Site icon Sukces jest kobietą!

Mecenas Alicja Praszkiewicz: Porwania rodzicielskie

Mecenas Alicja Praszkiewicz – bohaterka 10. edycji książki „Sukces jest kobietą” oraz założycielka marki „Rozwód z klasą” – zaprasza do lektury artykułu!

Porwanie rodzicielskie to jedno z tych zjawisk, które najczęściej rodzi się nie z wyrachowania, lecz z emocji: złości po rozstaniu, poczucia krzywdy albo przekonania, że „ja wiem lepiej, co jest dobre dla dziecka”. Prawo coraz wyraźniej pokazuje jednak, że rodzicielstwo nie daje prawa do samodzielnych decyzji o losie dziecka, zwłaszcza gdy drugi rodzic zostaje z dnia na dzień odsunięty od realnej opieki. Utrzymywanie kontaktu telefonicznego czy przez komunikatory nie zastąpi codziennej obecności i możliwości współdecydowania o życiu dziecka. Dlatego zarówno polskie przepisy, jak i Konwencja haska, próbują przeciąć ten węzeł konfliktów, jasno wskazując, że samowolne wywiezienie lub zatrzymanie dziecka jest naruszeniem prawa. To ważny sygnał: w sporach dorosłych granicą powinna być zawsze stabilność i bezpieczeństwo dziecka.

 

Porwaniem rodzicielskim najczęściej określa się bezprawne uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej lat 15 albo osoby nieporadnej ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny. W literaturze wyjaśnia się, że słowo „uprowadza” to inaczej właśnie porywa, zabiera, przeprowadza lub przenosi z dotychczasowego miejsca pobytu w inne miejsce; nie chodzi tu o miejsce geograficzne, lecz o konkretne miejsce (lokal), w którym przebywa osoba, będąca pod opieką lub nadzorem.  Skutkiem jest tu pozbawienie uprawnionego możliwości sprawowania opieki lub nadzoru w stosunku do małoletniego. Część doktryny prawniczej jest zdania, że nie można mówić o realizacji znamion tego przestępstwa w przypadku zabrania lub zatrzymania dziecka przez jedno z rodziców wbrew woli drugiego, jeśli oboje wykonują wspólnie władzę rodzicielską. A to oznaczałoby, że w przypadku posiadania przez obojga rodziców pełnej władzy rodzicielskiej (nie ograniczonej w żaden sposób postanowieniem sądowym) do uprowadzenia nie dochodzi.  Zatem sprawcą  może być wyłącznie ten rodzic, który został pozbawiony władzy rodzicielskiej lub któremu została ona ograniczona lub zawieszona. Jeżeli rodzice wykonują wspólnie władzę rodzicielską i jedno z nich, wbrew woli drugiego, zabiera lub zatrzymuje dziecko, nie dochodzi do realizacji znamion przestępstwa uprowadzenia. (por. Violetta Konarska-Wrzosek „ Prawny system postępowania z nieletnimi w Polsce”, A. Muszyńska [w:] Kodeks karny. Część szczególna. Komentarz, red. J. Giezek, Warszawa 2021 ).

 

Warto zauważyć, że pogląd ten znajduje odzwierciedlenie nie tylko w części doktryny i starszym orzecznictwie, lecz bywa również podzielany w praktyce przez niektóre organy ścigania. W konsekwencji zgłoszenia dotyczące zabrania lub zatrzymania dziecka przez jednego z rodziców posiadających pełnię władzy rodzicielskiej są niekiedy oceniane jako pozbawione znamion czynu zabronionego, co prowadzi do odmowy podjęcia dalszych czynności. Zróżnicowanie stanowisk w tym zakresie powoduje niepewność prawną po stronie rodziców oraz trudności w skutecznej ochronie prawa do opieki nad dzieckiem. Z tego względu moim celem jest przybliżenie problematyki porwania rodzicielskiego oraz wskazanie aktualnych kierunków wykładni, uwzględniających zarówno przepisy prawa krajowego, jak i regulacje międzynarodowe. Podjęcie tej tematyki ma na celu zwrócenie uwagi na potrzebę bardziej jednolitego stosowania prawa w praktyce.

Przepisy Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego wskazują bowiem, iż jeśli władza rodzicielska w pełni przysługuje obojgu rodzicom, bez względu na to, czy żyją oni razem, tworząc rodzinę, czy żyją w rozłączeniu, to każdy z nich jest obowiązany i uprawniony do jej wykonywania samodzielnie. Wyjątek od zasady autonomii i samodzielności działania każdego z rodziców przewiduje art. 97 § 2 k.r.o., który wymaga od nich współdziałania, ponieważ o istotnych sprawach dziecka, takich jak m.in. miejsce jego pobytu, rodzice mający pełną władzę rodzicielską powinni rozstrzygać wspólnie, a w przypadku braku takiego porozumienia między nimi rozstrzyga o tym sąd opiekuńczy.

Jeżeli zatem rodzic mający pełnię władzy rodzicielskiej uprowadza dziecko, czyli zmienia jego miejsce pobytu bez zgody drugiego z rodziców i tym samym uniemożliwia drugiemu rodzicowi jako uprawnionemu wykonywanie jego prawa do pieczy nad dzieckiem i kierowania nim (naruszając jego prawo do opieki), to tym samym swoim zachowaniem wypełnia znamiona przestępstwa. Rodzice są zobligowani do wspólnego decydowania o miejscu pobytu małoletniego, który powinien przebywać w miejscu odpowiadającym woli obojga rodziców mających pełną władzę rodzicielską.  Przeciwne wobec powyższego stanowisko zapewniałoby zatem bezkarność skłóconym rodzicom co najmniej do chwili pozbawienia lub ograniczenia władzy rodzicielskiej choćby jednego z nich. Z tej właśnie przyczyny zdecydowana większość doktryny prawnej przychyla się do stanowiska, wedle którego rodzic posiadający pełną władzę rodzicielską może popełnić przestępstwo uprowadzenia małoletniego. Dla uznania, że doszło do uprowadzenia lub zatrzymania, nie ma znaczenia, czy możliwy jest kontakt z osobą uprawnioną do opieki lub nadzoru. Istotne jest to, że opieka lub nadzór nie mogą być w pełni wykonywane.

 

Warto jednak analizować tę kwestię także w oparciu o przepisy Konwencji dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę sporządzonej w Hadze w dniu 25 października 1980 roku –  stanowiącą kompleksową regulację, która znajduje zastosowanie w przypadku bezprawnego uprowadzenia lub zatrzymania dziecka i zmierza do stworzenia gwarancji dla poszanowania prawa do sprawowania bezpośredniej pieczy nad dzieckiem oraz styczności z nim, zgodnie z prawem państwa, w którym dziecko przebywało przed bezprawnym uprowadzeniem lub zatrzymaniem. Podstawowym celem Konwencji jest skuteczne przeciwstawianie się samowolnym (bezprawnym) działaniom uprowadzającego lub zatrzymującego dziecko, który naruszył prawa innej osoby, instytucji lub organizacji do sprawowania opieki nad dzieckiem. Urzeczywistnienie tego celu następuje poprzez pozbawienie uprowadzającego lub zatrzymującego dziecko skutków działania w drodze przywrócenia stanu faktycznego i prawnego, jaki istniał przed tymi zdarzeniami. 

 

Zgodnie z Konwencją, uprowadzenie lub zatrzymanie dziecka jest nielegalne, jeśli spełnione są dwa warunki jednocześnie. Po pierwsze, doszło do naruszenia prawa do opieki, które przysługiwało danej osobie (samodzielnie lub wspólnie z inną osobą) na podstawie prawa kraju, w którym dziecko na stałe mieszkało tuż przed uprowadzeniem. Po drugie, to prawo do opieki było w praktyce rzeczywiście wykonywane w chwili uprowadzenia albo byłoby wykonywane, gdyby do uprowadzenia nie doszło. Konwencja zakłada, że jak najszybszy powrót dziecka do miejsca, w którym mieszkało przed uprowadzeniem lub zatrzymaniem, leży w jego najlepszym interesie. Jeśli więc zostanie stwierdzone, że doszło do bezprawnego uprowadzenia lub zatrzymania dziecka, władze państwa, do którego dziecko trafiło, powinny niezwłocznie nakazać jego powrót, pod warunkiem że wniosek o jego wydanie został złożony w ciągu roku od uprowadzenia.

W praktyce porwanie rodzicielskie nie wygląda jak scena z filmu sensacyjnego, lecz jak cicha decyzja jednego z rodziców, który bez zgody drugiego zabiera dziecko i zmienia jego miejsce życia. Choć formalnie oboje rodzice mogą mieć pełnię władzy rodzicielskiej, prawo coraz częściej podkreśla, że o tak ważnych sprawach jak miejsce pobytu dziecka trzeba decydować wspólnie.

Po więcej informacji o działalności naszej Bohaterki zapraszamy tutaj:
https://rozwodzklasa.com.pl/  
https://www.instagram.com/rozwod_z_klasa/ 
Fot. materiały firmowe 
Źródło: materiał promocyjny Partnera
#SukcesJestKobietą #książka #rozwód #RozwódZKlasą #prawo

Exit mobile version