłopak pobił ją tak dotkliwie, że ze zmasakrowaną twarzą trafiła do szpitala. Wyglądała okropnie. Ponieważ nie miała pieniędzy, poszła na układ z klinikami chirurgii plastycznej: oni za darmo poprawiali jej wygląd, a ona zapewniała im medialny szum. – Mówiłam o sobie: „żywa Barbie”, tylko dlatego, że to się łatwo sprzedawało. Nie znoszę Barbie! Nigdy się nią nie bawiłam, wolałam Action Mena – powtarza w wywiadach Sarah Burge, dla której operacje plastyczne stały się stylem życia i sposobem zarabiania pieniędzy. Od lat występuje jako ekspertka w tematach dbania o urodę i poprawiania wyglądu. O Sarah znów zrobiło się głośno, kiedy w maju tego roku, w programie Andersona Cooper’a, opowiedziała o tym, jak podarowała swojej siedmioletniej córce voucher na wstrzyknięcie botoksu. Prowadzący program był tym tak zdegustowany, że przerwał rozmowę i wyprosił ją ze studia.

Joanna Jałowiec

Related Itemskanony kobiecego pięknaoperacje plastycznePolecanespołeczeństwowspółczesne społeczeństwożywa Barbie
Warto przeczytać
24 lutego 2016
Karolina Nowakowska

Wolontariuszka, dziennikarka, społeczniczka. Zafascynowana podróżami i ludźmi, którzy zawsze mają ciekawą historię do opowiedzenia.

Related Itemskanony kobiecego pięknaoperacje plastycznePolecanespołeczeństwowspółczesne społeczeństwożywa Barbie

More in Warto przeczytać

Błędne koło uzależnienia od alkoholu

Magda Dzik-Kordas26 grudnia 2025
Read More

Czy cukrzyca to choroba dziedziczna?

Michal Karas22 grudnia 2025
Read More

Jak i czy naprawdę działa aromaterapia?

Dagna.Starowieyska20 grudnia 2025
Read More

Jak niebezpieczne są zaburzenia snu?

Magda Nowak9 grudnia 2025
Read More

Ponad 30 proc. Polaków uważa otyłość za oznakę słabości

Zofia Kicińska4 grudnia 2025
Read More

Opiekun osoby z chorobą Alzheimera: cień człowieka

Kalina Samek22 listopada 2025
Read More

Niebezpieczny smartfon, zagrożenie dla dzieci

Dagna.Starowieyska11 listopada 2025
Read More

Niebezpieczne ekrany telefonów

Ela Prochowicz6 listopada 2025
Read More

Jedz wolniej, to zdecydowanie sprzyja zdrowiu

Magda Dzik-Kordas29 października 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Marta Rietz zaprasza na swoje słodkie szkolenia!
    W praktyce5 stycznia 2026
  • Klaudyna Cichocka-Volkov: Edukuję z pasją
    W praktyce1 stycznia 2026
  • Dobrostan nauczyciela przekłada się na uczniów
    W teorii23 grudnia 2025

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version