Site icon Sukces jest kobietą!

Theresa Ursula’s Jewelry: Znajdź rytm własnego życia, a orkiestra zacznie grać

Dla mnie sukcesem będzie uczucie, że osiągnęłam wszystko o czym marzyłam i zrealizowałam już wszystkie swoje cele.

Co Cię najbardziej fascynuje?
Theresa Ursula’s Jewelry: Świat oraz to, co jeszcze nieodkryte, a także ludzie oraz ich sposób myślenia, poglądy i talenty, które w nich drzemią.

Jak wyobrażasz sobie swoją zawodową przyszłość za kilka lat?
Staram się nie wybiegać daleko w przyszłość. Stawianie sobie celów jest jak najbardziej w porządku, jednak nie skupiam się na dążeniu do nich po trupach. Bujanie w chmurach i nadmierna pewność co do realizacji swoich celów – burzy motywację do działania. Łatwo się w ten sposób boleśnie potłuc o wielkie rozczarowanie. Jestem na etapie wyborów, wciąż się uczę i zdobywam wiedzę na wielu płaszczyznach. Przyjmę z pokorą wszystko co przyniesie życie i będę się tym cieszyć.

Co starasz się przekazać obserwującym Cię fanom?
Swego czasu postępowałam tak jak mi zagrano. Ciężko jest uszczęśliwiać wszystkich dookoła, kosztem zagłuszenia głosu własnego serca. W pewnym momencie oczekiwania innych przerosły mnie i porzuciłam blogosferę. Rok temu wróciłam do prowadzenia bloga „po swojemu” – tak, jak dyktowało mi serce. Właśnie to chciałabym przekazać moim obserwatorom: nie pozwólcie innym, aby stawiali Wam poprzeczki, których sami nie jesteście w stanie przeskoczyć. Postępujcie tak, jak Wam w duszy zagra.

Co sprawia Ci w pracy największą radość?
Brak rutyny. Nie jestem bierna, na mojej drodze pojawiają się nowe wyzwania, które są cudownym zastrzykiem energii. Dzięki temu skutecznie udaje mi się uniknąć monotonii i znużenia pracą. To właśnie rutyna jest największym wrogiem na ścieżce zawodowej.

Co chciałabyś przekazać innym kobietom, aby uwierzyły w siebie i w swoje możliwości?
Nie marzenia, a działania! Nigdy nie jest za późno na odkrywanie swoich pasji, stawianie sobie celów i ich realizacji. Nie ważne na jakim etapie życia obecnie się znajdujecie, zawsze znajdzie się czas, aby małymi kroczkami wdrażać marzenia w życie. Marzenia są tylko marzeniami. Dopiero działania wiodą Was do celu.

Największe marzenie przed Tobą to?
Wkrótce wychodzę za mąż, więc wszystkie moje obecne marzenia są prozaiczne: założyć rodzinę, kupić mieszkanie i wieść spokojne życie. W międzyczasie planuję w dalszym ciągu się uczyć i zdobywać kolejne kwalifikacje, jednak bez pośpiechu i nie kosztem życia rodzinnego.

Jaka jest Twoja definicja sukcesu?
Każdy definiuje sukces na swój sposób. Uważam, że nie należy tego pojęcia łączyć tylko ze ścieżką zawodową. Dla jednych sukces to wspinanie się po szczeblach zawodowych, dla innych założenie rodziny, wybudowanie domu i posadzenie drzewa. Dla mnie sukcesem będzie uczucie, że osiągnęłam wszystko o czym marzyłam i zrealizowałam już wszystkie swoje cele. Wówczas ze spokojem będę mogła wspierać moje dzieci w ich dążeniu do sukcesu.

Zapraszam na: http://theresaursulasjewelry.blogspot.com/

Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka

Exit mobile version