• Kobiety Biznesu
  • Kobiety Showbiznesu
  • Ikony
  • Warto odwiedzić
  • Warto mieć
  • Biznes
  • Newsy
  • Kontakt
  • Regulamin
Sukces jest kobietą!
  • Kobiety
    • Ewa Piekarska-Dymus: Pomoc humanitarna jest kobietą
    • Aleksandra Bieniek: Każda blizna ma swoją historię
    • Kamila Śniegoska w gronie Bohaterek i Bohaterów 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Agnieszka Gałgus-Braumberger w gronie liderek 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • Anita Petryszyn-Dopierała: Zmieniam życie kobiet na lepsze!
    • Kobiety Showbiznesu
    • Kobiety Biznesu
    • Ikony
  • Biznes
    • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    • Boris Kudlička with Partners: Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu
    • Jak wygląda pomaganie w działaniu
    • Katarzyna Żądło-Adamczyk w 10. edycji książki #SukcesJestKobietą!
    • W teorii
    • W praktyce
  • Dla Ciebie
    • Rozgrzewka przed treningiem: dlaczego ważna?
    • Radioterapia a skutki uboczne
    • Jak zadbać o skórę zimą: praktyczny przewodnik
    • Za duży obwód w talii? Sprawdzaj wątrobę
    • Czekolada na dobre zdrowie
    • Moda
    • Design
    • Zdrowie
    • Uroda
  • Warto
    • Tapas, które przenoszą w świat hiszpańskich smaków
    • Quebec: Francuskojęzyczna perła Kanady
    • Technologie: jak używać, by pomagały?
    • Ottawa: Stolica przyjazna Kanadyjczykom
    • Męska „menopauza” to fakt czy mit?
    • Warto mieć
    • Warto odwiedzić
    • Warto przeczytać
  • Newsy
    • Niedożywienie: cichy zabójca dzieci
    • Kradną, bo muszą – czym jest kleptomania
    • Dlaczego mózg to mięsień szczęścia
    • Ayahuasca – cudowny rytuał czy zagrożenie?
    • Inspiracji randkowych szukamy w TV
    • Wydarzenia
    • Ciekawostki
  • Więcej
    • Kontakt
    • Regulamin
  • Facebook

  • RSS

Warto odwiedzić

Toda La Cuba

Toda La Cuba
Redakcja Sukces
22 kwietnia 2019

Chętnie podróżuję w miejsca, które nie uległy jeszcze globalizacji, które są z jakiegoś powodu wyjątkowe, ale szybko mogą przestać takie być. Kuba wydawała mi się jednym z takich miejsc, głównie ze względu na niewpisujący się w globalne trendy system polityczny. Pomyślałam, że jeszcze kilka lat i będzie wyglądała tak jak inne kraje Karaibów – egzotycznie, ale i globalnie – więc warto jak najszybciej zobaczyć ją taką, jaka jest teraz.

Kuba zazwyczaj kojarzy się ze starymi samochodami, portretami Che i Fidela, siermiężnym socjalizmem, a niektórym również z białym piaskiem na plaży, drinkiem z palemką i wcale nie bardzo tanim all inclusive. Nie jestem amatorką spędzania urlopu w formule all inclusive, a po przeczytaniu książki „podróżniczej” o Kubie zaczęłam się zastanawiać, czy w ogóle chcę tam jechać, tym bardziej, że było to kilka tygodni po tym, jak Irma niemal zmiotła z powierzchni ziemi niektóre miejscowości i całą populację flamingów. Adventure Club potrafił jednak zachęcić; pojechałam i przekonałam się, że byłam na zupełnie innej Kubie niż ta z obiegowych opinii i takiej sobie podróżniczej literatury.

Z kubańskim socjalizmem zderzyliśmy się już na lotnisku, kiedy wymienialiśmy nasze euro i dolary na jedną z dwóch oficjalnych kubańskich walut – tę dla cudzoziemców (kubańskie peso wymienialne – CUC), za którą można kupić więcej, ale i drożej. (Akurat na Kubie warto wymieniać na lotnisku…)

Pierwsze chwile w Hawanie to oczywiście pojawiające się na niemal wszystkich zdjęciach lśniące, pięknie odnowione i utrzymane samochody do wożenia turystów i te w nieco gorszym stanie, którymi jeżdżą nieliczni posiadacze używający ich do własnych celów. Zapierająca dech w piersiach stara architektura – zarówno budynki utrzymane w zaskakująco wysokim standardzie, jak i te średnie w stanie typowym dla uboższych krajów oraz te bardzo zrujnowane, ale zamieszkałe i na swój sposób również zadbane. W oczy rzuca się brak sklepów – gdzieniegdzie widać tradycyjne sklepy ze sprzedawcą za ladą i z zupełnie pustymi półkami, takie, jak niektórzy z nas pamiętają z czasów PRL, a także zakratowane okienka, w których można kupić różne rzeczy od alkoholu po ubrania, za walutę dla Kubańczyków czyli kubańskie peso niewymienialne (CUP).

Ten, kto pamięta wczesne lata 80-te w PRL może mieć pewne skojarzenia z tamtymi czasami, ale skojarzenia te są naprawdę luźne. W PRL tłum był szary, pół miasta nosiło podobne ubrania, bo w sklepach było tylko kilka modeli, a oprócz pustych sklepów w miastach były równie puste, nieliczne i raczej smutne restauracje i kawiarnie. Na Kubie tłum jest barwny, różnorodny, energetyczny… Tłum, na którego twarzach wypisane jest coś, co trudno było znaleźć u ludzi za „komuny”. Dlatego nie ma sensu wgłębiać się w analizy i komentowanie systemu politycznego tego kraju – to jest coś dalekie od czarno-białości, coś czego na pewno nie zrozumiemy na tyle, by móc to oceniać, jeśli tam nie mieszkamy, jeśli nie jesteśmy stamtąd, jeśli nie czujemy – tak, czujemy, bo sama książkowa znajomość nie wystarczy – wszystkich uwarunkowań nie tylko ekonomicznych, ale również historycznych, emocjonalnych i światopoglądowych. Bo Kuba jest bardzo złożona, choćby przez swoją historię, która sprawiła, że jest niesamowitym tyglem ludzi wywodzących się z bardzo różnych krajów, kultur i ras, ludzi którzy w różny sposób i w różnym charakterze trafili do tego kraju, a ich przodkowie nierzadko przypłynęli tu statkami przewożącymi w nieludzkich warunkach niewolników z Afryki. Ludziom tym rządzący pozostawili pełną swobodę wyznawania ich religii, co raczej nietypowe dla krajów o takim systemie politycznym, a co sprawia, że różnorodność Kuby jest jeszcze wyraźniej widoczna.

I ta różnorodność ludzi urzekła mnie w Kubie najbardziej, sprawiła, że w przeciwieństwie do większości turystów nie polowałam z aparatem na ciekawe ujęcia samochodów, lecz zajęłam się fotografowałam ludzi. Ludzi w ich codziennych sytuacjach, zazwyczaj chętnie i naturalnie pozujących, choć można było też spotkać takich, którzy w zdjęciach z cygarem doszukali się sposobu na biznes. 

 

Bardzo zabawne były okoliczności jednego z takich portretów: wybraliśmy się do hamburgerowni dla Kubańczyków czyli rodzimej wersji McDonalda, w której można było płacić CUP-ami lub CUC-ami po oficjalnym przeliczniku, a więc niewspółmiernie taniej w porównaniu z lokalami dla turystów, a kanapki były duże i smaczne. W pewnym momencie podeszła do nas kobieta o egzotycznej urodzie i w słowiańskim języku zapytała nas, czy mówimy po czesku. Wyjaśniliśmy, że to polski, a ona kontynuowała rozmowę… po czesku. Okazało się, że studiowała w Pradze i pracowała tam jako modelka. Podzieliła się z nami swoją zdobytą tam wiedzą i tam, w barze udzieliła nam praktycznej lekcji, jak ładnie chodzić, w jaki sposób poruszać się tak, jak modelka na wybiegu. I oczywiście chętnie zapozowała do zdjęcia.

Na Kubie barwni i energetyczni są nie tylko ludzie – tam wszystko jest barwne i energetyczne. Nawet w środku dnia, na przykład gdy nadejdzie niespodziewany deszcz, można wejść na drinka do któregoś z niezliczonych klubów, a z dużym prawdopodobieństwem napotkamy tam muzykę na żywo i jest również całkiem prawdopodobne, że będzie to muzyka grana na przyzwoitym, a nawet bardzo dobrym poziomie. Bo Kubańczycy są muzykalni. I roztańczeni. Gdy przechodzą ulicą obok klubu, z którego muzyka jest słyszana na zewnątrz, często zaczynają poruszać się w jej rytm tanecznym krokiem. I jak się nimi i ich krajem nie zauroczyć? Kulminację tych klubowych klimatów przeżyliśmy na słynnych schodach w Trynidadzie, gdzie wieczorami tańczy się salsę. Być na Kubie i nie spędzić tam choćby jednego wieczoru z kubańskim cygarem, przy tygielku canchanchara, jednym, drugim, trzecim…, to tak, jakby nie być na Kubie…

Miasta, historyczne miejsca, zabytki, ekscentryczne artystyczne dzielnice, kluby i muzyka to jedno oblicze Kuby. Drugie, równie różnorodne i zachwycające to przyroda. Tropikalny klimat sprzyja rozwojowi bujnej zieleni, a ciepłe morze jest rajem dla miłośników podwodnych krajobrazów. Zielone wzgórza , wodospady, plantacje tytoniu i kawy – w takiej scenerii można wędrować całymi dniami, podziwiając nie tylko przyrodę nieożywioną i roślinność, ale też piękne kolorowe ptaki, wśród których największą atrakcją są stada flamingów.

Przepiękne plaże, różniące się nieco charakterem, można znaleźć w każdej części wyspy. Są tam wielkie kompleksy wypoczynkowe i kameralne domki nad brzegiem morza. Kojarzona głównie ze zbrojnym incydentem Zatoka Świń jest miejscem, gdzie można zatrzymać się na noc w uroczym domku tuż przy plaży, by obserwować zmieniający się wraz z prądami kolor wody, a o świcie oglądać rybaków wyruszających na poranny połów. Atrakcją były olbrzymie, gęste ławice malutkich rybek, które o poranku pojawiły się tuż przy brzegu. Okolice Zatoki Świń to miejsce popularne również wśród nurków.

Wycieczka z Adventure Club nosi tytuł Toda La Cuba i chyba jest to formuła najbardziej warta zastosowania w przypadku podróży na tę karaibską wyspę. Być na Kubie i nie zobaczyć jej różnorodności, jej miast, z których każde ma nieco inną, bogatą historię i inny charakter, jej przyrody i kultury – to tak, jakby nie być na Kubie. Piękne plaże i Hawana to tylko jej malutki wycinek, a na uwagę zasługuje naprawdę cała Kuba.

Trasa podróży wiedzie od Hawany, przez skały Valle de Vinales, plantacje tytoniu, rozlewiska Zapatas, wpisane na listę światowego dziedzictwa kultury UNESCO zabytkowe centrum Cienfuegos, Trynidad również wpisany na listę UNESCO, ze swoją niepowtarzalna atmosferą i lokalnym drinkiem canchanchara, który tylko tam smakuje tak wyjątkowo, Dolnię Cukrowni, Sancti Spiritus, Las Tunas, Bayamo i Camagüey z labiryntem uliczek, w którym łatwo się zagubić i który swoim skomplikowaniem miał chronić miasto przed atakami piratów. Na trasie znajdą się też miejsca historyczne, w tym miasto Santa Clara związane z osobą Che Geuvary, a także miejsca kojarzone z Ernestem Hemingwayem, Fidelem Castro i innymi historycznymi postaciami i zdarzeniami. Nie opisuję tych miejsc, je trzeba zobaczyć, a ich historii najlepiej posłuchać na miejscu, mając je przed oczyma lub u stóp.
Kuba nie jest banalna, nie jest globalna i na pewno nie jest taka, jak ją sobie wyobrażałam, zanim tam pojechałam. Kuba z Adventute Club, to Toda La Cuba z całą jej różnorodnością i bogactwem. Bo choć nie jest krajem o atrakcyjnych wskaźnikach ekonomicznych, na pewno jest bogata czymś, co warto zobaczyć, zanim utonie w fali globalizacji.

Wycieczki na Kubę z Adventure Club odbywają się kilka razy w roku poza porami, kiedy w regionie występują huragany.

Szczegółowy opis trasy, informacje o kosztach, świadczeniach, terminach i sposobie zgłaszania się można znaleźć na: http://www.adventure-club.eu/wyprawy/ameryka-polnocna/kuba

Tekst i zdjęcia: Anita Doroba

Related ItemsadventureAdventure ClubAdventure Club Radosław Kasprzakbiuro podróżyekskluzywne podróżowanieekskluzywne wycieczkiłowcy przygódpodróżnicyPolecaneprzygodawakacjewycieczki do Napeluwycieczki na Kubęwycieczki na Sri Lankęwyjątkowe biuro podróżywyjątkowe wakacje
Warto odwiedzić
22 kwietnia 2019
Redakcja Sukces

Related ItemsadventureAdventure ClubAdventure Club Radosław Kasprzakbiuro podróżyekskluzywne podróżowanieekskluzywne wycieczkiłowcy przygódpodróżnicyPolecaneprzygodawakacjewycieczki do Napeluwycieczki na Kubęwycieczki na Sri Lankęwyjątkowe biuro podróżywyjątkowe wakacje

More in Warto odwiedzić

Tapas, które przenoszą w świat hiszpańskich smaków

Magda Dzik-Kordas11 lutego 2026
Read More

Quebec: Francuskojęzyczna perła Kanady

Aneta Zadroga5 lutego 2026
Read More

Ottawa: Stolica przyjazna Kanadyjczykom

Aneta Zadroga25 stycznia 2026
Read More

Europejski przyczółek w Kanadzie: Z wizytą w Montrealu

Aneta Zadroga19 stycznia 2026
Read More

Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy

Aneta Zadroga5 stycznia 2026
Read More

Bilety czarterowe – wygodny sposób na lot bez stresu

Dagna.Starowieyska31 grudnia 2025
Read More

Historia na Halloween: Hotel, w którym powstało LŚNIENIE!

Aneta Zadroga13 października 2025
Read More

Beata Nadzieja-Szpila: Wolność zaczyna się w sercu

Michal Karas29 września 2025
Read More

Islandia Północna: Magia elfów zaklęta w klifach

Magda Dzik-Kordas27 sierpnia 2025
Read More
Scroll for more
Tap

Polecane

  • Jak chcą pracować Polacy, a jak pracują?
    W praktyce9 lutego 2026
  • Globalny sukces polskiego gamedevu. Premiery z 2025 roku z setkami milionów zasięgu
    W praktyce4 lutego 2026
  • Boris Kudlička with Partners: Uciekamy przed byciem modnymi w projektowaniu
    W praktyce28 stycznia 2026

Facebook

Copyright © 2015 PressFactory Sp. z o.o., Stworzone przez G-marketing Regulamin

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem Dowiedz się więcej
Prywatność i polityka ciasteczek

Privacy Overview

This website uses cookies to improve your experience while you navigate through the website. Out of these cookies, the cookies that are categorized as necessary are stored on your browser as they are essential for the working of basic functionalities of the website. We also use third-party cookies that help us analyze and understand how you use this website. These cookies will be stored in your browser only with your consent. You also have the option to opt-out of these cookies. But opting out of some of these cookies may have an effect on your browsing experience.
Necessary
Always Enabled
Necessary cookies are absolutely essential for the website to function properly. This category only includes cookies that ensures basic functionalities and security features of the website. These cookies do not store any personal information.
Non-necessary
Any cookies that may not be particularly necessary for the website to function and is used specifically to collect user personal data via analytics, ads, other embedded contents are termed as non-necessary cookies. It is mandatory to procure user consent prior to running these cookies on your website.
SAVE & ACCEPT
Go to mobile version