Site icon Sukces jest kobietą!

Katarzyna Bacewicz: Nic nie dzieje się bez przyczyny

Siedząc z założonymi rękoma nie możemy liczyć na to, że coś się samo stanie. Zawsze powtarzam sobie, że marzenia same się nie spełniają, marzenia się spełnia.

Co Cię najbardziej fascynuje?
Katarzyna Bacewicz: Od najmłodszych lat byłam zafascynowana tańcem. Przez 10 lat jako dziecko uczęszczałam na zajęcia taneczne, a w późniejszym czasie trenowałam pole dance. W chwili obecnej najbardziej fascynuje mnie gotowanie, pieczenie. Możliwość tworzenia zupełnie nowych przepisów, bawienie się składnikami, czy też odkrywanie nieznanych dla mnie smaków. Wchodząc do kuchni jestem wolna od wszelkich problemów, czy też zmartwień. Tam mogę choć na chwilę zapomnieć o istniejącym świecie. Coraz więcej frajdy sprawia mi również fotografowanie jedzenia, które przygotuję. W obiektywie wszystko wygląda zupełnie inaczej, oczywiście dalej smacznie.

Jak wyobrażasz sobie swoją zawodową przyszłość za kilka lat?
Z wykształcenia jestem kosmetologiem oraz magistrem zarządzania zasobami ludzkimi i to właśnie z tym kierunkiem zawsze chciałam związać swoją przyszłość. Jednak coraz częściej zastanawiam się nad połączeniem swojej pasji z pracą.

Co starasz się przekazać obserwującym Cię fanom?
Przede wszystkim staram się przekazać, że zdrowy styl życia i zdrowe odżywianie wcale nie muszą być nudne. A zdrowa, zbilansowana dieta nie opiera się jedynie na jedzeniu sałaty, czy też kurczaka z ryżem, jak to potocznie się przyjęło. Tak naprawdę w tworzeniu zdrowych posiłków ogranicza nas jedynie nasza wyobraźnia. Osoby, które mnie obserwują mogą nauczyć się, że przy niewielkim nakładzie czasu można wyczarować cuda w kuchni. A jeśli dodatkowo zadbamy o formę podania danego posiłku, to już zupełnie zapominamy o tym, że jesteśmy na jakiejś diecie. Przecież to nie dieta, to styl życia!

Co sprawia Ci w pracy największą radość?
Największą radość w prowadzeniu konta na Instagramie i fanpage’a sprawia mi możliwość dzielenia się swoimi pomysłami, przepisami z innymi osobami. Możliwość wymiany zdań, czy też swoich poglądów. Cudownie jest dostawać wiadomości, w których ktoś chwali mój wypiek, czy inne danie. To naprawdę wspaniałe uczucie – móc inspirować innych. Takie wiadomości zwrotne od moich odbiorców są dla mnie bardzo motywujące, to właśnie one napędzają mnie do dalszego działania. Miło jest wiedzieć, że to, co robię ma jakiś sens.

Co chciałabyś przekazać innym kobietom, aby uwierzyły w siebie i w swoje możliwości?
Sama czasem należę do takich niedowiarków i mam chwilę zwątpienia w siebie i swoje umiejętności, ale wydaje mi się, że żadne wsparcie i słowa otuchy bliskich osób nie pomogą nam w osiągnięciu wyznaczonego celu, jeśli my same nie uwierzymy w to, że damy radę. Tylko dobrym nastawieniem i pewnością siebie jesteśmy w stanie dojść tak daleko jak tylko tego chcemy. Drogie Panie, bo jak nie my, to kto?

Największe marzenie przed Tobą to?
Mam bardzo wiele marzeń, począwszy od tych mniejszych, krótkoterminowych, a kończąc na tych poważniejszych jak: dalekie podróże czy też założenie własnej rodziny. Dobrze jest mieć marzenia, ale najważniejsze to konsekwentnie dążyć do ich realizacji. Wyznaczać sobie coraz to nowsze cele, które przybliżą nas do ich spełnienia. Siedząc z założonymi rękoma nie możemy liczyć na to, że coś się samo stanie. Zawsze powtarzam sobie, że marzenia same się nie spełniają, marzenia się spełnia. Trzeba tylko w to uwierzyć, robić to co się kocha i małymi kroczkami się do nich przybliżać.

Jaka jest Twoja definicja sukcesu?
Sukces to poziom satysfakcji i zadowolenia, który czerpiemy ze swojego życia, czy też spełnienie zawodowe. Dla każdego będzie on oznaczał zupełnie coś innego i będzie miał inne wartości. Dla mnie najważniejszą z nich jest szczęśliwa rodzina.

Zapraszam na: https://www.instagram.com/fun.eat.fit/

Rozmawiała: Agnieszka Słodyczka

Fot. Anna Bojda

Exit mobile version