Site icon Sukces jest kobietą!

Toronto jak Nowy Jork, tylko spokojniejszy

Znacie ten skyline: wieżowce, więcej wieżowców, po środku z lewej obłe białe coś, a z prawej – strzelista wieża z obłędnie długą iglicą?

No właśnie. Dla tego widoku na horyzoncie między innymi odwiedziłam Toronto.

Zachwyciło, a jakże! Jak mogło nie zachwycić 🩵

No więc po kolei. To białe obłe, to Rogers Centre, pierwszy na świecie stadion z otwieranym dachem, wewnątrz którego znajduje się hotel. Tak, wewnątrz, więc goście mogą oglądać mecze basebolla przez okna swoich pokoi. Nie, nie nocowałam tam, akurat w trakcie mojej wizyty nie było żadnych rozgrywek, więc bez sensu 😅

Wieża z iglicą

Wieża z iglicą to oczywiście CN Tower. To wysoka dama, ma 553 metry i przez ponad 30 lat był najwyższą wolnostojącą budowlą świata. A później zbudowano Burj Khalifę. Co poradzić, nic nie trwa wiecznie. Nadal, CN Tower jest częścią zdecydowanie lepszego skyline’u. In my opinion 😉

Na szczycie jest szklana podłoga, przez którą można zerknąć w dół z wysokości ponad 340 metrów. Można też zrobic sobie EdgeWalk – spacer po zewnętrznej krawędzi wieży, bez barierek, z widokiem na miasto i jezioro Ontario 😳 Na samą myśl mój lęk wysokości dostaje lęku szybko zmieniającego się w atak paniki.

Toronto jest gorącym miastem, nie tylko w lecie. Zdarza się, że płonie i to dosłownie. Ma za sobą długą historię pożarów, największy wybuchł w 1849 roku. Great Fire of Toronto pochłonął dużą część dzielnicy biznesowej. Ledwie zdążono odbudować zniszczenia, zdarzył się Great Fire of 1904 i strawił ponad 100 budynków w centrum. Od tego czasu pożary wybuchają tu dość często, zresztą cała Kanada boryka się z tym problemem.

Było o ogniu, będzie trochę o wodzie.

Jezioro Ontario, od którego zwie się cała prowincja, której szefuje Toronto, jest jednym z około 2 milionów jezior w Kanadzie. I nie przesadzam nawet troszeczkę. 2 miliony jezior, to prawie tyle, co na Mazurach 😅

Pływa się po nim wspaniale, tym bardziej, że wybrzeże Toronto otacza 13 wysepek, na których można kupić willę czy domek letni w cenie z 1990 roku!

Oczywiście, że jest haczyk, bądźmy dorośli 😉 Żeby nabyć drogą kupna taki domeczek, trzeba zapisać się na listę kolejkową i płacić miastu raz w roku kilkadziesiąt dolarów podatku, dopóki się na niej jest, bez względu na finał tej obecności.

Ostatni raz otwarto ją kilkanaście lat temu, a szczęśliwcom z jej początku, jak się tutaj szacuje, może uda się podpisać akt notarialny za około 150-200 lat.

I tak sobie kalkuluję: wtedy to już człowiek za stary, dajcie spokój, wilgoć, przeciągi, srogie zimy, no nie opłaca się.

Nie byłabym sobą, gdyby ominęły mnie przygody, jak zawsze w podróży 😁 Przy dość szybkim planowaniu tej wyprawy na ostatnią chwilę, trafiłam super hotel w centrum, jak się szybko okazało, w nieco mniej super okolicy 😅

W promieniu kilometra, sytuacja wygląda tu mniej więcej tak, jak przecznicę czy dwie od Hollywood Walk of Fame w LA. Tu fajno, ładno i światowo, a dookoła bezdomni i narkomani.

No więc moje slumsy są 1,5 kilometra od takiego małego torontowego Times Square. Małego, to dobre określenie 😁 Ale stąd można już wszędzie elegancko dojechać.

W dzień wyglądają nieco lepiej i są 'bezpieczniejsze’ bo pełno tu policji. Wczoraj rano na przykład, zamiast jechać tramwajem, przeszłam te 1,5 km, żeby zobaczyć, co i jak. No, poza policjantami byłam jedyną białoskórą istotą. 3 radiowozy mnie zagadywały, czy się nie zgubiłam.

Trochę wydają się przewrażliwieni, albo ja pozbawiona instynktu samozachowawczego 😅

Historia powstania Toronto: Rdzenni mieszkańcy

Tereny dzisiejszego Toronto były zamieszkane przez tysiące lat przez rdzennych mieszkańców: Irokezów, Huronów-Wendatów i Mississaugów (związanych z Anishinaabe). Sama nazwa Toronto pochodzi od słowa w języku Mohawk tkaronto, oznaczającego „miejsce, gdzie drzewa stoją w wodzie” – odnosiło się do palików używanych przez rdzennych mieszkańców do połowów ryb w rejonie jeziora Simcoe.

Początki europejskie

Powstanie miasta

Rozwój

Toronto szybko stało się ważnym portem nad Jeziorem Ontario, centrum handlu, a w XIX wieku – miejscem napływu imigrantów z Europy.

Dziś to największe miasto Kanady i jedno z najbardziej kosmopolitycznych miast świata, z ponad 200 narodowościami i 160 językami obecnymi w codziennym życiu.

10 najważniejszych zabytków i miejsc Toronto

Symbol miasta i Kanady, wysoka na 553 metry (ukończona 1976). Do 2007 roku była najwyższą wolnostojącą budowlą świata. Na szczycie znajduje się taras widokowy i szklana podłoga, a także restauracja obracająca się wokół wieży.

Ikoniczny stadion otwarty w 1989 roku, znany z ruchomego dachu. Siedziba drużyny baseballowej Toronto Blue Jays.

Neoromański budynek ratusza z końca XIX wieku. Dziś mieści sądy, a jego wieża zegarowa to charakterystyczny punkt centrum.

Nowoczesny ratusz zaprojektowany przez fińskiego architekta Viljo Revella (1965), z dwoma zakrzywionymi wieżami otaczającymi salę rady. Obok znajduje się Nathan Phillips Square – miejsce uroczystości miejskich i zimowe lodowisko.

Historyczna hala targowa (XIX w.), jedna z najsłynniejszych hal spożywczych na świecie, miejsce spotkań mieszkańców i turystów.

Dawna przemysłowa dzielnica gorzelni Gooderham & Worts, dziś odnowiona i przekształcona w centrum sztuki, kultury i gastronomii.

Neogotycki zamek wybudowany w 1914 r. przez milionera Henry’ego Pellatta, z ogrodami i sekretnymi przejściami. Dziś muzeum i popularne miejsce filmowe.

Największe muzeum w Kanadzie, z kolekcjami sztuki, historii naturalnej i archeologii. Słynne z nowoczesnej dobudówki w kształcie kryształu (Michael Lee-Chin Crystal).

Jedna z największych galerii sztuki w Ameryce Północnej, z rozbudowaną kolekcją kanadyjskiej, europejskiej i współczesnej sztuki.

Nadbrzeżna dzielnica rekreacyjna z muzeami, teatrami i przystaniami. Z Toronto Islands roztacza się najlepszy widok na panoramę miasta.

21 ciekawostek o Toronto

#SukcesJestKobietą, #Toronto, #Kanada, #CityBreak, #Podróż, #Przygoda

 

 

Exit mobile version