Zapraszamy bardzo serdecznie do przeczytania wywiadu z Beatą Nadzieją-Szpilą, Burmistrzynią Gminy Alwernia, Honorową Patronką kampanii społecznej #JestemPewna i Bohaterką zbliżającej się 10. już edycji książki #SukcesJestKobietą. Dziękujemy za zaufanie i przyjęcie zaproszenie do projektu, który podkreśla wagę i promuje rozwój kobiet i zwiększanie ich pewności siebie, tak zawodowo jak i prywatnie.
Co dla Pani oznacza pewność siebie?
Beata Nadzieja-Szpila, Burmistrzyni Gminy Alwernia, Honorowa Patronka kampanii #JestemPewna: Pewność siebie to wiara w to, że poradzisz sobie w każdej sytuacji.
Jest to umiejętność, którą można rozwijać przez świadomą pracę nad sobą, małe osiągnięcia i przełamywanie lęków. Poprzez stawianie sobie celów i dążenie do ich realizacji. Nie chodzi tylko o cele zawodowe. To realizacja marzeń. Dla mnie m.in. był to samodzielny skok ze spadochronem z 4000 metrów, zdobycie Korony Gór Polskich.
Pewność siebie to praca nad swoimi słabościami. Dużo daje też wynosi się z domu. Byliśmy wychowywani z moim rodzeństwem (2 siostry i brat) na samodzielne dzieciaki.
Rodzice prawnicy nie byli nadopiekuńczy. Tato zaszczepił we mnie miłość do polityki, prawa i historii. Mama pokazała, że wolność jest w sercu, a zwiedzanie świata są najlepszą nauką o życiu. Rodzice nauczyli mnie szacunku do ludzi bez względu na poglądy, status społeczny czy narodowość. Pewność siebie to też wiara w swoje umiejętności, odważne podejmowanie decyzji i inspirowanie innych ludzi.
Jak my, kobiety, możemy budować zdrową pewność siebie, niezbędną do osiągania sukcesów zawodowych?
Pewność siebie to nie arogancja, a wynik ciągłej pracy nad sobą. Inaczej odczuwamy ją mając 20 lat, a inaczej jako dojrzałe kobiety. Wszystkie zdobyte przez ten czas doświadczenia, cała nauka, ale też ludzie, którymi się otaczamy budują naszą pewność siebie.
Liczy się też odrobina szczęścia. Dobrze znać swoje mocne strony, wiedzieć co nas wyróżnia, a następnie podkreślać tę naszą wyjątkowość. Rozpoznanie mocnych stron zwiększa wiarę w siebie i pomaga podejść do wyzwań z pozytywnym nastawieniem. Dla mnie dystans i rozwiązywanie problemów bez zbędnych emocji jest kluczem do sukcesu.
Ciągłe samodoskonalenie, czytanie książek, oglądanie motywujących filmów, słuchanie dobrej muzyki, sport budują naszą pewność siebie. Przełamanie swoich lęków, kompleksów, poznawanie nowych ludzi daje poczucie pewności siebie.
Jak Pani budowała swoją pewność siebie?
Pewność siebie nie jest czymś, co można osiągnąć z dnia na dzień. W moim przypadku to lata pracy na różnych stanowiskach i w rozmaitych branżach pozwoliły mi zdobyć wiedzę i doświadczenie.
Każdy szczebel pracy, nauki był cegiełką do tego, by dziś pełnić tak ważną funkcję, jaką jest zarządzanie gminą Alwernia. Wcześniej nabywałam doświadczenie w różnych branżach, byłam m.in. pracownikiem socjalnym, dzięki czemu poznałam niemal wszystkich mieszkańców gminy i ich bolączki. Potem, jako kierownik Urzędu Stanu Cywilnego też byłam blisko ludzi. Pracowałam jako pilot wycieczek i przewodnik.
Przez rok pracowałam w szkole, a potem w salonie samochodowym. Zdarzało się, że pracowałam w sklepie i sprzątając budynki po remontach.
Dużo działałam społecznie. Jestem współzałożycielem Stowarzyszenie Młoda Alwernia oraz Alwernia Plus, a także Uniwersytetu Trzeciego Wieku i Chóru Gospel w Alwerni.
Zdobyte doświadczenie procentuje w obecnej pracy. W budowaniu pewności siebie pomaga też poczucie humoru i uśmiech, które łagodzą obyczaje. Inwestowanie w swój rozwój jest ważniejsze niż zakup kolejnych mebli, zasłon czy kolejnych butów.

Co Panią najbardziej motywuje na co dzień?
Moim największym motywatorem były i nadal są moje dzieci. Mam czworo dorosłych, samodzielnych już dzieci. Kolejnym motywatorem jest budowanie lepszej przyszłości dla moich mieszkańców. Dziś gmina Alwernia pięknieje, staje się nowoczesnym, przyjaznym miejscem do życia. Dlatego moja decyzja o tym, by 7 lat temu wystartować w wyborach samorządowych na burmistrza gminy Alwernia była w pełni przemyślana.
Wiedziałam, że trzeba wzmocnić bezpieczeństwo, zadbać o nową infrastrukturę drogową, inwestować w oświatę, zaplecze sportowe itp. Nakreśliłam sobie konkretne cele. Wiedziałam też, że trzeba będzie pozyskać sporo pieniędzy zewnętrznych, inwestorów, by to wszystko zrealizować.
Dziś, z perspektywy drugiej kadencji mogę z dumą powiedzieć, że moja gmina rozwinęła się bardziej niż zakładałam. Pozyskałam ze swoimi współpracownikami rekordowe kwoty dotacji zewnętrznych, wyremontowaliśmy niemal wszystkie gminne drogi, rozbudowaliśmy i wyremontowaliśmy szkoły, zbudowaliśmy pierwsze rondo w gminie.
W centrum Alwerni stanęło piękne, nowoczesne Muzeum Pożarnictwa, które jest wizytówką całej Małopolski. Zakupiliśmy sześć samochodów ratowniczo–gaśniczych dla naszych strażaków ochotników.
Każda, najmniejsza rzecz wykonana dla naszej lokalnej społeczności motywuje mnie do dalszej pracy. Nie zniechęcam się niepowodzeniami, bo i takie się zdarzają, a przede wszystkim nie daję się zdemotywować moim przeciwnikom, których jak w każdej gminie nie brakuje. Taką lekcją było bez wątpienia referendum.
To doświadczenie wzmocniło mnie jeszcze bardziej. Wsparcie, które uzyskałam od przyjaciół i rodziny jeszcze bardziej mnie zmotywowało. Dziś daje mi to siłę, by walczyć i wygrywać.
Z uśmiechem działam dalej, najlepiej jak się da. Jak mówi bohaterka książek Remigiusza Mroza „Kiedy życie rzuca Ci kłody pod nogi, zacznij budować z nich schody”.
Z perspektywy czasu śmiało mogę powiedzieć, że niepowodzenia, kryzysy życiowe hartują człowieka.
Proszę wymienić osoby, które inspirują Panią do podejmowania nowych wyzwań?
Przede wszystkim wiara w Boga. Siła i moc modlitwy. Życie duchowe buduje we mnie wytrwałość i konsekwencję. Wyrażają też moją wdzięczność. Niedawno spełniłam dwa swoje marzenia i odbyłam dwie ważne piesze wędrówki, o których marzyłam kilkanaście lat: Camino de Santiago oraz Via Francigena do Rzymu.
Inspirują mnie ludzie. Lubię ludzi, którzy mają pasje. W życiu nie kierują się zazdrością i zawiścią, tylko żyję swoim życiem. Kiedyś, jeszcze na studiach podczas wykładów z psychologii wykładowca powiedział coś, co utkwiło mi na zawsze w pamięci i tym się kieruję: Wszyscy jesteśmy ludźmi, bez względu na posiadane stanowisko czy ilość majątku. Dlatego nie mam problemu, by podejść i zagadać prezesa największej firmy czy Prezydenta Rzeczypospolitej Polski.
I dzięki temu najpierw Pani Prezydentowa Agata Kornhauser-Duda, a potem Pan Prezydent Andrzej Duda i Pan Premier Mateusz Morawiecki gościli w Alwerni.
A nasi mieszkańcy mogli być w Pałacu Prezydenckim na zaproszenie Pani Prezydentowej.
Proszę pochwalić samą siebie. Co w sobie uważa Pani za wspaniałe?
Optymizm, uśmiech i energia – to w sobie lubię najbardziej. Śmieję się, że jestem wulkanem energii. Lubię ludzi. Inspirują mnie. Posiadam duży dystans do siebie, potrafię śmiać się sama z siebie. Najlepiej odpoczywam aktywnie, przede wszystkim w górach. Jestem też strażakiem ochotnikiem w dwóch jednostkach: OSP Regulice i OSP Grojec. Uwielbiam jeździć samochodem.
Co w kobietach ceni Pani najbardziej i co mogłaby Pani określić przymiotnikiem „wspaniałe”?
W świecie zdominowanym przez mężczyzn, szczególnie w samorządzie i polityce, kobiety nie zawsze są mile widziane. Musimy ciągle udowadniać, że potrafimy, że damy radę, że mamy wiedzę. A i tak często próbuje się nas dyskredytować (robią to zarówno mężczyźni, jak i kobiety).
Tymczasem, my kobiety jesteśmy lepiej zorganizowane. Potrafimy robić wiele rzeczy jednocześnie. Łączymy rolę matki, pani domu z pracą zawodową i jeszcze znajdujemy czas na pasje. Nie panikujemy, jesteśmy świetnymi mediatorkami. Do zarządzania gminą Alwernia wybrałam kobiety.
Byli tacy, którzy mówili, że muszę mieć zastępcę mężczyznę, bo jest to źle postrzegane, że same kobiety. Byli też tacy politycy, którzy śmiali się i mówili Rzeczpospolita babska w Alwerni.
Z perspektywy czasu cieszę się, że postawiłam na kobiety. Są ambitne, wykształcone, mądre, chętnie się szkolą i podnoszą swoje kwalifikacje. Dzięki nim nasza gmina się rozwija. Przez pięć lat z rzędu Alwernia prężnie rozwinęła się gospodarczo i społecznie. Od pięciu lat jesteśmy liderem Powiatu Chrzanowskiego wśród gmin, które wyróżniają się pod względem jakości życia.
Jakie cechy charakteru pomagają, a jakie przeszkadzają w osiągnięciu zawodowego sukcesu?
Pomaga wytrwałość, niezłomność, konsekwencja w działaniu, pewność siebie, ale też wrażliwość. Warto też wysłuchać innych osób i z otwartością przeanalizować ich racje.
Wcześnie straciłam tatę, zginął w wypadku samochodowym. Miałam 15 lat i jako najstarsza z rodzeństwa musiałam szybko dorosnąć. Tak kształtował się mój charakter. Młodzi ludzie zastanawiają się czy mieć dzieci? Najpierw kariera, potem dom a na koniec może dziecko. Każdy ma swój pomysł na życie. Dla mnie dzieci są największym motywatorem.
Czwórka dzieci, bezrobocie, dorywcze prace by dzieci miały zapewnione podstawowe rzeczy, problemy codzienne to wszystko hartowało mnie i jeszcze bardziej motywowało do inwestowanie w naukę, w rozwój siebie.
Nigdy nie wolno tracić wiary w siebie.

Po więcej informacji o Gminie Alwernia zapraszamy tutaj:
https://www.facebook.com/urzadgminyalwernia/
Fot. Muzeum Pożarnictwa
Pani Beata Nadzieja-Szpila
Źródło: materiał promocyjny Partnera
#SukcesJestKobietą #Kampaniaspołeczna #JestemPewna #ALWERNIA #Burmistrzyni #BeataNadziejaSzpila #Patronka #HonorowyPatronat

Facebook
RSS